Patrol policjantów z grupy SPEED znalazł się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. W minioną sobotę tuż przed godz. 8.00 mężczyzna prowadzący Volkswagena Polo Classic zawrócił na drodze S5 i jechał pod prąd, dopóki na jego drodze nie pojawił się radiowóz. Kierowca nie zamierzał ani zatrzymać się, ani zjechać na pas zieleni, by ustąpić miejsca właściwie poruszającemu się pojazdowi – obrał kurs na "czołówkę". Przerwał jazdę, dopiero gdy policjanci użyli sygnałów świetlnych i dźwiękowych.

Jechał pod prąd na S5, bo nie mógł zjechać "swoim zjazdem"

Gdy Volkswagen Polo Classic ostatecznie zjechał na pas zieleni, wysiadł z niego zdziwiony zatrzymaniem 76-letni mężczyzna. Według tłumaczenia, które przedstawił mundurowym, nie zwrócił uwagi na zmianę w organizacji ruchu na tym odcinku drogi S5. Zawrócił, bo na "jego zjeździe" ktoś ustawił płot. Co więcej, nawet się nie zorientował, że jedzie pod prąd.

Policjanci z grupy SPEED nie przyjęli tego tłumaczenia. Pouczyli starszego kierowcę, przypominając mu, że jazda w przeciwnym kierunku na drodze ekspresowej jest nie tylko wykroczeniem, ale stanowi też śmiertelne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu. Na pouczeniu jednak się nie skończyło – 76-latek stracił prawo jazdy i stanie przed sądem. Grozi mu nie tylko niezwykle wysoka grzywna (nawet 30 tys. zł!), ale też dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo.

Zobacz też: Policjanci gonili radiowozem konia na ulicach Szczecinka [Nagranie]

Jazda pod prąd na drodze szybkiego ruchu

Publikując nagranie z tej sytuacji, policjanci przypominają, co robić w przypadku pomylenia kierunku jazdy na drogach szybkiego ruchu. "Jeżeli już zdarzyło Ci się wjechać pod prąd na autostradę czy drogę ekspresową, to nie brnij dalej, zatrzymaj się w bezpiecznym miejscu – najlepiej na pasie awaryjnym i włącz światła awaryjne, powiadom służbę drogową lub policję, które pomogą Ci wydostać się z pułapki! Pod żadnym pozorem nie wolno Ci samodzielnie zawracać!".