• Dwukrotna podwyżka płacy minimalnej w 2023 r. to dla kierowców dwukrotna podwyżka kar za niektóre rodzaje zaniedbań
  • W drugim półroczu 2023 r. Urząd Skarbowy będzie mógł nałożyć na kierowcę karę w wysokości nawet 72 tys. zł (!)
  • Niektóre z tych kar można dostać, nie poruszając się nawet samochodem. Wystarczy nie dopełnić formalności
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onetu

Płaca minimalna w 2023 r. zostanie podniesiona dwa razy – jedna podwyżka będzie obowiązywać od 1 stycznia do 30 czerwca 2023 r., a druga od 1 lipca aż do końca roku. Zgodnie z rozporządzeniem przyjętym przez Radę Ministrów podstawowe wynagrodzenie w Polsce wzrośnie najpierw do 3,49 tys. zł brutto (ok. 2,7 tys. zł netto), a potem do 3,6 tys. zł (ponad 2,78 tys. zł netto).

Wyższa płaca minimalna w 2023 r. to wyższe kary dla kierowców

Dwukrotna zmiana kwot "najniższej krajowej" to nie pomysł rządu, lecz efekt obowiązujących przepisów – kiedy prognozowany wskaźnik inflacji przekracza 5 proc., płacę minimalną trzeba podnieść w styczniu i w lipcu. To zaś odbija się na karach dla kierowców, które rosną wraz z wynagrodzeniem, ale o tym rząd już nie wspomina.

Wzrost "najniższej krajowej" to wzrost kar dla kierowców. Foto: Andrzej Rostek / Shutterstock
Wzrost "najniższej krajowej" to wzrost kar dla kierowców.

Przez zmianę "najniższej krajowej" polscy kierowcy zapłacą w przyszłym roku więcej za kilka zaniedbań. To dlatego, że wysokość kar za brak OC i brak deklaracji PCC-3 jest uzależniania właśnie od wysokości podstawowego wynagrodzenia. W skrajnej sytuacji po przyszłorocznych podwyżkach kierowca będzie musiał oddać "skarbówce" aż 72 tys. zł, dlatego warto nie zapominać zwłaszcza o dwóch obowiązkach.

Brak OC – kara w 2023 r.

Pierwsza z wyższych kar dotyczy niewykupienia polisy OC dla zarejestrowanego pojazdu i jest określana nie tylko na podstawie płacy minimalnej, ale też długości przerwy w obowiązkowym ubezpieczeniu samochodu. Jeżeli auto nie miało wykupionej polisy OC dłużej niż przez 14 dni, Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) ma prawo zwrócić się do kierowcy o zapłatę dwukrotności podstawowego wynagrodzenia. Za przerwę trwającą od 4 do 14 dni przewidziano karę w wysokości "najniższej krajowej", a za nie dłuższą niż 3-dniową – 40 proc. płacy minimalnej.

Sprawdź: Za "pajączka" można stracić dowód. Czego jeszcze nie tolerują policjanci?

Dalsza część materiału pod tekstem wideo.

Na podstawie tych informacji łatwo wyliczyć, ile wyniosą kary za brak polisy OC w 2023 r. Kwoty różnią się w zależności od półrocza. Poniżej przedstawiamy je w zaokrągleniu do 10 zł:

  • 1,4 tys. zł (przerwa nie dłuższa niż 3-dniowa w pierwszym półroczu)
  • 3,49 tys. zł (przerwa od 4 do 14 dni w pierwszym półroczu)
  • 6,98 tys. zł (przerwa dłuższa niż 14-dniowa w pierwszym półroczu)
  • 1,44 tys. zł (przerwa nie dłuższa niż 3-dniowa w drugim półroczu)
  • 3,6 tys. zł (przerwa od 4 do 14 dni w drugim półroczu)
  • 7,2 tys. zł (przerwa dłuższa niż 14-dniowa w drugim półroczu)

Kara za brak deklaracji PCC-3 w 2023 r.

Podobnie jak w przypadku braku OC, od 1 stycznia 2023 r. wzrośnie też wysokość kar za niezłożenie deklaracji PCC-3 w ciągu 14 dni od zakupu pojazdu. Formularza, na podstawie którego wyliczany jest podatek od nabycia auta, nie trzeba składać tylko wówczas, jeśli wartość kupionego samochodu nie przekracza 1 tys. zł.

Niezłożenie deklaracji PCC-3 po zakupie auta może być kosztowne. Foto: Auto Świat
Niezłożenie deklaracji PCC-3 po zakupie auta może być kosztowne.

Warto o tym nie zapomnieć, bo kara za niedopełnienie tego obowiązku wynosi od 10 proc. wysokości płacy minimalnej aż do jej 20-krotności (sic!). To zaś oznacza, że w 2023 r. za niezłożenie deklaracji PCC-3 w przewidzianym terminie w pierwszym półroczu trzeba będzie zapłacić od 349 do 69,8 tys. zł, a w drugim półroczu od 360 do nawet 72 tys. zł! Wtedy pomóc już może tylko instytucja czynnego żalu.