• Sprzedaż samochodów elektrycznych w Polsce przyspiesza, osiągając tempo kilkuset egzemplarzy miesięcznie
  • Wciąż pod względem udziału w rynku aut elektrycznych jesteśmy w ogonie Europy
  • Pod względem publicznej sieci stacji ładowania samochodów elektrycznych Polska należy do najmniej rozwiniętych krajów Europy
  • Więcej takich analiz znajdziesz na stronie głównej Onetu

Procentowe przyrosty liczby samochodów z wtyczką, jakie są zarejestrowane w Polsce, są imponujące: według Licznika Elektromobilności przez pierwsze 10 miesięcy tego roku w Polsce zarejestrowano 14 549 samochodów osobowych, które można naładować z gniazdka. Z tej liczby samochody zasilane wyłącznie energią elektryczną to 6180. Reszta – 8369 sztuk – to hybrydy Plug-in, czyli samochody wyposażone w silnik spalinowy.

Całkowita liczba samochodów z wtyczką zarejestrowanych w Polsce to na koniec października 33 143 sztuk, z czego "czystych elektryków" jest jednak zaledwie 16 037 sztuk. Zwłaszcza w większych miastach samochody wyposażone w zielone tablice rejestracyjne zaczynają być zauważalne, choć na tle wszystkich pojazdów jest ich wciąż bardzo mało.

Auta na prąd w Polsce – sprzedaż rośnie!

W Polsce zarejestrowanych jest ok. 23 mln samochodów osobowych – liczba ta jest przybliżona ze względu na niedoskonałość bazy CEPiK, niemniej przyjmiemy ją do naszych obliczeń. W takim przypadku auta na baterie stanowią w Polsce ok. 0,07 procenta wszystkich zarejestrowanych samochodów osobowych.

W październiku 2021 r. w Polsce zarejestrowano 36 471 nowych samochodów, z czego 782 w pełni elektrycznych. Z tego wynika, że auta na prąd osiągnęły w tym miesiącu już 2,14 proc. udziału w rynku i tendencja jest rosnąca.

Tymczasem jednak średnia udziału w rynku samochodów na prąd dla wszystkich krajów EU w całym trzecim kwartale 2021 r. to aż 9,8 proc., co oznacza, że pomimo naszych wzrostów Europa bardzo szybko nam odjeżdża!

Ciekawostka: drastycznie spada w Polsce sprzedaż diesli – od początku roku udział w rynku nowych aut osobowych z silnikiem diesla to zaledwie 13 proc. (rok wcześniej 18,5 proc.). Średnia udziału diesli w rynku dla krajów UE jest wyższa – w trzecim kwartale 2021 r. to 17,6 proc.

Elektromobilność: jak rośnie innym?

Skoro wiemy, że wszystkich auta na prąd mamy w Polsce ok. 16 tys., w ciągu miesiąca ich liczba rośnie o kilkaset sztuk, a razem wszystkich samochodów z wtyczką (czyli z hybrydami włącznie) jeździ po Polsce ok. 33 tys., to sprawdźmy, jak to wygląda np. w Niemczech.

Niezbędne dane znajdziemy na portalu Statista.com: w styczniu 2021 r. po Niemczech jeździło 309 083 samochodów elektrycznych, ale już w lipcu 2021 było ich, uwaga – 438 950, czyli w ciągu pół roku przybyło ok. 130 tysięcy takich samochodów! Liczba aut na prąd gwałtownie rośnie nie tylko w Niemczech z prostego powodu: obecnie dostępność samochodów spalinowych jest bardzo ograniczona, o "elektryka" wciąż jest stosunkowo łatwo. Niemniej porównanie jest porażające – na naszą niekorzyść!

Gdzie najwięcej samochodów na prąd?

Największy udział w rynku nowych samochodów "elektryki" mają w Norwegii – w 2020 r. było to 51,6 proc. (plus 22,9 proc. auta hybrydowe Plug-in). Dalej: Holandia – 20,2 proc., Szwecja – 9,3 proc., Niemcy – 6,4 proc. (ale jak już wiemy, od początku tego roku sprzedaż elektryków gwałtownie rośnie). Niemcy są też liderem, jeśli chodzi o liczby bezwzględne.

Udział w rynku nowych aut z wtyczką w różnych krajach

Państwo Auta w pełni elektryczne (BEV) Hubrydy Plug-in
Norwegia 51,6 proc. 22,9 proc.
Szwecja 9,3 proc. 22,7 proc.
Holandia 20,2 proc. 4,6 proc.
Niemcy 6,4 proc. 6,9 proc.
Francja 6,7 proc. 4,5 proc.
Belgia 3,3 proc. 7,8 proc.
Wielka Brytania 6,4 proc. 4,3 proc.
Hiszpania 2,1 proc. 2,8 proc.
Włochy 2,3 proc. 2 proc.
Źródło: Statista.com, stan na 2020 rok

Publiczne ładowarki aut na prąd: odwróć tabelę – Polska na czele!

Największym zagęszczeniem ładowarek samochodowych na kilometr dróg publicznych mogą pochwalić się Holandia (47,5 na 100 km), Luksemburg – 34,5/100 km, Niemcy – 19,4/100 km, Portugalia – 14,9/100 km, Austria – 6,1/100 km.

Polska, stan na koniec października 2021: 1712 stacji ładowania, z czego zaledwie 530 to stacje szybkiego ładowania prądem stałym. W Polsce mamy ok. 424 tys. km dróg publicznych, łatwo więc obliczyć, że na 100 km przypada mniej niż jedna stacja ładowania – dokładnie 0,4. Takie dane podaje też ACEA, zaliczając Polskę do 10 europejskich krajów, w których zagęszczenie ładowarek jest mniejsze niż jedna na 100 km. Polska jest dokładnie na trzecim miejscu – od końca. Jesteśmy lepsi od Litwy i Grecji, ale Łotwa już wyprzedza nas z wynikiem 0,5/ stacji na 100 km.

Polska liderem elektromobilności: to możliwe?

Od niedawna Polacy mają szansę na dopłatę do auta na prąd na warunkach znacznie lepszych niż przy pierwszych programach promujących elektromobilność. Rodzina z trojgiem dzieci może dostać 27 tys. zł dopłaty, co w przypadku zwłaszcza tańszych modeli jest kwotą niebagatelną – auto na prąd okazuje się konkurencyjne w porównaniu do samochodu spalinowego. Niestety, nowe-lepsze dopłaty pojawiły się w złym momencie – obecnie dostępność samochodów jest bardzo ograniczona i jeśli ktoś chciałby auto zamówić, będzie czekał na nie nawet wiele miesięcy. Polska, po porażkach pierwszych programów dofinansowania zakupów samochodów na prąd, nie jest dla producentów rynkiem priorytetowym. Z drugiej strony, jeśli ktoś nie upiera się przy wybranym modelu i nie musi to być model najtańszy, to znajdzie coś dostępnego od ręki.

Premier Mateusz Morawiecki, mówiąc, że Polska już jest liderem elektromobilności, najwyraźniej się jednak przejęzyczył. Owszem, mamy wzrosty, ale inni mają większe. To prawda, że powstają stacje ładowania, ale wciąż jesteśmy na szarym końcu wśród innych krajów UE. No i mamy gwałtownie drożejący prąd, a to źle wróży na przyszłość.

Mówiąc szczerze, nic nie wskazuje na to, aby Polska została liderem elektromobilności w przewidywalnym czasie.

Ładowanie formularza...