Prekursorem segmentu vanów zbudowanych na bazie aut kompaktowych było Renault, które w 1996 r. pokazało Scénica. Pomysł chwycił i samochód, który początkowo miał być jedynie kolejną wersją nadwoziową, szybko został wyodrębniony.

Takie auta nie mogą co prawda konkurować pod względem komfortu jazdy czy przestrzeni z pełnowymiarowymi vanami pokroju Renault Espace’a czy Forda Galaxy, ale też zdecydowanie mniej kosztują.

Producenci nauczyli się też wyciskać, co się da, z dostępnej przestrzeni – mimo długości mniejszej niż kompaktowe kombi nierzadko oferują miejsca dla 7 osób lub potężną przestrzeń ładunkową.

Wybraliśmy 4 popularne i – naszym zdaniem – ciekawe modele z 2006 r. Wśród nich są dwa auta francuskie oraz dwa – niemieckie. Ktoś zapewne zarzuci nam, że w tym towarzystwie brakuje np. Forda C-Maxa czy japońskich konstrukcji – Toyoty Corolli Verso, Mazdy 5. Owszem, to również ciekawe modele, ale mniej popularne na rynku wtórnym.

Nasi konkurenci muszą wykazać się pod względem zarówno funkcjonalności, jak i niezawodności. Tym razem nie stawiamy szczególnych wymagań, jeśli chodzi o jednostki napędowe – przyglądamy się podstawowym odmianom benzynowym, po których raczej nie spodziewamy się nadzwyczajnej dynamiki, liczymy za to na oszczędność i rozsądne koszty serwisu.

Zafira oraz Touran mogą zabrać po 7 osób (w VW była to opcja). We francuskich vanach jest to możliwe gdy wybirzecie przedłużone warianty nadwoziowe.

Najnowszym modelem w zestawieniu jest C4 Picasso. Specjalnie zdecydowaliśmy się na auta z 2006 r., żeby produkt Citroëna mógł się tu znaleźć – uważamy, że jest ciekawy i wart uwagi, a przy tym ma akceptowalną cenę. Niespełna 10-letni egzemplarz z podstawowym benzyniakiem kupicie już za nieco ponad 20 000 zł.

We wnętrzu C4 dużo jest funkcjonalnych rozwiązań – schowki, stoliki - a wszysto zostało nieźle wykonane. Auto jest na tyle atrakcyjne, że wielu nabywców decyduje się na C4 mimo możliwych drobnych awarii i tylko przeciętnej opinii o tym modelu. Prawda jest jednak taka, że drogie naprawy w wersji 1.8 raczej nie grożą.

Zafira 1. generacji zyskała mnóstwo pochlebnych opinii – m.in. za świetny system chowania foteli w podłodze. Zafira B pojawiła się w 2005 r. Nieco dłuższe auto rozwinęło zalety poprzednika. W stosunku do konkurentów Opel ma niezłe ceny, ale sprawdźcie, czy wystarczy wam miejsca na szerokość (jeśli jadą trzy osoby obok siebie) – pod tym względem najlepsze jest C4, na drugim miejscu klasyfikujemy Tourana.

Debiutujący w 2003 r. van Renault był drugą generacją tego modelu, Francuzi korzystali więc z własnych doświadczeń. Auto jest świetnie rozplanowane, ale niezbyt duże. Na szczęście Scénic II występował w dwóch wariantach – podstawowym (w naszym porównaniu ma najmniejsze gabaryty i dość mały bagażnik) oraz Grand (5- lub 7-miejscowy).

Dużo czasu na dopracowanie projektu miał Volkswagen. I rzeczywiście – pod względem rozwiązań konstrukcyjnych Touran może się podobać. Seryjnie auto miało 5 miejsc, ale sporo egzemplarzy doposażono w dwa dodatkowe fotele, rozkładane osobno w bagażniku.

Jeśli akurat macie na głowie przeprowadzkę, drugi rząd można całkiem wyjąć. Choć wybrany silnik 1.6 jako jedyny w porównaniu ma tylko 8 zaworów, Touran nie ustępuje konkurentom swoją dynamiką. To dobrze, bo dość sztywne podwozie ma spore rezerwy.

Proste silniki benzynowe 1.6-1.8 nie zapewniają przyjemności z jazdy, ale za to serwis będzie tani

Porównywane vany mają sporo wspólnych cech. W przypadku niemieckich aut nie ma możliwości wyboru wersji nadwoziowej, ale już podstawowe mogą przewieźć 7 osób (standard w Oplu, opcja w VW).

