Technicznie rzecz ujmując, Lexus NX to taka Toyota RAV4, tylko w bardziej eleganckim, mniej terenowym, za to bardziej bulwarowym opakowaniu. Pod maską auta te mają tę samą technikę: 2,5-litrowy, wolnossący silnik benzynowy pracujący w cyklu Atkinsona współpracujący z silnikiem elektrycznym. Auta mają napęd na przód, a opcjonalnie AWD – i wtedy są dwa silniki elektryczne – przedni i tylny. W przypadku hybrydy plug-in napęd AWD jest obowiązkowy, dochodzi większa bateria trakcyjna z opcją ładowania z zewnętrznego źródła energii, większa moc... wszystko to samo, choć oczywiście są niewielkie różnice w mocy i osiągach, jednak raczej nieistotne.
Przeczytaj także: W Lexusie NX są cztery rzeczy, które wymagają poprawy i cztery, które inni powinni od niego szybko skopiować
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Japońskie hybrydowe Toyoty i Lexusy od lat jeżdżą na przekładniach bezstopniowych eCVT – co słychać i nie każdy to lubi, ale też czuć – płynne przyspieszanie prawie każdy lubi, a kto nie jest przekonany, może się przekonać.
Ma się rozumieć, wystarczy zajrzeć do wnętrza Lexusa, by zobaczyć nieco lepsze materiały i więcej elegancji. Nie zmienia to jednak faktu, że model nie jest już nowy, technika nie jest nowa...
Lexus NX 450h+ – co to auto ma w środku?
Lexus NX 450H+ F SportŹródło: Auto Świat / Maciej Brzeziński
Testowa wersja NX-a to F Sport – prawie najwyższa, stojąca na 20-calowych kołach, zaprasza do zajęcia miejsca na fotelu obszytym elegancką skórą, która w kluczowych miejscach zrobiona jest z prawdziwej krowy. Jest odpowiednie podparcie boczne – jak należy. Nie ma tu jednak przepychu typowego dla aut premium, ozdób, wypasionego oświetlenia...
W aucie jest za to dużo mechanicznych przycisków, przełączników i pokręteł – w tym do sterowania głośnością multimediów i temperaturą. Sporo jest już przycisków wirtualnych, ale obecnych na ekranie zawsze w tych samych miejscach i nie przykrywanych podczas korzystania z różnych opcji ekranowych – z grubsza tak, jak powinno być. Wyłączanie różnych obowiązkowych, a niekoniecznie chcianych funkcji odbywa się za pomocą ekranu, ale dość łatwo to przychodzi. Początkującym może natomiast sprawić nieco problemów korzystanie z przycisków-gładzików na kierownicy: tak, są nieporównywalnie lepsze niż wynalazki stosowane w starszych modelach Lexusa, ale wciąż nieprzesadnie intuicyjne, wymagające nauki.
Jest Apple Carplay, jest działająca ładowarka indukcyjna, która redukuje zużycie kabelków – o to w sumie okazuje się kluczowe: szybko się przekonasz, że ekran dotykowy, a zwłaszcza "samochodowe" menu ekranowe służy głównie do wyłączania niechcianych, aktywujących się po każdym starcie funkcji, głównie będziesz korzystać z funkcjonalności CarPlay czy Android Auto, z mechanicznych przycisków i wyciągniętych na zewnątrz włączników obsługujących zdecydowaną większość najpotrzebniejszych rzeczy – i tyle. To jest stara szkoła: jak jedziesz, to patrz na drogę, nie zajmuj się głupotami. Ewidentnie ten system zaprojektowany jest dla starszych, ale nie najstarszych kierowców.
Lexus NX 450h+ – tak, będziesz jeździł na prądzie
Lexus NX 450H+ F SportŹródło: Auto Świat / Maciej Brzeziński
Zasięg elektryczny Lexusa NX 450h+ to, według producenta, 70-90 km, co w praktyce oznacza bardziej 70 niż 90 km, a jeśli masz ciężką nogę, to 50. I nie dlatego będziesz przy każdej okazji ładował swojego NX-a, by ratować planetę, ale dlatego, że ta hybryda – gdy naładowana – cudownie jeździ.
