Szybki skrót tego, co dzieje się dziś na rynku, by było wiadomo, gdzie jest dziś Lexus. NX zakończył styczeń tego roku z wynikiem 541 rejestracji i zajął 15. miejsce na liście najczęściej kupowanych samochodów w Polsce. Drugie wśród aut premium (dane PZPM). Lepsze okazało się tylko Audi Q5, które wygrało o włos (cztery rejestracje więcej). Na świetnie radzące sobie na polskim rynku BMW X3 zdecydowało się 513 osób (18. miejsce). Mówimy zatem o najczęściej kupowanych autach premium w naszym kraju. NX ma coś jeszcze — relatywnie duży udział w sprzedaży osób prywatnych, a to kapitał niezwykle cenny i trudny do pozyskania.
Poznaj kontekst z AI
Jakie są wady Lexusa NX?
Jakie cechy Lexusa NX są godne podziwu?
Jak radzi sobie Lexus NX na polskim rynku?
Jakie miejsce zajął Lexus NX w rejestracjach samochodów w Polsce?
Co sprawia, że tak wielu Polaków decyduje się na Lexusa NX? Zacznę od tego, co może stać na przeszkodzie w zdobyciu jeszcze większego grona klientów, czyli od jego wad.
Lexus NX zakończył styczeń tego roku z wynikiem 541 rejestracji, dzięki czemu zajął 15. miejsce na liście najczęściej kupowanych samochodów w Polsce i drugie wśród marek premium (dane PZPM). Lepsze okazało się tylko Audi Q5, które wygrało o włos (cztery rejestracje więcej).
Piotr Kozłowski / Auto Świat
Jakie są wady Lexusa NX?
Jest pięć rzeczy, które zapisałem po stronie wad Lexusa NX.
- 1 Nie jest to najprzestronniejszy SUV w segmencie. O ile z miejscem na nogi i na bagaże nie ma problemu (bagażnik ma 545 l, czyli tyle samo, ile w klasycznej hybrydzie), o tyle życzyłbym sobie, by SUV tego segmentu oferował więcej przestrzeni nad głowami. Testowy egzemplarz był wyposażony w opcjonalny dach panoramiczny, co tylko tę przestrzeń ogranicza. Zdecydowanie nie polecam osobom wysokim odhaczania tej opcji podczas konfigurowania NX-a. Mam 187 cm wzrostu. Siedząc za kierownicą, delikatnie muskałem włosami podsufitkę i to mimo ustawienia fotela w najniższej możliwej pozycji. To nie tak, że musiałem się gimnastykować za każdym razem, gdy wsiadałem do SUV-a Lexusa, ale pewien dyskomfort to powodowało. Warto odnotować coś jeszcze: kieszenie w drzwiach zmieszczą co najwyżej litrową butelkę. Szkoda, bo jest miejsce na nieco większą kieszeń.
- 2 Pozycja za kierownicą wymaga przyzwyczajenia. Kupując SUV-a, chcesz siedzieć wyżej niż w aucie o klasycznym nadwoziu i to NX zapewnia. To akurat plus, bo auto spełnia jedną z podstawowych potrzeb wielbicieli SUV-ów. Wadą jest natomiast ograniczona możliwość regulacji kolumny kierowniczej, co daje się we znaki wyższym osobom. Mają one do wyboru: albo siedzieć zbyt blisko pedałów, ale mieć kierownicę w odpowiedniej odległości, albo siedzieć w odpowiedniej odległości od pedałów, ale zbyt blisko kierownicy. Ja wybrałem to pierwsze i po kilku tysiącach kilometrów przywykłem, ale wolałbym nie musieć tego robić. Problem jest łatwy do rozwiązania — wystarczy zwiększyć poziom regulacji kierownicy w zakresie przód-tył. W nowej Toyocie RAV4 się to udało, o czym opowiadam w tym wideo: SIEDZIELIŚMY W NOWEJ TOYOCIE RAV44. OTO NASZE WRAŻENIA. NX ma też zbyt krótkie siedziska, co można odczuć w dłuższej trasie. Szkoda, bo fotele są bardzo wygodne dla pleców, ramion i pośladków — szerokie, w wersji Omotenashi obszyte wyjątkowo przyjemną w dotyku skórą, miękkie i po prostu ładne.
