W obwieszczeniach Serwisu Krajowej Rady Komorniczej wypłynęła prawdziwa "perełka" — Rolls-Royce Wraith z 2017 r. z potężnym silnikiem V12 i luksusowym wyposażeniem. Licytacja tego niecodziennego samochodu została zaplanowana na 22 maja 2026 r. i odbędzie się w Rudzie Śląskiej. Aby wziąć w niej udział, trzeba wpłacić niemałe wadium. Raczej warto, bo drugiego tak atrakcyjnie wycenionego Rolls-Royce'a w Polsce po prostu nie ma.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Za ile można wylicytować Rolls-Royce'a Wraitha?
Jak czytamy w obwieszczeniu, rzeczoznawca wycenił brytyjskie coupe na 1 mln 116 tys. 348 zł. Dla wielu osób to zawrotna kwota, ale sytuację zmienia trochę cena wywołania ustalona już na "zaledwie" 558 tys. 174 zł. Nieco ponad pół "bańki" to wciąż niemało (zwłaszcza w kontekście 9-letniego używanego samochodu), ale przecież mówimy o Rolls-Roysie! I to nie byle jakim, bo z 6,6-litrowym silnikiem V12 o mocy przekraczającej 630 KM.
Nieprzekonani? Dziwne, bo szybkie rozeznanie w serwisach ogłoszeniowych potwierdza, że to aktualnie najtańszy Wraith. Nawet starszy o trzy lata, przedliftingowy egzemplarz został wystawiony na OtoMoto za 699 tys. zł. Samochód z 2015 r. kosztuje już 770 tys. zł, a jedyne poliftingowe auto wymaga wyłożenia na stół 999 tys. zł. Na tym tle niespełna 560 tys. zł za egzemplarz wystawiony na licytację to prawdziwa okazja. Czy tym razem znajdą się chętni?
Rolls-Royce Dawn, czyli Wraith w wersji bez dachuAdam Mikuła / Auto Świat
Dlaczego Rolls-Royce Wraith już raz się nie sprzedał?
No cóż, to dość niecodzienna licytacja komornicza, a takie rządzą się swoimi prawami. Luksusowe samochody odebrane dłużnikom rzadko kiedy sprzedają się w pierwszej turze, bo... nadal są drogie. Podczas pierwszej licytacji kwota wywołania to trzy czwarte wartości określonej przez rzeczoznawcę. Dopiero w drugiej turze próg wejścia spada do połowy wartości pojazdu.
Jak pokazuje przykład zakopiańskiej skarbówki, nawet wtedy znalezienie chętnego może graniczyć z cudem. 15-letni Bentley Continental GT z kultowym silnikiem 6.0 W12 został już okrzyknięty przez media niesprzedawalnym, ale ostatecznie — po wielu obniżkach ceny — pojawił się zdecydowany kupiec.
Dlaczego po luksusowe auta nie ustawiają się kolejki? Atrakcyjna cena zakupu to jedno, koszty utrzymania to drugie. A te w przypadku luksusowych pojazdów są ogromne — choćby przez te cudownie brzmiące i dynamiczne, ale paliwożerne silniki. Do cen paliwa trzeba jeszcze doliczyć koszty serwisowania (w kilku— i kilkunastoletnich autach zawsze znajdzie się coś do zrobienia) i robi nam się pokaźny rachunek.
Porsche Panamera wystawione na licytację przez małopolską skarbówkęKAS
Czy warto walczyć o auto na licytacji komorniczej?
Przed udziałem w licytacji trzeba dokładnie zapoznać się z jej zasadami. Przede wszystkim, aby wziąć udział w przetargu, należy wpłacić rękojmię w wysokości 10 proc. wartości licytowanego przedmiotu — w tym przypadku to 111 tys. 635 zł. Później, od razu po wygraniu licytacji, trzeba wpłacić jedną piątą ceny nabycia, a dzień po licytacji — resztę kwoty. Brak wpłaty skutkuje utratą prawa do pojazdu i przepadkiem rękojmi.
Warto pamiętać, że przed licytacjami często wyznaczane są terminy oględzin, w trakcie których można zapoznać się ze stanem technicznym samochodów. Zdarza się też, że w obwieszczeniu dostępne są dokumenty z ekspertyzą rzeczoznawcy, ale nie zawsze znajdziemy w nich dokładnie oceniony stan techniczny pojazdu. Zakup z licytacji komorniczej odbywa się na ryzyko nabywcy — nie ma możliwości reklamacji czy zwrotu auta.