Audi, podobnie jak wcześniej Mercedes, próbowało wprowadzić jasny podział między samochodami spalinowymi a elektrycznymi. Plan zakładał, że modele z silnikiem spalinowym będą oznaczane nieparzystymi cyframi, a elektryczne – parzystymi. Ambitna koncepcja miała uporządkować gamę modelową i przykuć większą uwagę do elektryków, dzięki nazywaniu ich legendarnymi nazwami, które są już głęboko zakorzenione w głowach fanów oraz klientów. Teraz ten pomysł został porzucony, ale nie obyło się bez konsekwencji: w 2024 r. kultowy model A4 przemianowano na A5, pojawiły się wersje A5/S5 Avant, a już wkrótce dołączy do nich sportowy RS5. Zniknęło z kolei A4
Poznaj kontekst z AI
Dlaczego Audi nie zmieniło nazw modeli?
Według pierwotnych założeń również model A6 miał przejść rebranding na A7. Audi jednak wycofało się z tego pomysłu jeszcze przed premierą najnowszej generacji w ubiegłym roku. Jak wynika z informacji producenta z Ingolstadt, marka zamierza wrócić do tradycyjnego nazewnictwa, by uniknąć dalszego zamieszania wśród klientów. Co ciekawe, nie wyklucza się także powrotu nazwy A4 – choć na razie nie wiadomo, czy nastąpi to już przy liftingu obecnej generacji, czy dopiero przy kolejnej odsłonie.
Zmiana ta wprowadza bardzo duży chaos, szczególnie wśród klientów, którzy przez lata zdążyli się przyzwyczaić do poszczególnych nazw. Jeszcze więcej zamieszania powoduje fakt, że wcześniej istniały zarówno modele A4, A5, A6 oraz A7 i charakteryzowały się różnymi nadwoziami i podejściem do wrażeń z jazdy. Dlatego klient, który przychodził kupić model A6, już wiedział, że nie chce jeździć A7, kojarząc je z autem o nadwoziu Sportback.
To nie pierwszy raz, gdy Audi zmienia nazewnictwo w trakcie życia modelu. Przykładem może być elektryczny SUV E-Tron, który po faceliftingu w 2022 r. stał się Q8 E-Tron. Ta zmiana nie wpłynęła jednak na wyniki sprzedaży – model został wycofany z produkcji około rok temu z powodu niskiego zainteresowania.
Czy audi A4 wróci?
Jak podkreślił prezes Gernot Dollner w rozmowie z australijskim magazynem "Drive", Audi rozważa przywrócenie oznaczenia A4 w walce z BMW serii 3. – Tak, to jak najbardziej możliwe – stwierdził Dollner, wskazując, że A6 pozostaje punktem odniesienia dla przyszłych decyzji.
Zmiany w nazewnictwie nie zatrzymają elektryfikacji. Trwają już prace nad w pełni elektrycznym A4, które – według zapowiedzi – zadebiutuje pod koniec dekady, najprawdopodobniej w 2028 roku, pod nazwą A4 E-Tron. Audi pojawi się w tym segmencie z opóźnieniem względem konkurencji: BMW i3 Sedan i elektryczny Mercedes klasy C trafią na rynek już w tym roku.
- Przeczytaj także: Jakie nowe auta pojawią się w salonach w 2026 r.? Zebraliśmy wszystkie nowości. Będzie ich aż 74
Audi lubi mieszać w nazwach
Warto przypomnieć, że to nie pierwsza próba uporządkowania nazewnictwa przez Audi. W 2017 roku marka wprowadziła dwucyfrowe oznaczenia mocy, które jednak w 2024 r. zostały wycofane po fali krytyki ze strony klientów. System, zamiast ułatwiać wybór, wprowadzał jedynie dodatkowe zamieszanie.
Dodatkową warstwę komplikacji wprowadziła decyzja z 2023 roku. W Chinach, we współpracy z SAIC, powstała osobna, w pełni elektryczna marka AUDI (pisana wielkimi literami i bez charakterystycznych czterech pierścieni). Pierwszym modelem został AUDI E5 Sportback, a wkrótce dołączy do niego większy SUV.
Jakie modele Audi pojawią się na rynku?
Globalnie Audi szykuje w tym roku kolejne zmiany w ofercie. Poza wspomnianymi RS5 i RS5 Avant, w 2026 r. pojawi się nowa generacja Q7. Przed końcem roku zadebiutuje też większe Q9 oraz elektryczny model bazowy, który może przywrócić nazwę A2. Modele A1 i Q2 znikną z oferty wraz z końcem obecnej generacji.