Francuzi postawili na dwa warianty – mniejszy lub przedłużony (Grand). Czy to dobre rozwiązanie? Oczywiście, ma swoje zalety, ale gdy już zdecydujecie się na mniejszą wersję i zaplanujecie przejażdżkę w większym składzie, będzie za późno. Poza tym krótsze warianty (szczególnie Renault) ustępują pod względem możliwości przewozowych – są mniej funkcjonalne.

W każdym przypadku producenci świetnie zagospodarowali dostępną przestrzeń, ale – porównując krótsze warinaty francuskich aut – więcej jest jej w Touranie i Zafirze. Dodatkowe fotele w każdym przypadku zręcznie chowają się pod podłogą i można rozłożyć jeden lub dwa. Nie liczcie jednak na to, że będą to miejsca dla dorosłych.

Niemieccy producenci stawiają na nowoczesne, ale jednak proste kształty (i z zewnątrz i w kokpicie), Francuzi starali się nadać karoseriom jak najbardziej finezyjny kształt. Najmłodszy Citroën wydaje się najlepiej dopracowany, ale wszędzie możecie liczyć na sporą liczbę schowków i funkcjonalne dodatki.

Decydując się na takie auto, nie zapominajcie jednak, że kompaktowe vany mają niezbyt duże gabaryty – odpadają wyjazdy na wakacje w 7-osobowym składzie bez boksu dachowego (za trzecim rzędem miejsce jest tylko symboliczne). Powinniście być świadomi takich ograniczeń.

Citroën C4 Picasso I (2006-13)

Krótsza wersja Citroëna C4 Picasso

Lata produkcji: 2006-13; cena: od 23 000 zł

Najmłodsze auto w zestawieniu – pokazany w 2006 r. kompaktowy van zaskoczył pod wieloma względami. Przede wszystkim miał niebanalną stylistykę, z przednią szybą zachodzącą na dach (może być połączona z panoramicznym szyberdachem), poprawiającą odbiór przestrzeni i doświetlającą wnętrze. Do technicznych ciekawostek trzeba niewątpliwie zaliczyć pneumatyczne tylne zawieszenie, występujące w odmianie Exclusive (nieoferowane z motorem 1.8).

Do wyboru macie wersje krótką lub Grand – ta druga występuje jako 5- lub 7-miejscowa. Taki zakup nie jest jednak problemem, bo na rynku wtórnym więcej jest nawet Grandów niż krótkich odmian. Zdecydowanie większą popularnością cieszyły się diesle. W roli podstawowego benzyniaka początkowo występował motor 1.8/125 KM, w 2008 r. zastąpiony odmianą 1.6 VTi.

Typowe Problemy

Elektronika jest czuła na niefachowe naprawy, np. po wypadkach – możliwe powikłania; błędne wskazania kontrolek; dość szybko pojawiają się luzy w zawieszeniu kół, np. na łącznikach stabilizatora (droga jest jednak tylko naprawa elementów pneumatycznych tylnej osi – miechów i kompresora); uszkodzenia lakieru (głównie na masce) w autach z początków produkcji.

Opel Zafira II (B) (2005-14)

Opel Zafira ma tylko jedną wersję nadwoziową

Lata produkcji: 2005-14; cena: od 17 000 zł

Druga generacja Zafiry przejęła wszystkie zalety poprzedniczki. Wnętrze jest spore i funkcjonalne, w standardzie przewidziano trzy rzędy siedzeń, a ostatnie fotele chowają się sprytnie w podłodze – bagażnik ma wówczas 645 l, czyli najwięcej w zestawieniu.

Fotele dobrze trzymają na zakrętach, nieźle wypada też jakość wykończenia. Opel, podobnie jak konkurenci, postawił na jednostki wysokoprężne, ale zwolennicy prostych benzyniaków też mają w czym wybierać.

Podstawowy motor to wersja 1.6, która m.in. dzięki technologii Twinport rozwija 105 KM. Nie można tu liczyć na dobrą dynamikę (13,8 s to czas potrzebny na osiągnięcie 100 km/h), ale spalanie 8,3 l/100 km dobrze wypada na tle konkurentów.

Jeśli chcecie więcej koni pod maską, możecie sięgnąć po np. motor 1.8 lub 2.2. W tej generacji Opel proponował też benzyniaki turbo – 1.6 oraz 2.0.

