W odpowiedzi na falę przestępstw, do których dochodziło w tzw. taksówkach na aplikację, resort infrastruktury znowelizował przepisy dotyczące osób świadczących usługi przewozowe samochodami osobowymi i taksówkami. Przygotowana nowelizacja ma na celu uniemożliwienie wykonywania zarobkowych przewozów przez kierowców, którzy nie spełniają niezbędnych wymagań do tego typu pracy i wymierzona jest przede wszystkim w kierowców tzw. taksówek na aplikację.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

Policja może sprawdzić, czy kierowca faktycznie ma prawo jazdy

Jak informuje PAP, znowelizowane przepisy ułatwią również pracę policjantom. "Dla nas zmiana jest o tyle istotna, że prawa jazdy wydane w Polsce znajdują się w naszych polskich systemach informatycznych. Policjanci będą więc mogli jednoznacznie stwierdzić czy kierujący posiada uprawnienia" — powiedział nadkom. Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Ta zmiana jest istotna, bo funkcjonariusze wcześniej nie mogli sprawdzić, czy posiadane przez kierowcę prawo jazdy wydane w innym kraju prawo jest legalne, czy nie.

Nowe przepisy są efektem nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw i jak przypomina PAP, zostały przygotowane przez resort cyfryzacji. Chociaż nowela weszła w życie 1 lipca 2023 r., to zmienione przepisy zawarte w ustawie o transporcie drogowym, dotyczące obowiązku posiadania polskiego prawa jazdy, zaczęły obowiązywać po 12 miesiącach od dnia ogłoszenia.

Wyższe kary — nawet do 1 mln zł

Zgodnie z obowiązującymi od 17 czerwca 2024 r. przepisami przedsiębiorcy pośredniczący w przewozach drogowych muszą m.in. weryfikować kierowców wykonujących przewozy jeszcze przed rozpoczęciem współpracy i przyjęciem pierwszego zlecenia. Kierowca ma obowiązek stawić się osobiście, a przedsiębiorca musi zweryfikować jego tożsamość (utrwalić wizerunek), posiadane uprawnienia (prawo jazdy) oraz niekaralność. W przypadku polskich dokumentów konieczne jest sprawdzenie ich autentyczności.

Przy okazji zmiany przepisów dotyczących kierowców, zaostrzono również kary za niestosowanie się do obowiązków przewidzianych w ustawie. Te sięgają nawet 1 mln zł i dotyczą zarówno przedsiębiorców pośredniczących w przewozach, jak i osób wykonujących przewóz osób. PAP przypomina, że w ustawie przewidziano szereg naruszeń, za które zostanie nałożona kara. Przykładowo prowadzenie pośrednictwa przy przewozie osób bez wymaganej licencji oznacza karę w wysokości 500 tys. zł, a za nieokazanie i nieudostępnienie do kontroli urządzenia, na którym zainstalowana jest aplikacja mobilna, grozi kara 12 tys. zł.