Czy nadal tak bardzo kochamy diesle? A może jednak jest coś na rzeczy w obiegowych opiniach, że uczucie Polaków do silników wysokoprężnych słabnie? I jak wypadamy na tle innych państw Europy? Najświeższy raport ACEA — czyli Stowarzyszenia Europejskich Producentów Samochodów — przynosi zaskakujące odpowiedzi.
Bo z jednej strony kupujemy prawie tyle nowych aut z dieslem co Francuzi, choć cały rynek mamy przeszło 2,5-krotnie mniejszy, ale z drugiej strony...
Gdzie diesle są najpopularniejsze w Europie?
Okazuje się, że w Czechach. Od stycznia do września 2026 r. samochody z silnikiem Diesla stanowiły aż 17,9 proc. całego rynku nowych aut u naszych południowych sąsiadów. To najwyższy odsetek w całej Europie, na dodatek znacznie przewyższający średnią unijną wynoszącą 7,1 proc.
A oto dziesięć państw Starego Kontynentu z najwyższymi udziałami pierwszych rejestracji samochodów z silnikiem Diesla w całym rynku nowych aut:
- 1Czechy: 17,9 proc.
- 2Irlandia: 12,4 proc.
- 3Niemcy: 12,2 proc.
- 4Chorwacja: 11,8 proc.
- 5Słowenia: 11,6 proc.
- 6Słowacja: 11,3 proc.
- 7Bułgaria, Estonia i Łotwa: po 11,1 proc.
- 8Węgry: 9,5 proc.
- 9Austria: 9,2 proc.
- 10Litwa: 8,8 proc.
I co? Polski wcale tu nie ma. To może jest w dziesiątce państw, które najniżej cenią diesle? Sprawdźmy.
Gdzie diesle są najmniej popularne w Europie?
Odpowiedzi już się pewnie domyślasz. Pewnie, że w Norwegii.
Od stycznia do września 2026 r. aż 97,9 proc. zarejestrowanych tam nowych aut miało napęd elektryczny, więc dla pozostałych napędów zostało naprawdę niewiele. Oto dziesięć państw Starego Kontynentu z najniższymi udziałami pierwszych rejestracji samochodów z silnikiem Diesla w całym rynku nowych aut:
- 1Norwegia: 0,7 proc.
- 2Holandia: 1 proc.
- 3Cypr: 1,5 proc.
- 4Wielka Brytania 1,7 proc.
- 5Grecja: 2,1 proc.
- 6Dania: 2,2 proc.
- 7Francja: 2,4 proc.
- 8Belgia: 2,7 proc.
- 9Finlandia: 3,2 proc.
- 10Hiszpania: 3,4 proc.
I co? Tutaj też nie ma Polski? Ano nie.
Bo Polska jest w połowie stawki. Na 31 państw sklasyfikowanych przez ACEA nasz kraj zajmuje 15. miejsce z wynikiem 5,9 proc. Co ciekawe, to mniej niż np. w Szwecji (6,1 proc.) lub we Włoszech (6,6 proc.).
Inna rzecz, że nawet z takim odsetkiem kupujemy prawie tyle nowych samochodów z dieslem co Francuzi. Od stycznia do września 2026 r. w Polsce zarejestrowano tylko nieznacznie mniej nowych aut osobowych z silnikiem wysokoprężnym niż we Francji (27526 vs 29124 sztuki), a przecież cały rynek nowych samochodów jest u nas przeszło 2,5 raza mniejszy od francuskiego (470,5 tys. vs 1 mln 234,9 aut).
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo