• 10-letnie kompakty z niedużym dieslem cieszą się dużym wzięciem wśród aut z drugiej ręki.
  • Najwięcej przyjemności z jazdy dają Volkswagen Golf VI i Ford Focus II. Nieźle prowadzi się też Mazdę 3 II. Natomiast najsłabiej pod tym względem wypada Opel Astra III.
  • Za 15-20 tys. zł kupicie auto w niezłym stanie, ale uważajcie: na rynku nie brakuje egzemplarzy po powypadkowych i z cofniętym licznikiem!

Samochody kompaktowe od lat cieszą się dużym wzięciem na rynku wtórnym, szczególnie gdy mają ok. 10 lat, średniej wielkości diesla pod maską i kosztują 15-20 tys. zł. A zupełny top w tym kręgu tworzą: Opel Astra, Ford Focus i Volkswagen Golf! Są najchętniej sprowadzane, najczęściej kupowane. To gorący towar, którym łatwo się... sparzyć! Jak uniknąć potencjalnych problemów? Które z tych aut będzie najlepszym wyborem? Do walki stają: Ford Focus 1.6 TDCi, Opel Astra 1.7 CDTI, VW Golf 1.6 TDI, a stawkę uzupełnia Mazda 3 1.6 CD, która może nie ma tak dużej siły przebicia, ale konstrukcyjnie jest zbliżona do europejskich konkurentów, może więc okazać się ciekawą propozycją. Moc silników oscyluje od 105 do 110 KM, a do wydania mamy 15-20 tys. zł.

Ford Focus – jego zaleta jest bardzo atrakcyjna cena

Foto: auto świat / Auto Świat

Zacznijmy od Forda Focusa. Debiutująca w 2004 r. druga generacja nie szokowała już tak stylem, jak poprzednia. Samochód na tle rywali stał się po prostu estetycznym kompaktem. Na szczęście lifting przeprowadzony w 2007 r. dodał nadwoziu trochę dynamizmu, a właśnie auta po modernizacji są w kręgu naszego zainteresowania. Ceny Forda Focusa wersji 1.6 TDCi startują od ok. 10 tys. zł, a 10-letnie egzemplarze kupicie za 14-16 tys. zł. Cena jest więc mocnym punktem Focusa! Dobrze oceniamy też walory użytkowe kabiny.

Choć w porównaniu z Mazdą 3 i Volkswagenem Golfem Ford zadebiutował kilka lat wcześniej, wcale nie ustępuje im pola. Wielkość kabiny (szczególnie z przodu) i pojemność bagażnika (396 l) to mocne punkty kompaktowego Forda Focusa. Do tego można liczyć na dopracowane wielowahaczowe podwozie, które daje sporo frajdy z jazdy, choć owszem, z czasem wymaga ingerencji mechanika.

A skoro poruszyliśmy temat trwałości, to Ford Focus ma kilka punktów zapalnych. Uważajcie na korozję, która owszem, nie jest aż tak dużym problemem, jak w poprzedniku, ale też daje się we znaki. Skontrolujcie elektrykę! Usterki liczników (z powodu tzw. zimnych lutów), kłopoty wynikające z niefachowego podłączenia urządzeń w magistrali CAN, niedomagania komputera sterującego silnikiem – to się zdarza. Także sam motor 1.6 TDCi ma kilka plam na honorze. Ogólnie nie jest to zły napęd, ale w początkowej fazie zmagał się z szybko zacierającymi się turbosprężarkami (problem z drożnością sitka w układzie olejenia turbiny), nietrwały okazał się też łańcuszek łączący wałki rozrządu (w Focusie II montowano tylko wersję 16V, DOHC), do tego trzeba jeszcze doliczyć niedomagania typowe dla współczesnych diesli.

Jeśli jednak wszystkie słabe strony zostały wyeliminowane, to właśnie Focus ze 109-konnym dieslem (występuje też wersja o mocy 90 KM) okazuje się najprzyjemniejszy w codziennej jeździe. Podczas testu spalił najmniej paliwa (średnio 4,8 l/100 km), był też najlepszy w sprincie do „setki” – 11,4 s (ex aequo z Volkswagenem Golfem). I choć zalet jest sporo, a oferta bogata, do zakupu kompaktowego Forda Forda 1.6 TDCi podchodźcie z dystansem! Focus II, właśnie z dieslem 1.6, był chętnie wybierany przez firmy. Na rynku dominują więc poflotowe egzemplarze z ogromnymi przebiegami. Oczywiście, część tych aut ma cofnięte liczniki, co nie zawsze da się poznać na pierwszy rzut oka, bo tapicerka i plastiki zastosowane w Fordzie Focusie, choć nie są najładniejsze, dobrze znoszą próbę czasu.