Można mówić, co się chce, o hybrydach Toyoty (hybrydy Toyoty i Lexusa to z grubsza to samo), ale silniki skrajnie nieprzyjemnie wyjące na pełnych obrotach to już przeszłość. A zwłaszcza nie ma o czymś takim mowy w hybrydzie plug-in, która ma dużo prądu w akumulatorze. Lexus NX, gdy ma naładowany akumulator, zachowuje się z grubsza tak, jak samochód elektryczny: w mieście praktycznie w każdym zakresie prędkości jedzie na prądzie i jedynie pełne wciśnięcie gazu może wybudzić silnik spalinowy, który będzie wspierał elektryka. Ale silnik elektryczny zazwyczaj daje radę sam, może rozpędzić auto do nieco ponad 130 km na godz., dopiero powyżej tej prędkości wymaga wsparcia przez silnik spalinowy, którego dźwięk przy tej prędkości w zasadzie niknie już w szumach powietrza i toczenia.
Gdy akumulator jest pusty, wtedy samochód jedzie w zwyczajnym trybie hybrydowym: w powolnym ruchu miejskim trochę na prądzie, trochę na silniku spalinowym, przy szybszej jeździe na silniku spalinowym. W tej hybrydzie dźwięk napędu jest jednak całkowicie przewidywalny: naciskasz gaz, to obroty rosną; odpuszczasz gaz, silnik najczęściej po prostu się wyłącza. Możesz, jak chcesz, jeździć albo na prądzie, albo wyłącznie na benzynie, ale moje doświadczenie z Lexusem NX podpowiada, że jednak będziesz chętnie ładował akumulator, bo ten samochód, mając prąd, jeździ szybciej, ciszej, mocniej, płynniej... Mniejsza nawet, czy to się opłaca – po prostu jeździ się lepiej.
Oczywiście, kierowca ma do dyspozycji kilka trybów działania układu hybrydowego, może wybrać jazdę na prądzie (jeśli jest prąd pobrany z zewnątrz albo odzyskany z jazdy), ale zasadniczo nie jest to ten typ napędu hybrydowego (z tego miejsca pozdrawiam ponad 400-konne "chińczyki" z napędem plug-in, które należą do "pacjentów specjalnej troski", w których trzeba ustawiać odpowiedni do warunków poziom naładowania akumulatora albo martwić się błędami i wyświetlanym "żółwikiem"). W Lexusie NX ożesz zawsze jeździć na domyślnych ustawieniach i będzie dobrze: gdy będzie prąd, auto będzie jeździć na prądzie; nie będzie prądu, to będzie jeździć w trybie hybrydowym – oto cała filozofia.
Jak jeździ Lexus NX 450h+?
Lexus NX 450H+ F SportŹródło: Auto Świat / Maciej Brzeziński
Trzeba jednak mieć świadomość, że Lexus NX, choć wyraźnie cichszy niż np. Toyota RAV4, wciąż nie jest tak cichy i kulturalny brzmieniowo jak porównywalne samochody np. niemieckich marek premium. Brzmienie napędu tego auta (w kontekście przekładni bezstopniowej) jest całkowicie przewidywalne, ale hałas silnika podczas dynamicznego przyspieszania dość wyraźnie wdziera się do wnętrza. Albo to polubisz, co jest bardzo prawdopodobne, albo ci się nie spodoba i wybierzesz coś innego.
Lexus NX w wersji 450h+ jest dość ciężki (cięższy wyraźnie niż zwykła wersja hybrydowa) i to też czuć. W testowej wersji F Sport tę odczuwalną ciężkość redukują 20-calowe koła na dość niskim (ale nieprzesadnie niskim) profilu – 235/50 R20. Ten sam samochód na kołach 18-calowych (jakże one nie pasują do klasy "prawiepremium"!) może już chwiać się na szybkich zakrętach, może "pływać". A tak mamy taki dobry złoty środek, choć potrafię sobie wyobrazić samochody jeżdżące i szybciej, i lepiej.
