Logo

Chińskie marki mają już 15 proc. naszego rynku. Tak szybkiej zmiany jeszcze nie było

Dodaj w Google
Jeszcze w 2023 r. samochody chińskich marek stanowiły zaledwie 0,03 proc. polskiego rynku nowych aut. W czerwcu 2026 r. ich udział wyniósł już 14,9 proc. W sierpniu sięgnął rekordowych 15,9 proc. Bardzo dokładnie przyjrzeliśmy się chińskim autom w raporcie przygotowanym przez Auto Świat wspólnie z Grupą OLX i OTOMOTO.
Kliknij w zdjęcie i przeczytaj pełny raport
Kliknij w zdjęcie i przeczytaj pełny raport
Auto Świat

Chińskie auta w Polsce

Polski rynek motoryzacyjny przeżył już kilka dużych zmian. W latach 90. mocną pozycję zdobyło Daewoo, które rozwijało sprzedaż dzięki lokalnej produkcji i konkurencyjnej ofercie. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej szybko zwiększył się import używanych samochodów z Europy Zachodniej. Przez ponad dwie dekady swoją pozycję budowały też Hyundai i Kia.
Obecna ekspansja chińskich producentów przebiega jednak wyjątkowo szybko. W krótkim czasie na polskim rynku pojawiło się wiele nowych marek, a ich samochody weszły do różnych segmentów cenowych. Wśród producentów wymienionych w raporcie znalazły się między innymi MG, BAIC, Omoda, Jaecoo i BYD.

Cena najbardziej przekonuje Polaków do chińskich aut

Chińscy producenci próbują przyciągnąć klientów ceną, wyposażeniem i dostępnością samochodów. Nie bez znaczenia jest również to, że wprowadzają na rynek wiele modeli jednocześnie, w tym liczne SUV-y, hybrydy, hybrydy plug-in i samochody elektryczne.
Taką ofertę dostrzegają kierowcy. W ogólnopolskim badaniu obejmującym 1030 osób 44 proc. respondentów wskazało atrakcyjną cenę jako zaletę samochodów chińskich marek. Bogate wyposażenie wymieniło 33 proc. badanych, coraz większą dostępność w Europie 31 proc., a dobry stosunek jakości do ceny 29 proc. Badanie zostało przeprowadzone w lipcu 2026 r. przez ARC Rynek i Opinia na potrzeby raportu Auto Świata, Grupy OLX i OTOMOTO.

Nie tylko konkurencja dla nowych samochodów

Chińskie marki walczą o klientów nie tylko z producentami nowych aut. Przykłady pokazane w raporcie dobrze ilustrują ten nowy dylemat. Dysponując kwotą około 100 tys. zł, można rozważać nowe MG ZS Hybrid+ albo dwuletnie Renault Arkana E-Tech Full Hybrid. Przy budżecie około 120 tys. zł alternatywami stają się nowy BYD Seal 5 DM-i oraz trzyletnia Škoda Octavia iV. Z kolei za około 160 tys. zł można wybierać pomiędzy nowym Jaecoo 7 SHS a dwuletnim BMW X1 xDrive25e.
Kupujący staje więc przed wyborem, który jeszcze niedawno występował na znacznie mniejszą skalę: nowe auto mniej znanej marki, z długą gwarancją i bogatym wyposażeniem, czy kilkuletni samochód producenta o ugruntowanej pozycji?
To ważne, ponieważ rynek wtórny pozostaje dla Polaków podstawowym miejscem zakupu samochodu. Z badania przeprowadzonego na potrzeby raportu wynika, że 61 proc. respondentów preferuje przy kolejnym zakupie auto używane. Jednocześnie 51 proc. planuje zakup lub zmianę samochodu w ciągu trzech lat, a 25 proc. wskazuje SUV-a lub crossovera jako preferowany typ kolejnego auta.
Jaecoo 7 (z lewej) i Skoda Karoq
Jaecoo 7 (z lewej) i Skoda Karoq
Materiały producentów

Zainteresowanie nie zawsze kończy się wyborem

Chińskie samochody weszły już do grona realnie rozważanych opcji. Zakup auta chińskiej marki dopuszcza 44 proc. badanych. Kiedy jednak kierowcy mają wybrać pomiędzy nowym samochodem z Chin a używanym autem znanej marki w podobnej cenie, gotowość do postawienia na chiński model wyraźnie spada. W zależności od pochodzenia konkurencyjnej marki taką opcję wskazuje od 18 do 29 proc. respondentów.
Duża część kierowców nie potrafi jeszcze dokonać jednoznacznego wyboru. W poszczególnych wariantach między 33 a 40 proc. ankietowanych odpowiadało "trudno powiedzieć". Pokazuje to, że atrakcyjna oferta pozwala chińskim markom wejść do zakupowych porównań, ale nie zawsze wystarcza do podjęcia ostatecznej decyzji.

Cena przyciąga, ale obawy pojawiają się po zakupie

Największym problemem chińskich producentów nie jest brak zainteresowania ich samochodami. Trudniejsze okazuje się przekonanie kierowców, że zakup nie będzie oznaczał problemów kilka lat później.
Awaryjności chińskich aut obawia się 40 proc. ankietowanych. Słabą dostępność części wskazuje 37 proc., a ograniczoną dostępność serwisu 35 proc. Dla 31 proc. problemem jest mała znajomość marek, a 26 proc. zwraca uwagę na niepewną wartość samochodu przy późniejszej odsprzedaży.
Dlatego cena nie jest jedynym argumentem, który może zdecydować o zakupie. Na pytanie o warunki zwiększające skłonność do wyboru nowego chińskiego samochodu zamiast używanego auta znanej marki 39 proc. kierowców wskazało dobrą sieć serwisową w Polsce. Wyraźnie niższą cenę oraz długą gwarancję wymieniło po 31 proc. respondentów.
To istotna wskazówka dla marek, które dopiero budują swoją pozycję. Kolejny rabat może przyciągnąć klienta do salonu, ale ostateczną decyzję ułatwia pewność, że samochód będzie można sprawnie serwisować, części będą dostępne, a producent pozostanie obecny na rynku.

Najważniejszy sprawdzian dla chińskich aut dopiero nadejdzie

Chińskie marki osiągnęły już pierwszy cel: ich samochody zostały zauważone i zaczęły pojawiać się w realnych porównaniach zakupowych. Wzrost udziału w rynku nowych aut pokazuje, że nie jest to już marginalne zjawisko.
Największą niewiadomą pozostaje jednak przyszłość tych samochodów na rynku wtórnym. Chińskie modele oferowane obecnie jako nowe dopiero za kilka lat zaczną trafiać do sprzedaży w większej liczbie. Wtedy będzie można dokładniej ocenić, jak szybko tracą na wartości, jakim zainteresowaniem cieszą się wśród kolejnych właścicieli oraz jak w praktyce wygląda dostęp do części i serwisu po dłuższym okresie użytkowania.
Tempo wzrostu chińskich marek jest bezprecedensowe, ale utrzymanie zdobytej pozycji będzie wymagało czegoś więcej niż atrakcyjnego cennika i długiej listy wyposażenia. O powodzeniu kolejnego etapu ekspansji mogą zdecydować niezawodność, zaplecze serwisowe oraz wartość samochodów po kilku latach. To właśnie wtedy okaże się, czy 14,9 proc. było chwilowym wynikiem, czy zapowiedzią trwałej zmiany na polskim rynku.
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
63
Autor Piotr Kozłowski
Redaktor Naczelny AutoŚwiat.pl
Zobacz wszystkie artykuły
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!