Wiadomości Aktualności Finał sprawy policjanta wyprzedzającego na pasach. Ma być wysoka grzywna!

Finał sprawy policjanta wyprzedzającego na pasach. Ma być wysoka grzywna!

W czwartek 19 sierpnia opisywaliśmy sprawę patrolu policji z Kędzierzyna-Koźla, który został nagrany przez kierowcę. Radiowóz bez włączonych sygnałów wyprzedzał na przejściu dla pieszych. Sprawa została zgłoszona do komendy. Jest już odpowiedź zwierzchnika policjantów.

Jest finał sprawy policjantów wyprzedającego na pasach. Ma być wysoka grzywna!
YouTube TVBigos
Jest finał sprawy policjantów wyprzedającego na pasach. Ma być wysoka grzywna!

Zwykle to policjanci nagrywają piratów drogowych, filmy takie często też trafiają na stronę służb w ramach przestrogi. Tym razem jednak bohaterami nagrania są sami policjanci, którzy w dość nonszalancki sposób potraktowali przepisy ruchu drogowego i spowodowali poważne zagrożenie na drodze. Na nagraniu widać, jak kierowca z wideokamerą dojeżdża do przejścia dla pieszych, gdzie czekają piesi. Nagle z lewej strony z wysoką prędkością wyprzedza go policyjny Volkswagen Caddy, przekraczając ciągłą linię, wyprzedzając na przejściu i skrzyżowaniu, na pewno bez zachowania szczególnej ostrożności.

W tym przypadku policjanci nie mają usprawiedliwienia, bo samochód nie miał włączonej sygnalizacji dźwiękowej i świetlnej, zatem nic nie wskazuje, że jechał na interwencję. Nagranie trafiło nie tylko do mediów, ale także na komisariat powiatowy policji w Kędzięrzynie-Koźlu.

Sprawę skomentowała już dla dziennik.pl Magdalena Nakoneczna z Komendy Powiatowej Policji w Kędzierzynie-Koźlu. Okazuje się, że w tym przypadku nie będzie taryfy ulgowej.

"Patrol jechał udzielić wsparcia policjantom, którzy zatrzymali osobę poszukiwaną listem gończym. Kierujący tym pojazdem nie użył sygnałów dla pojazdu uprzywilejowanego. W związku z tym, tak jak każdy inny uczestnik ruchu drogowego za popełnione wykroczenia został ukarany możliwie najwyższym mandatem w wysokości 1000 zł oraz punktami karnymi. Funkcjonariusz musi się dodatkowo liczyć z konsekwencjami służbowymi. W tej sprawie zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne" – skomentowała sytuację dla dziennik.pl nadkom. Magdalena Nakoneczna.

Źródło: dziennik.pl

pik