Podejrzany samochód stał na warszawskim Ursynowie. W stacyjce był kluczyk

Czerwona Skoda Fabia kombi od razu wzbudziła zainteresowanie funkcjonariuszy. Nosiła ślady kolizji, jedna opona nie miała powietrza, szyba w drzwiach była opuszczona, zamki otwarte, a w kabinie znajdowały się butelki po alkoholu i opakowania po lekach. W stacyjce tkwił nawet kluczyk.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Właściciel samochodu nie odbierał, nie zastał go także patrol, który pojechał pod adres wskazany w dowodzie rejestracyjnym. Zgodnie z prawem można go było usunąć z ulicy.
Art. 50a Prawa o ruchu drogowym mówi:

1. Pojazd pozostawiony bez tablic rejestracyjnych lub pojazd, którego stan wskazuje na to, że nie jest używany, może zostać usunięty z drogi przez straż gminną lub Policję na koszt właściciela lub posiadacza.

2. Pojazd usunięty w trybie określonym w ust. 1, nieodebrany na wezwanie gminy przez uprawnioną osobę w terminie 6 miesięcy od dnia usunięcia, uznaje się za porzucony z zamiarem wyzbycia się. Pojazd ten przechodzi na własność gminy z mocy ustawy.

Porzucony pojazd skrywa zagadkę

W tym przypadku strażnicy miejscy nie zdecydowali się wezwać holownika. "Coś im nie grało", jak podano w komunikacie, więc powiadomili policję. Zanim przyjechał patrol, strażnicy ustalili jeszcze świadka, który widział, jak ktoś przyjechał tajemniczą skodą.
Policjanci przeszukali pojazd i znaleźli wiele kluczyków samochodowych oraz tablicę rejestracyjną, która powinna być wycofana z obiegu. Śledczy ustalili, że porzucone auto było prawdopodobnie wykorzystane do popełnienia przestępstwa. Sprawa ma charakter rozwojowy.
Podejrzany samochód na warszawskim Ursynowie
Straż Miejska Warszawa
Podejrzany samochód na warszawskim Ursynowie

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!