Poprzednia generacja Mondeo miała prostą i zdecydowanie nudną karoserię. Auto nie wyróżniało się w segmencie D, a dodatkowo miało poważne problemy z jakością zabezpieczenia antykorozyjnego.

Foto: Producent

Projektanci czwartej odsłony modelu postanowili przyłożyć się nieco bardziej. W efekcie sedan, liftback i kombi wyglądają nowocześnie, a połączenie ostrych i obłych linii nadało sylwetce dynamizmu. Ford klasy średniej świetnie wygląda nie tylko przed domkiem jednorodzinnym, ale także na parkingu przed eleganckim biurowcem w centrum dużego miasta. Poprawiła się także jakość zabezpieczenia antykorozyjnego!

Takiej przestrzeni nie powstydziłoby się nawet auto segmentu E!

Kabina Mondeo Mk IV jest obszerna. Auto bez najmniejszych problemów zabiera na pokład pięciu dorosłych pasażerów oraz 550 litrów bagażu. W liftbacku przestrzeń załadunkową można powiększyć maksymalnie do 1460, a w kombi do 1745 litrów. Wnętrze Forda jest przemyślane, co decyduje o jego wysokiej funkcjonalności i praktyczności. Fotele są wygodne i dobrze trzymają podczas jazdy w zakręcie, a jakość wykończenia stoi na wysokim poziomie. Co prawda, drobne wykończenia deski rozdzielczej mogą zacząć trzeszczeć po kilku latach eksploatacji, jednak takie wpadki zdarzają się w segmencie D.

Foto: Producent

Mondeo jest nie tylko praktyczne, przestronne i ładne. Potencjalnych nabywców przyciąga również atrakcyjną ceną. Za używane modele z początku produkcji należy zapłacić minimum 20 tysięcy złotych. Za kwotę dwukrotnie wyższą kierowca może sobie pozwolić na Forda napędzanego silnikiem diesla nawet z 2010 roku. Jak przystało na współczesne auto segmentu D, wyposażenie nawet w wersji podstawowej nie powinno rozczarować. Standardem jest komplet poduszek powietrznych, pakiet elektryczny, klimatyzacja, ABS i ESP. Spora część Mondeo oferowanych na rynku wtórnym pochodzi z flot. Ponieważ auta w firmie są intensywnie eksploatowane, przed zakupem warto dokładnie sprawdzić oglądany egzemplarz.

Zdecydowana większość modeli dostępnych za maksymalnie 40 tysięcy złotych jest napędzana 2-litrowym dieslem TDCi o mocy 140 koni mechanicznych. Mimo iż Ford nie należy do aut lekkich (bez pasażerów waży 1500 kilogramów), ropniak nie ma problemów z jego rozpędzaniem. Czas przyspieszenia do pierwszej setki wynosi 9,5 sekundy. Spalanie w mieście przekracza 7,5 litra, a na trasie dochodzi do 5 litrów.

2-litrowy diesel jest wspólnym dziełem inżynierów Forda i PSA. Co więcej, jednostka jest udana! Oczywiście z czasem przydarzą się jej awarie, jednak na tle współczesnych ropniaków, problemy będą niewielkie. Jako pierwsze usterkę ujawni koło pasowe wału korbowego. Poza tym zdarzają się wycieki z przewodów paliwowych, zacięcia termostatów oraz problemy z pompami wysokiego ciśnienia. Prędzej lub później zapcha się filtr cząstek stałych. Jego wymiana kosztuje od 3 do 5 tysięcy złotych.

Tego silnika należy unikać

Niezwykle popularny na rynku wtórnym jest także motor 1,8 TDCi. Jednostka oferuje 125 koni mechanicznych, rozpędza Mondeo do setki w 10,2 sekundy oraz spala w mieście 7,5 litra paliwa. Diesel, który wydaje się być rozsądną propozycją dla spokojnych kierowców, ma dwa zasadnicze problemy. To przestarzała i niezbyt trwała konstrukcja. Podstawową słabością silnika 1,8 TDCi jest awaryjność turbosprężarek. Dodatkowo dosyć szybko zawodzą dwumasowe koła zamachowe oraz mogą się pojawić niesprawności układu wtryskowego. Usunięcie każdej z tych awarii będzie kosztowne!