Ford Focus II (2004-10) - 1.6 TDCi/109 KM

Focus II to popularne auto na rynku wtórnym! Można liczyć na bogatą paletę odmian nadwoziowych, kilkanaście wersji silnikowych i dużą liczbę aut wystawionych do sprzedaży. Także cenę uznajemy za korzystną, bo nawet pomijając najtańsze egzemplarze z początku produkcji (od 6-7 tys. zł), również wersja po modernizacji (w 2007 r.) nie jest droga – cena startuje od ok. 10 tys. zł.

Pamiętajcie jednak, że auta z silnikiem 1.6 TDCi były często wykorzystywane we flotach. To z jednej strony tłumaczy niskie ceny wywoławcze, a z drugiej powinno wzmóc waszą czujność podczas poszukiwań i samych oględzin – nie brakuje zaniedbanych aut, które pokonały 300-400 tys. km. Diesel 1.6 TDCi to silnik konstrukcji PSA, który w Focusie II występował w wersji 90 i 109 KM. Choć to niezły motor (niskie spalanie, akceptowalna dynamika wersji 109 KM), ma też słabe punkty (piszemy o nich poniżej). Oprócz niego w palecie diesli znajdziecie wersje 1.8 (Ford), a także 2.0 (PSA), którą uznajemy za najlepszy wybór w tym modelu. Ogólna trwałość? Przeciętna. Uwaga na korozję podwozia!

Ford Focus II – typowe usterki

  • W dieslu 1.6 TDCi dość szybko dochodzi do rozciągnięcia łańcuszka łączącego wałki rozrządu i niedomaga turbina (z powodu problemów z układem smarowania; zatkane sitko)
  • Problemy z przekładniami automatycznymi
  • Usterki elektrohydraulicznego wspomagania układu kierowniczego
  • Luzy w zawieszeniu (większe przebiegi)
  • Korozja podwozia
  • Problemy z elektroniką

Mazda 3 – uwaga na korozję!

Foto: auto świat / Auto Świat

W przeciwieństwie do kompaktowego Forda Focusa hasło „poflotówka” jest obce Maździe 3 II (2009-13). Ten samochód kupowali głównie klienci indywidualni, nie tylko w Polsce, lecz także na zachodzie Europy. Oba modele mają też jednak wiele cech wspólnych. Druga generacja Mazdy 3 powstała na płycie podłogowej Focusa II, także turbodiesel 1.6/109 KM to motor zapożyczony od producenta z Kolonii. Wszystkie wady i zalety eksploatacyjne są więc takie same, jak w Focusie. Również koszty obsługi silnika będą podobne, pod warunkiem że nie korzystacie z usług ASO, które w przypadku Mazdy do tanich nie należy!

Jeśli natomiast chodzi o osiągi oraz spalanie, to Mazda 3 1.6 CD/109 KM nieco ustępuje Fordowi Focusowi, za co odpowiada i nieco wyższa masa własna, i fakt, że silnik Mazdy spełnia normę Euro 4, a Focusa – Euro 5. Mazda ma jednak asa w rękawie. W 2010 r. na rynek wprowadzono zmodyfikowaną wersję 1.6 CD, z 8-zaworową głowicą i jednym wałkiem rozrządu (115 KM), która okazała się bardzo udana – cicha, oszczędna i trwała. Niestety, 15-20 tys. zł to trochę za mało na Mazdę 3 po 2010 r. Egzemplarze z lat 2009-10 kupicie za blisko 20 tys. zł – ten model bardzo dobrze trzyma cenę!

Inne zalety Mazdy 3? Ciekawy, dynamiczny design, prosportowe nastawy zawieszenia, bogate wyposażenie wielu aut i dobra ogólna trwałość auta. A minusy? Przede wszystkim słabe walory użytkowe – japoński kompakt ma najmniejszy kufer, najgorszą ładowność, niewiele miejsca jest z tyłu na wysokości nóg. Do tego na rynku dominują auta z importu, których stan bywa nie najlepszy. Słabo wypada także zabezpieczenie przed korozją. Owszem, rdza nie wyrządza tak dużych szkód, jak w 1. generacji modelu, jednak nadal to poważny problem.

