Audi e-tron to samochód, w stosunku do którego określenie futurystyczny jest wyjątkowo trafione. Nadwozie o ostrych liniach już na pierwszy rzut oka wygląda niczym pojazd przyszłości. Jak twierdzi Kamil Łabanowicz – projektant tego modelu – w tym projekcie od początku chciał połączyć cechy auta sportowego oraz SUV-a. Jak udało się to osiągnąć? Podzielił sylwetkę na dwie części dzięki czemu górne smukłe linie nadają autu sportowej dynamiki, a dolna otrzymała masywność typową dla SUV-ów. Całość wzbudziła zachwyt szefów Audi, bo to jego koncepcja została wybrana jako baza do seryjnej produkcji. Zresztą pojazd, który trafi w 2018 roku do sprzedaży będzie wyglądał niemal identycznie jak obecny koncept.

Większość elementów pojazdu była projektowana bezpośrednio w tunelu aerodynamicznym. Efekt? Audi e-tron ma rekordowy jak na SUV-a współczynnik oporu powietrza wynoszący 0,25, podczas gdy większość pojazdów tego typu ma 0,30. Kamil Łabanowicz przyznał, że żadna linia, rozmiar ani rozmieszczenie elementów nie jest tu przypadkowe. Jeżeli z przodu jest jakieś przetłoczenie to ma ono swojego odpowiednika z tyłu. Tu wszystko ma duże znaczenie dla jak najniższego oporu powietrza. Przykład? Pomiędzy maską a przednim słupkiem jest odległość 7 mm. Ani milimetra mniej ani więcej. Nawet jeżeli mniejsza odległość wyglądałaby lepiej. Inny przykład. Z przodu pojazdu są trzy czujniki służące do śledzenia drogi. Każdy z nich jest w optymalnym miejscu i nie mógłby być przesunięty w inne miejsce.

Futurystyczny charakter to nie tylko zasługa linii nadwozia, lecz także zastosowanej techniki. Z boku pojazdu próżno szukać lusterek, bo zastąpiono je kamerami. Działają one na tyle dobrze, że już dziś mogą być używane – oczywiście pod warunkiem, że pozwoli na to prawo. Drogę przed samochodem oświetlają reflektory wykorzystujące technikę laserową Matrix. Z kolei we wnętrzu podobnie jak w produkowanych obecnie modelach Audi znajdziemy wyświetlacze i wirtualny kokpit, tyle tylko, że Audi e-tron ma ekrany wykorzystujące technikę oled.

Audi e-tron

Od początku projektowania Audi e-trona wiadomo było, że będzie to SUV z napędem elektrycznym. W aucie wykorzystano trzy jednostki tego typu. Silnik z przodu napędza przednią oś, a pozostałe silniki umieszczono z tyłu i napędzają koła tylnej osi. Łączna moc tych jednostek to 320 kW, a w trybie boostingu można uzyskać 370 kW oraz 800 Nm. Dzięki temu auto osiąga setkę po 4,6 s, a jego szybkość maksymalna wynosi 210 km/h (ograniczona elektronicznie). W pełni naładowane akumulatory pozwalają pokonać dystans 500 km. Przy okazji warto zauważyć, że elektryczny napęd pozwolił na poprowadzenie linii maski wyjątkowo nisko. To dlatego, że silniki elektryczne zajmują mniej miejsca niż spalinowy.

Nasza ocena

Samochód za dwa lata trafi do seryjnej produkcji i patrząc na wygląd konceptu ma duże szanse na powodzenie. Nie tylko z racji udanego wyglądu, lecz także z racji nowoczesnej techniki oraz praktycznego nadwozia. Przy okazji cieszy, że za wygląd pojazdu odpowiada nasz rodak.

Dane techniczne

Audi e-tron
Moc maks. 320 kw(z boostem 370kW)
Maks. mom. obr. 800 Nm (z boostem)
0-100 km/h 4,6 s
Prędkość maks. 210 km/h
Dł./szer./wys. 4,88/1,93/1,54 m
Poj. bagażnika 615 l