Typowe Problemy

W benzynowej wersji 1.6 kłopoty z silnikiem rzadko występują, ale może dojść do uszkodzenia zespołu sterowania klapami w dolocie lub zaworu EGR; sporadycznie daje też o sobie znać korozja nadwozia; uszkodzeniu ulegają elementy instalacji elektrycznej (np. moduł pod kierownicą); problemy spotkacie w zawieszeniu – np. zużyte łożyska kolumn resorujących.

Renault Scénic II (2003-09)

Krótszy wariant vana Renault

Lata produkcji 2003-09; cena: od 9000 zł

Najstarszy (obok Tourana) model w zestawieniu – Scénic II pojawił się w 2003 r. Nieco dłuższy staż rynkowy oraz przeciętna reputacja sprawiają, że kompaktowy van francuskiej marki sprzedawany jest bardzo tanio, bo kupicie go nawet za mniej niż 10 000 zł, choć oczywiście bardziej atrakcyjne egzemplarze są wyraźnie droższe.

Bardzo niskie są ceny aut z ryzykownym motorem 1.9 dCi, ale wersje 1.6 też nie cieszą się dużym popytem. Rzeczywiście – elastyczność nie porywa, lepiej za to wypada spalanie. Nawet dwulitrówka nie zapewnia dobrej dynamiki (chyba że będzie to wariant turbo).

Czy rzeczywiście auto psuje się częściej niż konkurenci? Cóż, do ideału na pewno sporo brakuje – nawet w benzyniaku musicie liczyć się z awariami (szczególnie uważajcie na paski; akcesoryjny potrafi nakręcić się na wał i uszkodzić rozrząd!), nie są od nich wolne elektronika (czujniki ciśnienia, karta) oraz podwozie.

Typowe Problemy

Motor 1.6 ma kilka kłopotów – zdarzają się uszkodzone cewki zapłonowe (dobry zamiennik za 170 zł), pilnujcie terminów wymiany paska rozrządu i akcesoriów, występują drobne wycieki oleju, brudzą się przepustnice; niska jakość elementów podwozia: wahaczy, gumowych poduszek tylnej belki, zawieszenia silnika; drogie awarie automatycznego hamulca postojowego.

VW Touran I (2003-10)

Volkswagen nie daje mozliwości wyboru wersji nadwozia

Lata produkcji 2003-10; cena: od 14 000 zł

Volkswagen dość długo zwlekał z opracowaniem kompaktowego vana – Touran I pojawił się dopiero w 2003 r. Tradycyjnie dla marki używane egzemplarze wyceniane są wysoko – bez 15 000-17 000 zł nie ma mowy o w miarę zadbanym i dobrze rokującym egzemplarzu, nawet jeśli postawicie na bazowy motor 1.6. Czy auto warte jest tych pieniędzy?

Nie damy jednoznacznej odpowiedzi, bo jeśli liczycie na legendarną jakość niemieckiej marki, to możecie się rozczarować – auta z początków produkcji borykały się z wieloma drobnymi usterkami, m.in. elektroniki.

Co prawda, znacznie większe ryzyko nieprzewidzianych kosztów niesie zakup odmiany 2.0 TDI z pompowtryskiwaczami, ze skrzynią DSG lub benzyniakami TSI (szczególnie 1.4), ale nawet prosty, ubogo wyposażony wariant nie musi jeździć bezawaryjnie. Jeżeli zaś chodzi o walory użytkowe, to jest to ciekawa konstrukcja.

Typowe Problemy

Prosty silnik 1.6 nie powinien sprawiać kłopotów; w wersji FSI znane są problemy z gromadzeniem się nagaru na zaworach; kosztowna naprawa przekładni DSG (nie występowały w 1.6/102 KM); ślady korozji (np. na tylnej klapie oraz w podwoziu); usterki instalacji elektrycznej (wiązki silnika, centralnego modułu, wspomagania kierownicy, czujników).

Naszym zdaniem:

Auta są świetne, ale podstawowe silniki lepiej dokładnie rozważyć – oczywiście, nie każdy jeździ w sportowym stylu, dodatkowe konie mogą się jednak przydać, choćby podczas wyprzedzania. Tu może ich zabraknąć!

Foto: Auto Świat
Dane techniczne, osiągi, materiały eksploatacyjne.