Mazda 3 II (2009-13) - 1.6 CD/109 KM

Mazda 3 drugiej generacji kontynuowała myśl projektową poprzedniczki, czyli dynamicznie wyglądającego auta, z pewnym zawieszeniem i dającego poczucie przyjemności z jazdy, ale... Właśnie, to także pojazd średnio opierający się korozji. Może nie rdzewieje tak szybko, jak poprzedniczka, ale wiele egzemplarzy zmaga się z korozją podwozia i karoserii. Do wyboru są dwa nadwozia: 5-drzwiowy hatchback (dominuje w ofertach) i sedan.

Model trzeba pochwalić za przyjemnie zaprojektowane wnętrze, w którym z przodu jest naprawdę sporo miejsca, natomiast zganić za niedoróbki wychodzące po kilku latach eksploatacji, np. fotel ma tendencję do luzowania się. Mazdę 3 zbudowano na płycie podłogowej Forda Focusa, ale tylko niektóre elementy są współzamienne (np. tylne zawieszenie). Także z Forda pochodzi bazowy diesel 1.6 CD (tak naprawdę to konstrukcja PSA). Początkowo rozwijał 109 KM (wersja 16V), później 115 KM (8V). Wady i zalety porównywanej odmiany 109-konnej są takie same, jak wymieniliśmy w Fordzie. Jest jeszcze diesel 2.2 (Mazdy) – to trwały napęd (choć też nie bez wad!), ale potencjalne naprawy są drogie. Wysoko oceniamy benzyniaki – 1.6 i 2.0.

Mazda 3 II – typowe usterki

  • Problemy z korozją
  • Twarde plastiki w kabinie
  • Łatwo rysują się szyby (np. od odszroniania skrobaczką)
  • Białe plamy na wyświetlaczu komputera pokładowego (auta z początku produkcji)
  • W przednim zawieszeniu przeciętna trwałość sworzni wahaczy
  • Zatarte turbiny, rozciągnięty łańcuszek łączący wałki rozrządu i inne problemy współczesnych diesli w 1.6 CD 16V

Volkswagen Golf – diesel 1.6 TDI to niezły silnik

Foto: auto świat / Auto Świat
Porównanie 10-letnich kompaktów

Co ciekawe, rdzę spotkacie także w Volkswagenie Golfie VI (2008-12). Nie w każdym, chodzi o partię aut, która trafiła na rynek w początkowej fazie produkcji. Nie jest to problem alarmujący, jak w Maździe 3, ale trzeba o nim pamiętać i podczas oględzin wzmóc czujność! Volkswagen Golf to też popularny samochód flotowy, nie brakuje więc zajeżdżonych aut, z dużymi przebiegami, eksploatowanych najtańszym kosztem. Uważajcie na wersje z benzyniakami TSI, które właśnie w tym okresie zmagały się z wieloma problemami, często drogimi w usunięciu. Jak twierdzą mechanicy, diesle (1.6 i 2.0 TDI) będą pewniejszym wyborem w Volkswagenie Golfie VI, oczywiście, o ile nie są zajeżdżone.

Porównywana wersja 1.6 o mocy 105 KM (w ofercie też odmiana 90 KM) uchodzi za całkiem udaną i dobrą do codziennej jazdy. Owszem, czasami zawodzą wtryskiwacze, niekiedy pojawiają się wycieki oleju, innym razem szwankuje osprzęt, ale generalnie to niezły silnik. Także w naszych testach wypadł korzystnie i walczył o miano lidera w poszczególnych pomiarach, notując np. średnie spalanie na poziomie 4,9 l/100 km. Volkswagen Golf okazał się autem z najlepiej zagospodarowaną kabiną (sporo miejsca z przodu i z tyłu), natomiast ogólna trwałość tego modelu wypada przyzwoicie, choć bez wątpienia nie jest to wzorzec trwałości. Cena? Volkswagen Golf nie jest tani. Ceny wywoławcze aut z 2009 r. z turbodieslem 1.6 TDI bywają nawet wyższe niż w przypadku Mazdy 3!

