Stacje kontroli pojazdów czekają na podwyżkę. Stawki mają wkrótce wzrosnąć. Ale o ile?

  • Będą zmiany w cenniku opłat za obowiązkowe badania techniczne pojazdów
  • Padła ważna deklaracja ze strony Ministerstwa Infrastruktury
Stanisław Bukowiec, zanim został w 2024 r. Sekretarzem Stanu w Ministerstwie Infrastruktury, od dłuższego czasu wypełniał obowiązku posła na Sejm RP. Sprawą trudnej sytuacji właścicieli SKP interesował się co najmniej od września 2022 r., w każdym razie tak datowana jest interpelacja, którą Borowiec składał do ówczesnego Ministra Infrastruktury "w sprawie postulatów przedsiębiorców z branży stacji kontroli pojazdów". Pisał wówczas:

W Polsce szaleje inflacja, koszty energii są coraz droższe, a w związku z zerwaniem łańcuchów dostaw koszty materiałów również idą w górę. Jest to niesamowite obciążenie dla polskich przedsiębiorców, którzy często muszą podnosić ceny. Są jednak obszary działalności gospodarczej, które pozostają ściśle regulowane przez państwo, a ceny usług są odgórnie ustalane.

Z tym problemem wiążą się między innymi przedsiębiorcy z branży stacji kontroli pojazdów, którzy wielokrotnie podnosili kwestię, że rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 29 września 2004 roku w sprawie wysokości opłat związanych z prowadzeniem stacji kontroli pojazdów oraz przeprowadzaniem badań technicznych pojazdów, które nie było od wielu lat nowelizowane. Nie jest dostosowane do dzisiejszych realiów ekonomicznych.

I pytał:

Czy planuje Pan Minister w najbliższym czasie zmianę rozporządzenia z dnia 29 września 2004 roku w sprawie wysokości opłat związanych z prowadzeniem stacji kontroli pojazdów oraz przeprowadzaniem badań technicznych pojazdów (...) oraz wprowadzenie do wskazanych opłat systemu waloryzacji?

Nic więc dziwnego, że gdy tylko Stanisław Borowiec został Sekretarzem Stanu w MI, niemal natychmiast na jego biurko trafiło pismo z PISKP (Polska Izba Stacji Kontroli Pojazdów) – organizacji, która representuje właścicieli SKP i dba o ich interesy. W piśmie do MI reprezentanci SKP wyrazili zadowolenie, że Bukowiec został wiceministrem w MI, przypomnieli mu interpelację złożoną w ich sprawie w 2022 r. i życzyli mu sukcesów w "odmrożeniu" stawek za badania techniczne pojazdów.
Dalsza część tekstu pod materiałem wideo:
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Są "alternatywne koncepcje". Ale co to znaczy?

Bukowiec w poprzedniej kadencji Sejmu napisał ok. 100 interpelacji, a teraz – jako wiceminister – sam musi się z nimi mierzyć. I nie musiał długo czekać na interpelację w sprawie opłat za badania techniczne – tym razem napisaną przez posła PiS Sylwestra Tułajewa.
Okazuje się przy tym, że prace trwają i wyglądają na zaawansowane, w zasadzie nie ma też wątpliwości, że zmiana stawek nastąpi wkrótce. A oto cała odpowiedź MI w temacie podwyżki opłat, jaką dostał poseł PiS, a wraz z nim my wszyscy:

Szanowny Panie Marszałku,

odpowiadając na interpelację nr 4135 Pana Sylwestra Tułajewa, posła na Sejm RP, w sprawie wzrostu opłat za badanie techniczne, przedstawiam następujące informacje. Pragnę poinformować, że w wyniku przeprowadzonych w Ministerstwie Infrastruktury analiz mających na celu ocenę zasadności i zakresu zmiany tabeli opłat za badania techniczne pojazdów, o której mowa w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 29 września 2004 r. w sprawie wysokości opłat związanych z prowadzeniem stacji kontroli pojazdów oraz przeprowadzaniem badań technicznych pojazdów (...) zostały wypracowane alternatywne koncepcje.

Jednocześnie w Ministerstwie Infrastruktury trwa przygotowywanie wniosku o wprowadzenie projektu ustawy do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów, który będzie zakładał zmiany w systemie badań technicznych w celu prawidłowego wdrożenia dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (...).

Uprzejmie informuję, że zmiany dotyczące wysokości opłat za przeprowadzanie badań technicznych pojazdów zostaną, w zależności od finalnej decyzji Ministra Infrastruktury, dokonane w wyżej wymienionym rozporządzeniu lub w ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym.

Branża już się cieszy, choć konkretów brak

Tak jednoznaczne stanowisko spotkało się niemal z aplauzem branży SKP, choć – jak wszyscy przyznają – konkretów brak. Z drugiej strony jasne stwierdzenie, że prace trwają i są pomysły to już coś. I faktem jest, że na tym etapie wiceminister powiedział tyle, ile mógł – na konkretne stawki trzeba jeszcze poczekać.
Branża ma nadzieję, że stawki wzrosną co najmniej o 100 proc. i nie należy wykluczyć, że nadzieje te nie zostaną zawiedzione. Być może jednocześnie powstaną rozwiązania, które zamienią obecną (prawie) fikcję badań technicznych pojazdów w Polsce. "Prawie", bo istotnie samochody badane są coraz lepiej, a jednocześnie każdy, kto chce, da radę przepchnąć przez przegląd auto, które dopuszczenia do ruchu dostać nie powinno.
Poczekamy, zobaczymy.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Maciej Brzeziński
Pasjonat technologii, prywatnie także zapalony kolarz
Pokaż listę wszystkich publikacji

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu