Mężczyzna wpadł w ręce policjantów z pionu kryminalnego, gdy wraz ze wspólnikiem wiózł na lawecie kradzionego Volkswagena Caravelle. Funkcjonariusze dość szybko ustalili, że był to jedynie kolejny przypadek kradzieży dokonanej przez 30-latka. Miał on swój wyuczony i sprawdzony sposób postępowania.
Dalsza część tekstu pod materiałem wideo
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Gdy funkcjonariusze przeszukali posiadłość zatrzymanego mężczyzny, okazało się, że znajdują się na niej trzy inne auta, a także części pochodzące z innych ukradzionych samochodów. Na podwórku policjanci znaleźli rozkręcone: mazdę, opla i innego volkswagena. Jak się później okazało, każdy z pojazdów figurował w bazie jako utracony.
Przeczytaj także: Belgia: co najmniej sześć osób nie żyje, kilkadziesiąt rannych. Samochód wjechał w tłum
W toku śledztwa policjanci wykazali, że mężczyzna używał lawety z napisem "Autopomoc", aby kraść samochody i przewozić je na swoją posesję. Następnie ukradzione auto rozkręcał na części i wystawiał w mediach społecznościowych po przystępnych cenach.
Mężczyzna z Ząbkowic Ślaskich kradł auta za pomocą lawetyDolnoslaska.policja.gov.pl
W trakcie przeszukiwania pomieszczeń gospodarczych znajdujących się na posesji 30-latka policjanci zabezpieczyli narzędzia, które mogły służyć mężczyźnie do kradzieży. W lawecie służby znalazły także woreczek z amfetaminą. Mężczyzna stanie teraz przed sądem.
Sprawdź także: Międzynarodowa Agencja Energii radzi oszczędzać paliwo
Zatrzymany zostanie oskarżony o kradzież aut oraz posiadanie środków odurzających. Za kradzież samochodu grozi do pięciu lat pozbawienia wolności. Z kolei za kradzież z włamaniem oskarżony może zostać skazany nawet na 10 lat pozbawienia wolności.
Mężczyzna z Ząbkowic Ślaskich kradł auta za pomocą lawetyDolnoslaska.policja.gov.pl
(dk)