Volkswagen Golf VI (2008-12) - 1.6 TDI/105 KM

Szósta generacja Golfa to właściwie tylko trochę poprawiony poprzednik, wzbogacony o nowoczesną technikę. Niestety, jeśli chodzi o silniki, okazała się ona mocno niedopracowana. Dotyczy to szczególnie benzyniaków TSI – zarówno mniejszych (np. 1.4), jak i większych (1.8 i 2.0) – które zmagały się z poważnymi problemami. W obliczu tego wybór diesla (porównywanego 1.6 lub większego 2.0) okazuje się bardziej racjonalny. Problem w tym, że większość aut z nim pod maską pochodzi z importu, najczęściej z rynku niemieckiego, ale sporo jest też Volkswagenów z Francji i Belgii.

Najczęściej są to samochody z historią pofirmową, po naprawach blacharskich, których licznik został skorygowany, zanim auto wystawiono w Polsce do sprzedaży. Natomiast zadbane egzemplarze z silnikiem 1.6 TDI (90 i 105 KM), które mają nieduży przebieg, nie powinny psuć się nadmiernie. Do tego to całkiem cicha i oszczędna jednostka. Nieźle wypada również ogólna użyteczność Golfa VI w wersji hatchback (w ofercie także kombi oraz kabriolet). Można liczyć na sporo miejsca w kabinie, dobrą pozycję za kierownicą i zadowalające wykończenie. Pochwalić też musimy własności jezdne tego modelu.

Volkswagen Golf VI – typowe usterki

  • Znamy przypadki korozji progów, masek oraz tylnych klap w kombi (początek produkcji)
  • Problemy z mechanizmem otwierania tylnej klapy
  • Niedomagania komputera pokładowego (pomaga aktualizacja oprogramowania)
  • Drogie awarie skrzyni DSG
  • Uszkodzony moduł komfortu
  • W silniku 1.6 TDI: problemy z DPF-em, wycieki i niedomagania wtryskiwaczy
  • Awaryjne benzyniaki TSI

Opel Astra – typ konserwatywny

Foto: auto świat / Auto Świat

To może Opel Astra III ze 110-konnym dieslem 1.7 CDTI? Choć obecnie coraz większą popularnością cieszy się 4. generacja kompaktowego Opla, Astra III (typoszereg H; lata produkcji 2004-14) nadal jest mocnym graczem wśród 10-letnich kompaktów za 15-20 tys. zł. Pamiętajcie jednak, że ten skądinąd całkiem przyzwoity samochód pochodzi z czasów, gdy koncern GM wprowadzał oszczędności kosztem jakości. Standardem są więc: skrzypiące wnętrze, twarde plastiki, klejąca się z czasem guma na dźwigniach i pokrętłach oraz nie najlepsze spasowanie. Co jednak ważne, niektóre elementy nieco poprawiono w ramach liftingu, wyeliminowano też kilka problemów wieku dojrzewania, co w połączeniu z atrakcyjną ceną (poziom Forda Focusa, a nie Mazdy 3 czy Volkswagena Golfa VI) sprawia, że o Oplu Astra H warto pamiętać podczas poszukiwań 10-letniego auta kompaktowego.

Owszem, Opel Astra nie każdemu przypadnie do gustu. Nie ma wystrzałowego wyglądu, konserwatywny jest projekt wnętrza, także zachowanie podczas dynamicznej jazdy pozostawia wiele do życzenia, ale jeśli szukacie rodzinnego auta do spokojnej jazdy, zadbany egzemplarz może dać jeszcze sporo powodów do zadowolenia z eksploatacji. Jeśli chodzi o porównywany silnik 1.7 CDTI o mocy 110 KM, to oceniamy go nie najlepiej. Jest dość głośny, zmaga się z kilkoma problemami, pali najwięcej spośród porównywanych aut (średnia z testu 5,4 l/100 km), a przy tym osiągi są tylko przeciętne. W tym modelu najlepszym dieslem jest odmiana 1.9 o mocy 120 KM.

Opel Astra III (2004-14) - 1.7 CDTI/110 KM

Lata lecą, a Astra III nadal jest mocnym graczem wśród 10-letnich kompaktów – spore zainteresowanie, duża oferta rynkowa. Rzeczywiście, przeglądając ogłoszenia, szybko dojdziecie do wniosku, że Astrę można mieć w dowolnej konfiguracji – od pakownej wersji kombi (bagażnik 500 l) i eleganckiego sedana, przez zgrabnego hatchbacka 5d oraz sportowo wyglądającą wersję 3d (GTC), aż po stylowe coupé-cabrio. Najtańsze egzemplarze są wyceniane na 6-7 tys. zł, ale pamiętajcie, że przeważnie to mocno wyeksploatowane auta poflotowe z początkowych lat produkcji i z przebiegami znacznie przekraczającymi 300 tys. km.

