Asystenci jazdy na autostradzie, wykorzystując adaptacyjny tempomat (Adaptive Cruise Control, ACC) oraz układ utrzymujący pojazd na środku pasa ruchu (Lane Centering, LC), pomagają kierowcy utrzymać stałą prędkość, zachować bezpieczny dystans od poprzedzającego pojazdu i podążać środkiem pasa ruchu. Ich zadaniem jest wspomaganie kierowcy, a nie przejmowania za niego kontroli, dlatego też to prowadzący auto cały czas musi trzymać ręce na kierownicy i obserwować, co się dzieje na drodze.

To powód, dla którego Euro NCAP nie tylko sprawdza to, w jaki sposób wspomaga i zachęca do bezpieczniejszej jazdy, lecz także ocenia to, jak bardzo system angażuje kierowcę i, jeżeli wydarzy się coś nieprzewidzianego, jakie zapewnia wsparcie.

Zaawansowane rozwiązania techniczne, które początkowo trafiały do aut klasy premium, w ostatnich latach stały się niemal powszechne i teraz dostępne są w autach z każdego niemal segmentu, ale różnią się poziomem zaawansowania i ceną. Z poprzednich testów asystentów jazdy, przeprowadzonych przez Euro NCAP w 2018 i 2020 r., wynika, że producenci niektórych samochodów obiecują więcej, niż faktycznie dostarczają, a nazewnictwem układów wspomagających wskazują na automatyzację, która przekracza ich rzeczywiste możliwości. Podczas ostatniego testu wszystkie badane samochody zachowywały równowagę pomiędzy stopniem wspomagania kierowcy i poziomem jego zaangażowania, tj. koniecznością zachowania kontroli nad autem i skupienia się na prowadzeniu pojazdu.

Jak zauważył Michiel van Ratingen, sekretarz generalny Euro NCAP: "Ta równowaga pomiędzy wspomaganiem a zaangażowaniem jest kluczowa. Samochody nie są jeszcze w pełni przygotowane do w pełni autonomicznej jazdy i kierowcy nie powinni sądzić, że jest inaczej. Raporty z Ameryki wskazują na bardzo poważne problemy, gdy ludzie mają zbyt wysokie oczekiwania w stosunku do możliwości oferowanych przez te systemy, a także sytuacje, kiedy pojazd nie próbuje aktywnie skłonić kierowcy do ponownego przejęcia kontroli. Jesteśmy zadowoleni, że producenci obecni w tej rundzie testów jasno określili poziom wsparcia, jakie mogą zapewnić".