- 3 Powyżej 120-130 km na godz. robi się nieco za głośno. Jeżdżąc Lexusem NX po mieście, trudno wpaść na to, że w tym aucie przy pewnych prędkościach może robić się nieco za głośno, bo auto bardzo dobrze izoluje od hałasów. Ba, nawet dźwięk zamykanych drzwi (głęboki to chyba najlepsze słowo) każe przypuszczać, że na materiałach izolacyjnych nie oszczędzano. Jednak coś dziwnego dzieje się około 120-130 km na godz. Jakbyś nagle przesiadł się do auta, z którego ktoś usunął kilka mat wygłuszających. Znacznie lepiej jest w egzemplarzach bez panoramicznego dachu, ale to wciąż nie to, czego spodziewasz się po NX-ie, jeśli wcześniej jeździłeś nim wyłącznie po mieście czy drogach krajowych. Bez obaw — to nie jest "wycie przekładni e-CVT", którego w ogóle nie trzeba się obawiać. To szum opływającego karoserię powietrza. Jakby z dużą siłą trafiało w miejsca, do których nie powinno docierać
- 4 Lexus NX nie daje sportowej frajdy z jazdy. Przyznaję — to wada trochę na siłę, bo chyba nikt, kto wybiera NX-a, nie oczekuje, że będzie on zwiększał poziom adrenaliny. Wręcz przeciwnie — to auto ma koić, dawać pewność i gwarantować wysoki poziom komfortu. I z tych zadań wywiązuje się bardzo dobrze. Jeśli jednak czasem chciałbyś zaszaleć, to nie w NX-ie. Kontrolę trakcji i stabilizację toru jazdy można łatwo wyłączyć (przytrzymując jeden przycisk). Teoretycznie, bo faktycznie kontrola trakcji nie wyłącza się zupełnie i kilka chwil później nieproszona wraca do ustawień fabrycznych. Opcja ograniczenia jej działania służy tylko temu, by np. móc wyjechać ze śnieżnej zaspy. Jest jeszcze jedna opcja, która włącza się tylko na chwilę, mimo że chciałoby się, by zostawała z nami na tak długo, jak każe kierowca. Mowa o rekuperacji, czyli odzyskiwania energii podczas wytracania prędkości. Rozpisywałem się na ten temat w poprzedniej części testu (o tu: Hybryda plug-in — jak działa, gdy się rozładuje? Ile pali PHEV z rozładowaną baterią?), dlatego wspomnę tylko w skrócie: w Lexusie NX 450h+ mamy kilka poziomów rekuperacji, którymi operuje się znajdującymi się za kierownicą łopatkami. To dobry pomysł, bo poziom rekuperacji można łatwo kontrolować, nie odrywając rąk od kierownicy. Gorszym pomysłem jest to, że ta rekuperacja działa tylko do najbliższego skrzyżowania. Przy następnym znów trzeba ją włączyć. I tak w kółko.
Jakie są zalety Lexusa NX?
- 1 Największą zaletą Lexusa NX 450h+ jest jego napęd. Co zrozumiałe, raczej nikt, kto nie ma możliwości ładowania auta w domu, raczej nie zdecyduje się na NX-a 450h+. A szkoda, bo to najlepsza wersja NX-a. Z wielu powodów: relatywnie wysokiej odporności akumulatora na mrozy; niewielkiej rozbieżności między deklarowanym a realnym zasięgiem na prądzie; niskim zużyciu paliwa po rozładowaniu akumulatora trakcyjnego (wszystko o zużyciu paliwa i energii przeczytasz tu: Hybryda plug-in w Lexusie NX — jak działa, gdy się rozładuje? Ile pali PHEV z rozładowaną baterią?); oferowanej dynamiki (6,3 s do 100 km na godz.); płynności działania. Będę uparcie powtarzał, że przekładnia bezstopniowa e-CVT przy pewnym poziomie mocy napędu hybrydowego jest dla niego najlepszym rozwiązaniem. NX 450h+ ma ponad 300 KM — tu naprawdę nic nie wyje. No, chyba że postanowisz osiągnąć autostradową prędkość ze startu zatrzymanego, trzymając gaz w podłodze.
