Kilka dni temu w internecie pojawiło się szokujące nagranie z kamerki pokładowej zainstalowanej w taksówce. Kierowca wiózł pasażerkę, która zaskoczyła go swoim zachowaniem – tak spieszyła się na pociąg, że w pewnym momencie podała się za policjantkę i próbowała nakłonić kierowcę do przejazdu na czerwonym świetle. Przekonać go do tego miała fałszywa legitymacja policyjna. Kobieta usłyszała już zarzut.
Poznaj kontekst z AI
Pasażerka taksówki w Poznaniu podawała się za policjantkę
Nagranie z kamery samochodowej kierowcy błyskawicznie zdobyło popularność w mediach społecznościowych. Widać na nim, że kiedy taksówka zatrzymała się na czerwonym świetle na rondzie Kaponiera, pasażerka – wyraźnie zdenerwowana – zaczęła naciskać, aby kierowca złamał przepisy. Kiedy to nie przyniosło skutku, wyjęła z torebki przedmiot przypominający policyjną legitymację i zasugerowała, że jest funkcjonariuszką. Wszystko widać na poniższym nagraniu.
Taksówkarz nie uległ presji. Stanowczo odmówił pasażerce, tłumacząc, że rondo jest objęte systemem automatycznego monitoringu. Przejazd na czerwonym świetle zostałby zarejestrowany i skutkowałby mandatem oraz punktami karnymi. Jak widać na nagraniu, argumenty nie przekonały pasażerki.
Przeczytaj też: To najlepszy SUV MG, jakim jeździłem. Tak zniósł 10-stopniowy mróz
Co grozi za podszywanie się pod policjanta?
Sprawą zainteresowali się policjanci z Poznania. Na podstawie nagrania i danych przejazdu szybko ustalili tożsamość kobiety i zatrzymali ją. Wydali komunikat, w którym twierdzą, że przedstawiona przez nią legitymacja nie była prawdziwym dokumentem.
Chociaż przedmiot nie był legitymacją służbową, sposób jego zaprezentowania, kontekst sytuacji i słowa pasażerki mogły wprowadzić kierowcę w błąd. Zgodnie z polskim prawem już samo podawanie się za funkcjonariusza publicznego jest przestępstwem. Śledczy uznali, że zachowanie kobiety spełnia te przesłanki. Wobec tego przedstawiono jej zarzut podszywania się pod policjantkę, a za to grozi kara do roku pozbawienia wolności.
Sprawdź: Są nowe prognozy cen paliw. Tyle będą kosztować w ferie zimowe
Jak zachowują się pasażerowie taksówek?
Podawanie się za policjanta nie należy do częstych sytuacji w taksówkach, ale to wydarzenie "odkurzyło" dyskusję o bezpieczeństwie kierowców taksówek i pojazdów aplikacji przewozowych. Właśnie z powodu takich sytuacji coraz częściej montują w pojazdach kamery nagrywające nie tylko sytuację dookoła samochodu, ale też w kabinie pojazdu. Kierowcy twierdzą, że agresja pasażerów zdarza się coraz częściej, a takie nagrania są często jedyną formą ochrony przed bezpodstawnymi oskarżeniami czy wymuszeniami.
Zachowanie kierowcy w tej sytuacji było na medal. Pasażer – niezależnie od sytuacji – nie ma prawa wydawać kierowcy poleceń. A zwłaszcza nakłaniać do popełnienia wykroczenia, czym bez wątpienia byłby przejazd na czerwonym świetle. Na marginesie: to jedno z najbardziej niebezpiecznych wykroczeń obarczone nie nie tylko wysokim ryzykiem, ale też 500-złotowym mandatem i aż 15 punktami karnymi. Na rondzie Kaponiera w Poznaniu działa system RedLight, czyli element Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD), kierowca miałby więc taką karę jak w banku. Na szczęście zachował zimną krew i nie wykonał niebezpiecznego manewru, który mógłby się zakończyć groźnym wypadkiem.