Logo

Citroën BX stał w szopie przez 38 lat. Jego właściciel odpowiadał za rekord prędkości

Otwieranie starych i zapomnianych garaży potrafi zapewnić porównywalne emocje do udziału w loterii. Po otwarciu wrót najczęściej pod warstwą kurzu czeka mniej lub bardziej zdekompletowany samochód wyglądający, jakby mógł wybrać się już tylko w ostatnią trasę — na złomowisko. Bywa też tak, że wraz z "kupą żelastwa" odkrywamy interesujący kawałek historii. Tak było w tym przypadku, bo Johny Smith z kanału The Late Brake Show znalazł Citroëna BX, który w pewien sposób jest połączony ze światowym rekordem prędkości.
Citroën BX 19 GTi
Citroën BX 19 GTi
Auto Bild Klassik / Auto Bild

Znaleziony Citroën BX stał w szopie od 1988 r.

Bohaterem nagrania na YouTubie jest Citroën BX 16 RS z 1983 r. Już samo to jest ciekawe, ale jeszcze ciekawsze jest to, kto ten samochód kupił — auto należało do Johna Watkinsa, inżyniera brytyjskich sił powietrznych. Citroën przez pięć lat dumnie woził jego rodzinę, a w 1988 r. trafił pod dach szopy w Lincolnshire i... już z niej nie wyjechał.
Czy auto było tak złe, że zostało tam porzucone i miało tam sczeznąć? Nie taki był plan. Wprost przeciwnie — auto dostało nową misję, której nie udało mu się spełnić nie ze swojej winy. Watkins chciał przekazać BX-a jednej z córek, gdy ta zdobędzie prawo jazdy. Życie napisało jednak inny scenariusz. Citroën stał w szopie, czas płynął i tak chwilowe odstawienie auta przeciągnęło się na 38 lat.
Auto trafiło pod strzechy z przebiegiem 47450 mil, czyli nieco ponad 76000 km. Zdecydowanie nie był to przebieg, który kwalifikowałby Citroena do pójścia na żyletki. Niestety, mimo tak niskiego przebiegu, auto nie zachowało się w dobrej kondycji. Wieloletni postój odcisnął na nim piętno: auto zawilgotniało, a do tego stało się domem gryzoni, które nie miały litości dla kabli, wężyków i gumek...

Kim był John Watkins, właściciel Citroëna BX?

Tu właściwie dochodzimy do najciekawszej części tej historii. Powód? Właściciel Citroëna pracował przy projekcie Thrust 2, czyli odrzutowego pojazdu skonstruowanego do ustanowienia rekordu prędkości na lądzie.
4 października 1983 r. na pustyni Black Rock w Nevadzie Richard Noble rzeczywiście rozpędził bolid Thrust 2 do 650,88 mili na godz., czyli 1047,49 km na godz. Maszynę napędzał silnik odrzutowy Rolls-Royce Avon. I właśnie w tym samym roku John Watkins kupił swojego Citroëna BX.
Bolid Thrust 2, którym został pobity światowy rekord prędkości
Bolid Thrust 2, którym został pobity światowy rekord prędkości
Auto Świat
Co francuskie auto ma wspólnego z rekordem prędkości? Zupełnie nic, ale zachwyca nas ten kontrast: inżynier odpowiedzialny za jeden z najbardziej ekstremalnych pojazdów swoich czasów na co dzień jeździł zwykłym francuskim kompaktem. Jego BX miał benzynowy silnik 1.6 o mocy 92 KM i rozwijał maksymalnie około 176 km na godz. Thrust 2 był zatem niemal sześciokrotnie szybszy!

Czy Citroën BX Johna Watkinsa wróci na drogi?

Jak już wiecie, stan auta daleki jest od konkursowej perfekcji. BX stracił jedno koło, nadwozie nosi ślady korozji, a zawieszenie hydropneumatyczne od dawna nie utrzymuje samochodu nad ziemią. Wnętrze nadal jednak wygląda jak pocztówka z początku lat 80.
Córka właściciela ma teraz nie lada dylemat: odrestaurować ten samochód, przywracając mu dawną świetność, czy pozostawić go w takim stanie jako eksponat? Było nie było, to zachowany w szczególnej formie fragment rodzinnej historii — z kurzem, śladami eksploatacji i konsekwencjami prawie czterech dekad bezruchu.
Na razie nie wiadomo, w którą stronę pójdzie Watkinsówna. Jeśli zdecyduje się na remont auta, czeka ją kosztowna przeprawa — przywrócenie auta do ruchu będzie wymagało sprawdzenia układu hydraulicznego, hamulców, przewodów, instalacji elektrycznej, jednostki napędowej... zasadniczo wszystkiego. Ale nawet w obecnym stanie to wyjątkowa pamiątka po wyjątkowym człowieku.
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!