Logo

Afera wokół Audi. Niemcy jak zwykle umoralniają, bo mają kompleks niższości

Logo GoogleDodaj w Google

Posłuchaj artykułu

00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy

Donald Trump zapowiedział budowę fabryki Audi w USA na swoim wiecu wyborczym. Wybuchła afera, bo wystąpił na nim dyrektor generalny niemieckiej marki. Niemcy są oburzeni i jak zwykle umoralniają. To, co piszą nawet gazety ekonomiczne, jawnie ukazuje, co stało się z Niemcami.

Autorem komentarza jest Ulf Poschardt, były redaktor naczelny Grupy WELT, wydawcy m.in. dziennika Die Welt.
Dyrektor generalny Audi, Gernot Döllner, przejął firmę zarządzaną w wyjątkowo fatalny sposób. Teraz musi zadbać o to, by jeden z wielkich mitów dawnej Republiki Federalnej Niemiec miał przed sobą przyszłość. Audi było marką z tradycjami, która dzięki geniuszowi Ferdinanda Piëcha – w czasach, gdy Niemcy miały jeszcze własnych Elonów Musków i Peterów Thielów – stała się tym, co wyróżniało ją przez dziesięciolecia: symbolem przewagi dzięki technice. Samochodem, którego status nie wynikał z luksusu czy przesadnej elegancji, lecz z inżynierskiego kunsztu i inteligencji.
Były to czasy SPD Helmuta Schmidta i związku zawodowego IG Metall kierowanego przez Franza Steinkühlera. Nic z tego nie przetrwało. CDU w 2026 r. przesunęła się już na lewo od SPD Helmuta Schmidta. CDU wystawiła na czele Komisji Europejskiej przewodniczącą, której haniebna działalność doprowadziła do powstania Zielonego Ładu – projektu, który rujnuje nie tylko niemiecki przemysł motoryzacyjny, lecz także przemysł samochodowy w całej Europie.
Data utworzenia:
9
Autor Ulf Poschardt
Ulf Poschardt
Powiązane tematy:AudiOpinie
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!