Szczególnie dotyczy to opisywanej wersji 1.7 CDTI, która chętnie była wybierana przez firmy. To silnik konstrukcji Isuzu (w ofercie były też jednostki Fiata – 1.3 i 1.9), który występował w kilku wariantach mocy: początkowo 80 i 100 KM, a później 110 i 125 KM. Mimo że dynamika mocniejszych wersji jest przyzwoita, silnik ten okazuje się dość hałaśliwy, pali nieco więcej niż konkurenci, a do tego ma kilka problemów jakościowych. Nieźle wypadają benzyniaki, z których wśród aut po liftingu najlepszy do spokojnej jazdy jest silnik 1.6 o mocy 115 KM. Dobre są walory użytkowe wersji hatchback. Przed zakupem warto też sprawdzić manualną skrzynię – kłopoty z łożyskowaniem (naprawa kosztuje ok. 3 tys. zł).

Opel Astra III – typowe usterki

  • Trzeszczące wnętrze
  • Usterki modułu CIM pod kierownicą (m.in. niewłaściwa praca kierunkowskazów)
  • Niedomagania klimatyzacji
  • Przeciętna trwałość łączników stabilizatora i górnych mocowań amortyzatorów
  • Niedomagania manualnych skrzyń biegów
  • W dieslu 1.7 awarie: koła dwumasowego, wtryskiwaczy, zaworu sterowania turbiną, DPF-u i regulatora ciśnienia paliwa

Dane techniczne

Dane producenta Ford Focus Mazda 3 Opel Astra VW Golf
Silnik – typ/cylindry/zawory t.diesel/R4/16 t.diesel/R4/16 t.diesel/R4/16 t.diesel/R4/16
Pojemność skokowa (cm3) 1560 1560 1686 1598
Moc maksymalna (KM/obr./min) 109/4000 109/4000 110/3800 105/4400
Maks. mom. obr. (Nm/obr./min) 240/1750 240/1750 260/1700 250/1500
Skrzynia biegów/napęd man. 5/przedni man. 5/przedni man. 6/przedni man. 5/przedni
Hamulce przód/tył tarcze went./tarcze tarcze went./tarcze tarcze went./tarcze tarcze went./tarcze
Wymiary (dł./szer./wys.; mm) 4337/1839/1497 4460/1755/1460 4249/1753/1460 4199/1786/1512
Rozstaw osi (mm)/poj. bagaż. (l) 2640/396-1258 2640/340-1360 2614/380-1295 2575/350-1305
Masa własna/ładowność (kg) 1335/495 1354/476 1328/547 1346/524
Osiągi (dane fabryczne) Ford Focus Mazda 3 Opel Astra VW Golf
Przyspieszenie 0-100 km/h 10,9 (test 11,4) s 11,0 (test 11,6) s 12,0 (test 11,5) s 11,3 (test 11,4) s
Prędkość maksymalna 188 km/h 185 km/h 185 km/h 189 km/h
Zużycie paliwa (średnie) 4,5 (test 4,8) l/100 km 4,5 (test 5,3) l/100 km 4,7 (test 5,4) l/100 km 4,5 (test 4,9) l/100 km
Średnica zawracania (w lewo/w prawo) 11,4 m 11,0 m 11,1 m 10,9 m

Naszym zdaniem

Postawiłbym na Volkswagena Golfa lub Forda Focusa z dieslami 1.6. Oba auta mają wady i zalety. Volkswagen Golf jest drogi, ma kilka słabych punktów, ale daje sporo przyjemności z jazdy, nie psuje się przesadnie często, a jego silnik okazuje się oszczędny i dość dynamiczny. Także diesel 1.6 TDCi w Fordzie Focusie mało pali i zapewnia niezłe osiągi. Do tego to niedrogie auto w zakupie, ale też niepozbawione wad i niestety, coraz częściej zmaga się z korozją. Mazda 3 1.6 CD? Jest to jakiś pomysł na 10-letni kompakt, ale raczej ten model polecam z benzyniakiem – cena podobna, a trwałość wyższa. Opel Astra 1.7 CDTI ma najmniej mocnych punktów i kilka wad jakościowych, choć zadbana i z małym przebiegiem – czemu nie.