Logo

Projekt koszmar, czyli jak poprawić Audi, w którym całkowicie zniszczono lakier

Dodaj w Google
Nazwa projektu faktycznie pasuje tu całkiem dobrze. Otóż chodziło o jakiekolwiek odratowanie powłoki lakierniczej – a w zasadzie tego, co po niej zostało – w Audi A5 coupe I pierwszej generacji. Problem z autem polegał na tym, że ktoś najpierw nałożył na jego karoserię plastidipa, a potem postanowił jednak się jej pozbyć. W tym celu na auto nałożono rozpuszczalnik, który zadziałał w ten sposób, że zamienił powłokę pokrywającą auto w... paskudną maź. Składnikami mazi musiały być: lakier, klar oraz plastidip oraz rozpuszczalnik... Pycha. W każdym razie, po nałożeniu rozpuszczalnika auto przykryto plandeką i zostawiono, a na koniec znów spróbowano upiększyć plastidipem. Genialnie, prawda?

Przeczytaj też:

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Po czasie powstał pomysł, by pojazd jednak uratować. Malowanie? Nieopłacalne. Z pomocą przyszła więc firma zajmująca się oklejaniem samochodów. Najpierw cała maź została ściągnięta m.in. za pomocą papieru ściernego. Fachowcy z firmy "DreamWraps" zdarli wszystko do gołej blachy, a następnie przygotowali powierzchnię do oklejenia i zabrali się do roboty. O niskim budżecie projektu świadczy też fakt, że np. tylnych lamp nie wymieniano – po uprzednim doczyszczeniu też zostały oklejone. Efekt finalny – choć wykonawca zastrzega, że nie jest doskonały, bo taki być nie może – pokazuje jednak, jak relatywnie niskim kosztem da się uratować auto, które na pierwszy rzut oka wygląda jak murowany kandydat do wiecznego odpoczynku na złomowisku.
Autor WIP
WIP

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!