8 kolorów, 5 warstw, 6,1 litra farby, 2,5 litra lakieru bezbarwnego, 2 pracowników i ponad 7 tygodni roboty - tak można opisać liczbowo powstanie unikatowego egzemplarza BMW M240i xDrive. Został stworzony nie bez powodu, wszak ma uczcić rozpoczęcie produkcji modelu w meksykańskiej fabryce BMW. W tej samej, w której powstaje już przeznaczona na niektóre rynki partia BMW serii 3.

Nieoficjalna część kolekcji BMW Art Car

Chociaż wygląda tak na pierwszy rzut oka, fantazyjnie pomalowane BMW serii 2 Coupé nie jest częścią słynnego projektu. Unikatowe, 8-kolorowe malowanie stworzyli pracownicy meksykańskiej lakierni – Luis Esquivel i David Fernandes – a nie zewnętrzni artyści.

Realizacja ich projektu była karkołomna i wymagała dużych zdolności manualnych. Mobilne arcydzieło powstawało w specjalnej komorze lakierniczej, w której można było zadbać o odpowiednie warunki: wilgotność, temperaturę i jakość powietrza. Samo nakładanie kolorów zajęło pracownikom trzy tygodnie. Kolejne dwa spędzili na pokrywaniu karoserii lakierem zabezpieczającym, a ostatnie dwa na wykończeniu i polerowaniu.

Niemiecko-meksykański projekt

Kolory wybrane do stworzenia tego wzoru nie były przypadkowe, odpowiadają bowiem tym widocznym na flagach – niemieckiej i meksykańskiej. Jak twierdzi producent, mają one odzwierciedlać "potęgę obu krajów w zakresie inżynierii, wzornictwa i perfekcji". Dla podkreślenia miejscowego kolorytu dodane zostały jeszcze dwie barwy kojarzące się z płatkami nagietka wykorzystywanymi podczas obchodów Dnia Zmarłych w Meksyku (tam to bardzo radosne święto).

A co z ludzkimi sylwetkami? Te mają symbolizować osoby pracujące w fabryce BMW w San Luis Potosi, dzięki którym będzie powstawała eksportowana na cały świat seria 2 Coupé. Samochód można już zamawiać w polskich salonach, ale uprzedzamy: tak nietypowego malowania nie znajdziecie nawet na liście opcji!