W Warszawie panuje właśnie najsroższa zima od 2013 r., ale pierwsze, co robię po zajęciu miejsca w wychłodzonym wnętrzu najnowszego SUV-a MG, to zerknięcie na najbardziej newralgiczne miejsce większości samochodów chińskich producentów. Znowu mnie to czeka?
Poznaj kontekst z AI
A jednak nie. Na szczęście przez następny tydzień w nowym SUV-ie MG nie będę się musiał męczyć z tym bezsensownym rozwiązaniem, zwłaszcza że przy takiej pogodzie przyjdzie mi z niego korzystać częściej niż zwykle. Okazuje się, że w Chinach da się zaprojektować samochód, w którym kluczowe funkcje klimatyzacji obsługuje się tak, jak w ejtisach — pokrętłami i przyciskami. Wreszcie nie muszę klikać po kilka razy w różne miejsca ekranu, żeby po prostu zmienić temperaturę.
Przeczytaj także: Chcesz kupić auto do 100 tys. zł? Oto 11 modeli, na których stracisz najmniej
To błyskawiczny postęp, biorąc pod uwagę, że przecież we wszystkich innych nowych MG — od MG3 i MG4 przez MG ZS po MG HS — kierunkiem, siłą i właśnie temperaturą nadmuchu klimatyzacji steruje się za pomocą dotykowego wyświetlacza, co zdecydowanie za długo odciąga uwagę od sytuacji na drodze.
Inna sprawa, że nawet ten minus nie przeszkodził MG HS w odniesieniu spektakularnego sukcesu. W 2025 r. ten SUV był 5. najczęściej rejestrowanym nowym autem przez osoby prywatne w Polsce i jednocześnie liderem w swoim segmencie — SUV-ów klasy średniej. Mało tego, popyt na niego wzrósł blisko 2-krotnie (dane: Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego).
I to wszystko w zaledwie dwa lata od powrotu MG na nasz rynek.
Przeczytaj także: Jakiego kompaktowego SUV-a z wyprzedaży kupisz w cenie MG HS? W grę wchodzi tylko 5 aut
Ile kosztuje nowy SUV MG? Jakie ma wyposażenie standardowe?
MGS5 EV — czyli bohater tego testu — kosztuje od 133 tys. 900 zł (za auto z rocznika 2025) bądź od 139 tys. 900 zł (za samochód wyprodukowany w 2026 r.). Bazowa wersja wyposażenia Excite oferuje w standardzie m.in.:
- automatyczną klimatyzację;
- kamerę cofania;
- tylne czujniki parkowania;
- podgrzewanie przednich siedzeń;
- podgrzewanie kierownicy;
- bezkluczykowy dostęp;
- elektryczną regulację i podgrzewanie bocznych lusterek;
- elektryczną regulację bocznych szyb;
- bezprzewodową łączność z Apple CarPlay i Android Auto;
- 10,25-calowy ekran wskaźników;
- 12,8-calowy ekran centralny;
- 17-calowe aluminiowe obręcze kół
Testowa (i topowa) wersja Exclusive ma dodatkowo m.in.:
- skórzaną tapicerkę;
- elektryczną regulację fotela kierowcy;
- elektryczne sterowanie klapą bagażnika;
- system kamer 360 stopni;
- elektryczne składanie bocznych lusterek;
- 18-calowe aluminiowe obręcze kół
MGS5 EV mierzy 447,6 cm długości, 184,9 cm szerokości i 163,3 cm wysokości. Pojemność bagażnika wynosi od 453 do 1441 l.
Tyle danych. Pora na wrażenia.
Jakie zalety ma MGS5 EV?
Nie samym przyciskami klimatyzacji człowiek żyje. Przydałoby się też trochę przestronności, nieco jakości i szczypta wygody.
Przeczytaj także: Sprawdziłem SUV-a Jetour Dashing. Potrafi być bardzo chiński. Raz to zaleta, raz wada
Pod względem przestronności MGS5 EV zdecydowanie bliżej standardom aut klasy wyższej niż kompaktowym. Nawet z tyłu miałem mnóstwo miejsca na nogi i na głowę, a przy moim wzroście (188 cm) to wcale nie jest powszechne zjawisko.
MGS5 EV za jakość materiałów wykończeniowych dostaje mocną czwórkę, ale za precyzję ich montażu należy się piątka. Z plusem.
