Logo

Kierowca wyścigowy uciekł z płonącego auta. Wtedy stało się coś nieoczekiwanego

Mateusz Ćwierz
Mateusz Ćwierz
24-godzinne zawody na torze Nürburgring, są jednym z najtrudniejszych wyścigów wytrzymałościowych na świecie. Kierowcy dzień i noc jeżdżą po szalenie trudnej, ponad 25-kilometrowej trasie, nierzadko w skrajnie ciężkich warunkach pogodowych. Te czynniki sprawiają, że biorący udział w wyścigu zawodnicy muszą nieustannie być skupieni na jeździe, aby nie spowodować niebezpiecznego wypadku. Te jednak czasem się zdarzają.

Samochód stanął w płomieniach

Podczas tegorocznej edycji 24-godzinnego wyścigu miała miejsce bardzo niebezpieczna sytuacja. W szóstej godzinie zawodów pojazd KTM X-Bow, prowadzony przez Niemca, Felixa Von der Ladena, wypadł z toru i nagle zaczął się palić. Kierowca zmuszony był do szybkiego opuszczenia swojego auta, a służby zajęły się gaszeniem pożaru. Wtedy samochód zaczął samodzielnie się toczyć i przejechał na drugą stronę toru. Ostatecznie płonący pojazd zatrzymał się na barierach ochronnych.

Kierowca nie mógł nic zrobić

Kierowca skomentował całą sytuację w jednym z wywiadów, którego udzielił po wyścigu.

Zbliżając się do zakrętu, nie miałem mocy. W samochodzie spadło ciśnienie benzyny i wtedy zobaczyłem płomienie w kamerze cofania. Starałem się jak najszybciej zatrzymać. Uruchomiłem pokładową gaśnicę i pozostałem w kokpicie tak długo, jak było to możliwe, ponieważ chciałem zahamować. Kiedy to nie zadziałało, a w kabinie było coraz więcej dymu, musiałem wysiąść. Samochód nie ma hamulca ręcznego, dlatego się stoczył. Nie dało się go zatrzymać.

— mówił Felix Von der Laden, cytowany przez serwis jalopnik.com.
Palący się pojazd spowodował spore niebezpieczeństwo dla pozostałych uczestników wyścigu. Na szczęście zarówno niemieckiemu kierowcy, jak i mijającym go rywalom nic się nie stało.
Data utworzenia:
Autor Mateusz Ćwierz
Mateusz Ćwierz
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!