Mamy najświeższe dane z polskiego przemysłu motoryzacyjnego. Niestety, nie znajdziesz tam zbyt wiele dobrych wiadomości.
— Pod względem obrotów kondycję producentów motoryzacyjnych w Polsce można byłoby ocenić jako stabilną — ocenia Rafał Orłowski, Partner w AutomotiveSuppliers.pl. — Jednak sytuacja branży jest i pozostanie w najbliższej przyszłości złożona.
Martwi zwłaszcza wyraźny spadek eksportu, czyli jednego z filarów polskiego przemysłu motoryzacyjnego.
Jaki jest eksport polskich firm motoryzacyjnych?
Z danych renomowanego AutomotiveSuppliers.pl wynika, że w pierwszym kwartale 2026 r. wartość eksportu przemysłu motoryzacyjnego z Polski wyniosła 10,7 mld euro. To aż o cały miliard euro mniej niż w analogicznym okresie 2025 r. Tym samym spadek sięgnął przygnębiających 8,9 proc.
To wynik całej branży, ale jeszcze gorzej wygląda eksport samochodów osobowych. W okresie styczeń-marzec 2026 r. jego wartość spadła aż o 12,9 proc. do 1,46 mld euro. A to oznacza, że auta osobowe stanowiły 13,7 proc. eksportu polskiego przemysłu motoryzacyjnego, czyli o 0,7 pkt. proc. mniej niż w pierwszym kwartale 2025 r. Wbrew pozorom to spora różnica.
Najważniejszym rynkiem eksportowym polskiej branży moto pozostają Niemcy — to tam trafia aż 1/3 naszego eksportu. Niestety, w pierwszym kwartale 2026 r. eksport do tego państwa spadł aż o 14,5 proc. W przypadku kolejnych kluczowych rynków też nie było za dobrze: eksport do Czech zmalał o 4,5 proc., a do Włoch — o 6,3 proc. Z kolei w przypadku Francji odnotowano symboliczny wzrost w wysokości 1,7 proc. Dobre i to.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dlaczego spada eksport polskiej branży moto?
Jak czytamy w komunikacie firmy AutomotiveSuppliers.pl, malejący eksport wynika ze "spadku popytu na rynkach europejskich" i "trudności, z jakimi mierzy się europejski przemysł motoryzacyjny, szczególnie w Niemczech". A to siłą rzeczy "przekłada się na kondycję producentów pojazdów i komponentów w Polsce".
Mało tego, spada też zatrudnienie — i to do najniższego poziomu od blisko 10 lat.
Po pierwszym kwartale 2026 r. przeciętne zatrudnienie w zakładach produkcyjnych pojazdów, przyczep i naczep oraz części i akcesoriów, zatrudniających więcej niż dziewięć osób spadło o 3,7 proc. do 193,3 tys. osób. To najmniej od połowy 2017 r.
Z drugiej strony o 1 proc. wzrosło zatrudnienie u polskich producentów pojazdów i silników.
Minimalnie rośnie za to produkcja sprzedana polskiego przemysłu motoryzacyjnego. W pierwszym kwartale 2026 r. wyniosła ona blisko 58 mld zł, czyli o jedyne 0,5 proc. więcej niż w okresie styczeń-marzec 2025 r. Co ciekawe, w pierwszym kwartale 2022 r. produkcja wzrosła o 11,1 proc., zaś między styczniem a marcem 2023 r. — aż o 22,6 proc.!
Gorodenkoff / shutterstock
Fabryka samochodów (zdjęcie ilustracyjne)
Co dalej? Raport AutomotiveSuppliers.pl nie pozostawia złudzeń. Kończące go zdanie brzmi pesymistycznie: "niestety, trudno oczekiwać poprawy sytuacji w drugim kwartale 2026 r., ponieważ dynamika produkcji sprzedanej przemysłu motoryzacyjnego dla dwóch miesięcy, dla których opublikowano już dane, jest ujemna (kwiecień: -2,4 proc.; maj: -4,4 proc.)".