Foto: Producent

Alternatywą dla diesli może być najpopularniejszy benzyniak o pojemności dwóch litrów. 16-zaworowa głowica, technologia Duratec i 145 koni mechanicznych stanowią dobry kompromis między osiągami a przyzwoitym spalaniem. O ile 2-litrowe Mondeo przyspiesza do 100 km/h w 9,9 sekundy, o tyle w cyklu miejskim zapotrzebowanie na paliwo nie powinno przekroczyć 11 litrów. Koszty eksploatacji auta obniża zastosowanie łańcucha rozrządu oraz niska awaryjność. Psują się zazwyczaj tanie w usunięciu drobiazgi. Motor 2,0 Duratec może wymagać wymiany cewek zapłonowych, alternatora lub jednego z czujników.

W kwestii prowadzenia Mondeo Mk IV jest prawdziwym wirtuozem segmentu D! Układ kierowniczy jest precyzyjny, kolumny McPhersona z przodu dają stabilność prowadzenia i sterowność, a wielowahaczowa oś tylna zapewnia trakcję przy każdej prędkości i komfort jazdy. Niższą trwałość mają elementy resorujące przednią oś. Stan polskich dróg szczególnie szybko odbija się na kondycji końcówek drążków kierowniczych, łączników stabilizatora i amortyzatorów.

Z tyłu najkrócej wytrzymują łączniki stabilizatora i łożyska kół. Problem z wymianą łożysk jest taki, że ponieważ są zintegrowane z piastą i czujnikiem ABS, okazują się stosunkowo drogie w zakupie. Całe szczęście zawieszenie wielowahaczowe przy regularnej kontroli geometrii ustawienia kół potrafi wytrzymać naprawdę duże przebiegi. Poszczególne elementy w większości przypadków nie ujawniają usterki do przebiegu co najmniej 150 tysięcy kilometrów.

Problemy z przekładnią? Najdroższe zmartwienie!

Najpoważniejszym i najczęściej powtarzającym się problemem Mondeo są wycieki lub stuki przekładni kierowniczej. Awaria jest droga w usunięciu. Regeneracja elementu stanowi wydatek na poziomie półtora tysiąca złotych. Nowa przekładnia może kosztować nawet czterokrotnie więcej. Dodatkowo denerwować będą usterki układu elektrycznego. Ford bardzo szybko pali żarówki oraz często boryka się ze zwarciami. Krótkie spięcia „ogłupiają” urządzenia pokładowe i sprawiają, że komputer centralny sygnalizuje absurdalne awarie. Elektronika potrafi wariować także pod wpływem błędów w oprogramowaniu.

Foto: Producent

Niesprawność może dotknąć systemu samopoziomowania reflektorów ksenonowych oraz siłowników centralnego zamka. Poza tym źle poprowadzona linka sprawia, że zacina się zamek maski, a zamek bagażnika i teleskopy tylnej klapy mają niską trwałość. Problemy dotyczą również szyb. Przednia potrafi odklejać się i wpuszczać do wnętrza wodę, a tylna w nadwoziu typu kombi może samoistnie pęknąć.

Od razu widać, że Ford przemyślał konstrukcję czwartej odsłony Mondeo. Kabina jest przestronna i praktyczna, prowadzenie wyśmienite, a cena promocyjna. Poza tym auto ma charakter! Wyliczając zalety nie można oczywiście zapomnieć o pewnych niedociągnięciach. Diesle podobnie jak u konkurencji będą się psuły, a bezawaryjne benzyniaki sporo paliły. Dodatkowo Fordowi nie brakuje denerwujących usterek. I co teraz? My i tak go lubimy!