Ogólnie rzecz biorąc, to Lexus NX – gdyby każdą z jego cech rozpatrywać osobno – jest samochodem średnio nowoczesnym, średnio "wypasionym", średnio cichym. Ale to, co się Japończykom udało, to zszycie tego wszystkiego w całość: Lexus NX jest bardzo łatwy w prowadzeniu, wszystko dobrze z niego widać, jego obsługa okazuje się łatwa, a po przejechaniu 200 km wysiadasz z auta jakby nigdy nic i w sumie chętnie pojechałbyś dalej. No i – jak na klasę premium – to on jeździ naprawdę "o kropelce". Nie tankując w ogóle prądu i jeżdżąc całkiem bez oszczędzania benzyny i tak trudno średnio wypalić więcej niż 7,5-8 l na 100 km.
Ile kosztuje Lexus NX 45-h+ F Sport?
Lexus NX 450H+ F SportŹródło: Auto Świat / Maciej Brzeziński
Lepiej nie patrz do cennika, lepiej zapytaj o cenę w salonie... Lexus ma taką strategię, że oficjalnie ceni się bardzo wysoko (najtańsza wersja NX 450h+ zaczyna się od 309 tys. 900 zł, ale rabaty i promocje są kilkudziesięciotysięczne, sięgają nawet – w zależności od wersji – 90 tys. zł. Cena wyjściowa wersji 450h+ F Sport to 362 tys. 900 zł – ale chyba nikt tyle nie płaci.
Lexus NX 45-h+ F Sport – reasumując...
Nieco rozczarowujący w pierwszym kontakcie wypasiony Lexus NX w hybrydzie plug-in zyskuje z każdym przejechanym kilometrem. Z czasem zaczynasz wybaczać mu skromny zasięg elektryczny, o którym producent mówi "imponujący", dość skromne (ale trzeba przyznać: superdokładnie zrobione) wnętrze i w gruncie rzeczy przeciętne, ale na pewno wystarczające osiągi. Da się dziś taniej kupić samochód szybszy i lepiej wyposażony, a także większy. A jednak – to mi się bardzo, bardzo rzadko zdarza – po kilku dniach niechętnie rozstawałem się z Lexusem NX. Zwłaszcza gdy potem wsiadłem do odpowiednika marki Toyota, który nagle na tle Lexusa wydał mi się samochodem topornym, wręcz terenowym, a przecież tak bardzo pożądanym przez polską ludność...
I to chyba jest to, co sprawia, że NX jest takim hitem Lexusa: po prostu dobrze się nim jeździ, a lekka przestarzałość okazuje się nie wadą, lecz zaletą..
Lexus NX 45-h+ F Sport – dane techniczne
| Rodzaj silnika | benzynowy, 4-cylindrowy, wolnossący, poj. 2487 ccm + silnik elektryczny |
| Maksymalna moc silnika spalinowego/ elektrycznego | 144 KM/136 KM/134 KW (przedni) + 40 KW (tylny) |
| Moc systemowa | 292 KM |
| Maks. moment obr. | xxx Nm |
| Napęd | AWD-, przekładnia automatyczna e-CVT |
| Prędkość maksymalna | 200 km/h |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 6,4 s |
| Wymiary (dł./szer./wys.)/rozstaw osi | 4660/1865 /1670 mm/2690 mm |
| Masa własna (kg)/dmc (kg) | 2050 kg/2540 kg |
| Zużycie paliwa na 100 km w cyklu mieszanym, dane fabryczne | 2,9-3,3 l/100 km |
| Pojemność bagażnika (dane fabryczne) | 545 -1436 l |
| Cena wersji 450h+ F Sport | 362 tys.900 zł |
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Apple Photos Clean Up
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Auto Świat / Maciej Brzeziński