• Kampery „fabryczne” traktowane są przez fiskusa jako samochody osobowe, które podlegają opodatkowaniu podatkiem akcyzowym
  • Dotychczas można było jednak kupić auto dostawcze, za które akcyza nie jest pobierana, a później przerobić je na kampera
  • Rząd przygotował przepisy, w myśl których taka zmiana oznaczałaby konieczność zapłacenia podatku
  • Głosami posłów należących do Lewicy, Konfederacji, Kukiz’15, Koalicji Obywatelskiej, Polski 2050 Szymona Hołownii, ale też Porozumienia Jarosława Gowina i Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry udało się (na razie) powstrzymać plany rządu
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Niedawno pisaliśmy o rządowych projektach przepisów wykonawczych do nowych uregulowań dotyczących zmienionych zasad opodatkowywania kamperów – wygląda na to, że jeszcze przez jakiś czas nie będą one potrzebne! Przypomnijmy: w poszukiwaniu dodatkowych dochodów budżetowych rząd próbuje „łatać” wszelkie luki w systemie podatkowym. Za jedną z nich uznawana jest „zmiana przeznaczenia pojazdów dostawczych”. W skrócie: auta osobowe obłożone są akcyzą (18,6 proc. w przypadku aut z silnikami spalinowymi o pojemności powyżej 2 litrów), ale za pojazdy dostawcze akcyzy płacić nie trzeba. Dlatego wiele aut trafiało dotychczas do polski jako ciężarowe/dostawcze, a już po zarejestrowaniu, po wprowadzeniu drobnych modyfikacji, zmieniano i ch status i rejestrowano jako osobowe.

Niestety, skutki walki z nieuczciwymi importerami (którzy często kupowali za granicą auta osobowe, tam „przekwalifikowywali” je na dostawcze, żeby po kilku dniach, już w Polsce znów robić z nich „osobówki”) rykoszetem miały uderzyć także w coraz prężniej rozwijającą się branżę kamperową oraz w osoby, które hobbystycznie, na własny użytek, przerabiały furgony na kampery.

Akcyza nie tylko za auto, ale i za zamontowane w nim meble!

Warto dodać, że w przypadku przeróbki auta dostawczego na kampera nie miało wcale chodzić o zapłacenie „zaległego” podatku od pojazdu bazowego użytego do budowy z niego kampera (czyli np. taniego, poflotowego, dostawczaka), ale o obłożenie akcyzą gotowego pojazdu, przy uwzględnieniu całej wartości dodanej w postaci zabudowy, elementów wyposażenia, robocizny. Zbudowanie przyzwoitej zabudowy obejmującej izolację termiczną, meble, ogrzewanie gazowe, instalację wodną i elektryczną to zwykle koszt 60-100 tys. zł. Jeśli np. ktoś kupił sprowadzonego, 15-letniego Fiata Ducato za 15 tys. zł, to po przeróbce akcyza nie miałaby być naliczona od tej kwoty, ale od wartości gotowego pojazdu, czyli np. od 115 tys. zł!

Jeśli pomysły rządu wejdą w życie, dodatkowy podatek trzeba będzie zapłacić nie tylko za auto bazowe, ale i za zamontowane w nim meble i inne elementy wyposażenia.  Foto: Auto Bild
Jeśli pomysły rządu wejdą w życie, dodatkowy podatek trzeba będzie zapłacić nie tylko za auto bazowe, ale i za zamontowane w nim meble i inne elementy wyposażenia.

Sukces, czy odroczenie wyroku na kampery?

W ciągu ostatnich lat powstały w naszym kraju dziesiątki manufaktur zajmujących się takimi modyfikacjami, a setki pasjonatów pracowały nad swoimi projektami. W obronę branży kamperowej zaangażowali się początkowo m.in. posłowie Konfederacji, w tym Krzystof Bosak, i o dziwo w tej konkretnej sprawie udało im się znaleźć wspólny język nawet z Lewicą czy Koalicją Obywatelską!

Poprawkę dotyczącą „odroczenia wyroku na kampery” zgłosił w Senacie Robert Dowhan, senator KO.

"Jeżeli dokonanie w pojeździe samochodowym, innym niż samochód osobowy, zarejestrowanym na terytorium kraju zgodnie z przepisami o ruchu drogowym, zmian konstrukcyjnych zmieniających rodzaj tego pojazdu na samochód osobowy, o którym mowa w art. 100 ust. 1a pkt 1 ustawy zmienianej w art. 1, w tym na samochód osobowy będący samochodem kempingowym, nastąpiło przed dniem 1 lipca 2022 r., obowiązek podatkowy z tytułu dokonania tych zmian konstrukcyjnych powstaje z dniem 1 lipca 2022 r."

Mimo negatywnej opinii sejmowej komisji o tej poprawce, większość parlamentarzystów (239 na 460) zagłosowała przeciwko jej odrzuceniu – to o tyle godne odnotowania, że wśród głosujących było wielu posłów należących do rządzącej koalicji. Teraz nowe przepisy czekają na podpis prezydenta.

Przedstawiciele branży caravaningowej nie traktują wyników sejmowego głosowania jako zwycięstwa – daje im to jednak więcej czasu na lobbowanie za takimi zmianami, które nie wykończą rozwijającej się prężnie branży.