Pod koniec lat 60. dealerzy Chevroleta postanowili wrzucić do Camaro największą jednostkę napędową, o jakiej tylko można było pomyśleć. Swój kaprys i zarazem mokry sen kierowców startujących w wyścigach równoległych (tych po linii prostej na dystansie ¼ mili) zrealizowali dzięki działowi specjalnemu Central Office Production Orders – w skrócie: COPO.

Camaro z Big Blockiem

W efekcie powstały dwie odmiany Camaro COPO – obie z tzw. Big Blockami, czyli silnikami V8 o 90-stopniowym kącie rozwarcia cylindrów i pojemności przekraczającej 6 litrów. Z mniejszym litrażem do klubu Big Blocków nie wejdziesz – sorry. Camaro nie musiało się o to martwić, w obu wersjach jednostki miały bowiem pojemność 7 litrów.

Pierwszy wariant (COPO 9561) miał jednostkę L72 o mocy 431 KM (wynik z pomiaru na wale korbowym) i powstał w 1015 egz. Drugi natomiast (COPO 9560) to prawdziwy rarytas – Chevy w tej wersji dostał aluminiowe V8 ZL1 stworzone do wyścigów na ¼ mili. Wyprodukowano tylko 69 szt. tej wyścigówki i to właśnie do niej nawiązuje Camaro COPO 572.

Camaro COPO A.D. 2022

Skąd wzięła się w nazwie liczba 572? To oznaczenie pojemności wyrażonej w calach sześciennych. Przekładając to na litry otrzymujemy coś niespotykanego we współczesnych samochodach – 9,4 l pojemności! Uzyskano ją w jednostce wykorzystującej żeliwny blok, aluminiowe głowice i kute: tłoki, korbowody oraz wał korbowy. W gamie COPO będą też dwa Small Blocki – 5.7 V8 i 7.0 V8.

Wszystkie auta z tej serii mają jeden minus – nie można wyjechać nimi na drogi. Camaro COPO będzie sprzedawane przez dział Chevrolet Performance tylko jako wyścigówka przeznaczona do startu w wyścigach równoległych. Z tego powodu na liście wyposażenia opcjonalnego znajdują się m.in. spadochron hamujący i montowany w bagażniku obciążnik zapewniający lepszą trakcję.

Cena? Camaro COPO z największym silnikiem V8 w historii GM będzie kosztować co najmniej 105,5 tys. dol. (w przeliczeniu ok. 405 tys. zł). Przy okazji – wiecie, że następna generacja tego modelu ma być 4-drzwiowym elektrycznym sedanem? Niezłe pożegnanie!