Logo

Rośnie liczba kradzieży aut. Czy to kolejne pokłosie pandemii?

Piotr Karczmarczyk
Piotr Karczmarczyk
Według tygodnika "Wprost", który powołuje się na nieoficjalne dane policji, w ostatnim czasie widać wzrost liczby kradzieży samochodów. To niepokojące zjawisko, bowiem od kilkunastu lat obserwowaliśmy systematyczny spadek tego typu przestępstw, a specjalne grupy policji do walki z przestępczością zorganizowaną regularnie chwaliły się likwidacją kolejnych dziupli i rozbiciami grup zajmujących się kradzieżami aut. Czy odwrócenie tego trendu to kolejne skutki uboczne kryzysu w branży motoryzacyjnej, a może powodem jest zmniejszeni patroli policyjnych na rzecz oddziałów oddelegowanych na granicę z Białorusią?
Trudno to jednoznacznie określić, ale można śmiało stwierdzić, że oba czynniki mogły mieć tu swój wpływ. Dodatkowo policjanci zauważają, że ogólnie od momentu wybuchu pandemii zwiększyła się liczba oszustw i kradzieży. Mundurowi po części zrzucają to na możliwość schronienia się pod maską. Z drugiej jednak strony w przypadku kradzieży większe znaczenie na wzrost statystyk ma raczej spore zapotrzebowanie na auta i części do nich, które nie do końca pokrywa rynek. Wystarczy spojrzeć na to, co cieszy się największym zainteresowaniem wśród złodziei samochodów.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Dalsza część tekstu pod materiałem wideo
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jakie auta najcześciej znikają z ulic?

Złodzieje kradną te auta, które są na topie. Trudno się też dziwić, że coraz częściej z ulic znikają SUV-y. Kradzione są też auta marek premium, do których po prostu części są zdecydowanie droższe, a więc i zarobek złodziei jest większy. Według informatorów "Wprost", nowością na listach złodziei są vany. I jak pokazują komunikaty na stronach policji, także coraz większym zainteresowaniem cieszą się kampery, czyli auta na które mamy prawdziwy boom w ostatnich dwóch latach.

Przeczytaj też:

Eksperci z firm od zabezpieczeń antykradzieżowych i monitoringu aut, podają też inną prawdopodobną przyczyną wzrostu kradzieży. Według nich może to wynikać z faktu, że kradzież aut stała się stosunkowo prosta. Dziś wystarczy odpowiedni sprzęt elektroniczny, a nawet odpowiednio zmodyfikowany "Game Boy" – o tym sposobie kradzieży już szczegółowo pisaliśmy. Być może to spowodowało, że za kradzież aut zabrali się także amatorzy liczący na łatwy i szybki zysk.
Co gorsza, sporo wskazuje na to, że zapotrzebowanie na tańsze kradzione części zamienne nie zmniejszy się w najbliższych miesiącach. Po pierwsze, do kraju szerokim strumieniem płyną rozbite auta z zachodu, a po drugie pojawiają się problemy z dostępnością niektórych części zamiennych na rynku aftermarketowym.
Data utworzenia:
Autor Piotr Karczmarczyk
Piotr Karczmarczyk

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!