Niezłe wrażenie robią przednie fotele, przyjemnym dodatkiem jest obszerny i głęboki schowek w centralnym tunelu między kierowcą a pasażerem. Choć widoczność przez tylną szybę we wstecznym lusterku psują nieco zagłówki tylnej kanapy, to i tak widać w nim zaskakująco dużo. O ile nie pada.
Jakie wady ma MGS5 EV?
Bo kiedy pada — albo tylna szyba zwyczajnie się zabrudzi — okazuje się, że ramię jej wycieraczki jest króciutkie i czyści jedynie niewielką część okna. Ale to i tak pikuś w porównaniu z ograniczeniem widoczności serwowanym przez kamerę cofania.
W tym przypadku słynna umiejętność Chińczyków do błyskawicznego wdrażania poprawek jakoś nie zadziałała. Albo nikt im tego nie zgłosił. Tak czy inaczej, to przypadłość znana już z wcześniejszych modeli MG. Otóż po wybraniu wstecznego na obrazie z kamery cofania wyświetla się info "dotknij rysunek, aby przełączyć się na widok szerokokątny". Sęk w tym, że ten komunikat zasłania newralgiczne miejsca i utrudnia manewr. Co prawda wkrótce znika, ale wystarczyłoby go przenieść na samą górę ekranu i byłoby po sprawie.
Miałem też hocki z bezprzewodową łącznością z Apple CarPlay. MGS5 EV nie połączył się z telefonem za pierwszym razem. Ani za drugim. Po prawdzie prób było tyle, że przestałem je liczyć. Na szczęście, kiedy w końcu się udało, łączność okazała się stabilna.
Jak się jeździ MGS5 EV?
MGS5 EV to elektryczny SUV dostępny w Polsce w dwóch wersjach napędu:
- 1 Standard Range: 170 KM, 250 Nm, akumulator trakcyjny 49 kWh; 0-100 km na godz. w 8 s, zasięg w cyklu mieszanym: 335-340 km;
- 2 Long Range: 231 KM, 350 Nm, akumulator trakcyjny 64 kWh; 0-100 km na godz. w 6,3 s, zasięg w cyklu mieszanym: 465-480 km
Testowa wersja Long Range zachwyciła mnie przede wszystkim gładkością i płynnością jazdy. Zdaję sobie sprawę, że elektryki po prostu tak mają, ale pod tym względem MGS5 EV przewyższa większość z nich. Jakbym jechał turbodrogą limuzyną. Aż nie chciało się kończyć jazdy.
MGS5 EV okazał się również wyjątkowo dynamiczny i świetnie wyciszony (nawet jak na elektryka), a jego układ kierowniczy — nie tak bardzo misiowaty jak w wielu chińskich SUV-ach. Dość miękkie zawieszenie oferowało za to raczej przeciętny komfort.
Mój tydzień z MGS5 EV zbiegł się z jednym z najzimniejszych tygodni ostatnich kilkunastu lat. Czy dla elektryka to koniec świata? Sprawdziłem i to.
Czy MGS5 EV jest oszczędny?
MGS5 EV wyłączyłem we wtorek tuż przed godz. 15, pozostawiając jego akumulator na pastwę trzaskającego mrozu. W nocy temperatura spadła do -10 st. C. Nazajutrz o 7. rano ponownie włączyłem SUV-a. Okazało się, że "bateria" w tych nieciekawych warunkach nie straciła nawet procenta naładowania: we środę rano ekran pokazywał te same 76 proc. co kilkanaście godzin wcześniej.
A zasięg? O ile pierwsze ładowanie do 100 proc. w podziemnym garażu dało jedynie 274 km, o tyle drugie (dwa dni później) przyniosło już 405 km. Skąd taka różnica? Mam wrażenie, że algorytm przeliczający procenty na kilometry dopasował się do mojego spokojnego stylu jazdy. Kto wie, co by było przy piątym ładowaniu...
Tego nie było dane mi już sprawdzić, za to przekonałem się, ile energii zużywa MGS5 EV. Podczas 25-kilometrowej trasy Południową Obwodnicą Warszawy i bardzo zatłoczoną drogą wojewódzką w czwartkowe popołudnie chiński SUV pobierał średnio 13,6 kWh/100 km. Rewelacja.
MGS5 EV okazał się nie tylko najlepszym SUV-em MG, jakim jeździłem (a, nieskromnie mówiąc, jeździłem wszystkimi). Mam wrażenie, że kiedy za rok będę pisał tekst "najlepsze auta, które testowałem w 2026 r.", kilkanaście linijek poświęcę właśnie MGS5 EV.