- 2 Ponadprzeciętnie dobre wykonanie. Miękka skóra, miękkie plastiki, świetny montaż, fizyczne przyciski i pokrętła, ekran multimediów zgrabnie wkomponowany w deskę rozdzielczą — we wnętrzu Lexusa NX przyjemnie się podróżuje. Jedynym zgrzytem estetycznym w środku jest kolorystycznie odcinający się od reszty elementów schowek przed pasażerem siedzącym z przodu. Drobiazg. NX jest świetnie zmontowanym autem — nic tu nie zgrzyta, nic nie puka, nic nie wydaje niepokojących dźwięków. Nie jest to dziś standardem, nawet w klasie premium.
- 3 Lexus NX jest wzorowo łatwy w obsłudze. Nie mówię wyłącznie o intuicyjnych multimediach. Mówię o wszystkim — obsłudze każdej funkcji auta i życiu na co dzień z napędem plug-in. Wszystko jest tu logiczne — i ścieżka dotarcia do poszczególnych funkcji multimediów, i usytuowanie fizycznych przycisków. Przykład: wszystko, co dotyczy napędu, znajduje się przy lewarku skrzyni biegów. Jednym przyciskiem przechodzisz w tryb ładowania akumulatora trakcyjnego podczas jazdy, innym (usytuowanym obok) włączasz tryb czysto elektryczny (i możesz tak jechać z prędkością do 130 km na godz.). Jeśli ten sam przycisk przytrzymasz dłużej, włączysz tryb jazdy hybrydowej, czyli jeździsz jak zwykłym NX-em 350h. Wszystko jest logiczne i pod ręką.
- 4 Lexus Safety System + to coś, co inni powinni skopiować. Nie pamiętam, kiedy ostatnio jeździłem nowym samochodem załadowanym pod sufit systemami bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy, działającymi w ten sposób. W ten, czyli w jaki? Po prostu wzorowy. Ostatnia prosta testu Lexusa NX 450h+ przypadła na srogą zimę i wyjątkowo wymagające warunki drogowe. Było ślisko. Bardzo ślisko. Stabilizacja toru jazdy działa po prostu fenomenalnie — nie włącza się przedwcześnie i zero-jedynkowo (w niektórych autach tak jest, co powoduje podsterowność). Doskonale działają systemy ostrzegające o ruchu poprzecznym, bardzo wcześnie i nieomylnie ostrzegając przed tymi, których możesz nie zauważyć, wyjeżdżając z miejsca parkingowego. Fenomenalnie działa też adaptacyjny tempomat, o czym może świadczyć fakt, że NX jest pierwszym autem, w którym korzystałem z niego regularnie, nawet podczas codziennych dojazdów do pracy. Za wyznacznik dobrze zaprojektowanych i działających asystentów podróży uznaję tych, których istnienia na co dzień nie dostrzegam, a którzy jednocześnie mocno wpływają na komfort i bezpieczeństwo. Ci w NX-ie właśnie tacy są.
Lexus NX 450h+ — dane techniczne
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Długość całkowita | 4660 mm |
| Szerokość całkowita | 1865 mm |
| Wysokość całkowita | 1640 mm |
| Rozstaw osi | 2690 mm |
| Prześwit | 188 mm |
| Pojemność bagażnika | 500 l |
| Pojemność zbiornika paliwa | 55 l |
| Moc układu napędowego | 306 KM |
| Moc silnika benzynowego | 185 KM |
| Maksymalny moment obrotowy silnika spalinowego | 227 Nm |
| Moc pierwszego silnika elektrycznego | 182 KM |
| Maksymalny moment obrotowy pierwszego silnika elektrycznego | 270 Nm |
| Pojemność baterii brutto | 18.1 kWh |
| Moc drugiego silnika elektrycznego | 54 KM |
| Maksymalny moment obrotowy drugiego silnika elektrycznego | 121 Nm |
| Typ skrzyni biegów | Automatyczna, eCVT |
| Napędzane koła | 4x4 |
| Prędkość maksymalna | 200 km na godz. |
| Przyspieszenie 0-100 km na godz. | 6.3 s |