W latach 20. ubiegłego wieku autobusy marki Somua należały do najnowocześniejszych na świecie. We flocie MZA pojawiły się po raz pierwszy w 1928 roku i w wersjach produkowanych dla Warszawy wyróżniały się luksusowym wyposażeniem – miały m.in. skórzane fotele i mahoniowe obicia ścian i sufitów, a odmiany Six (specjalnie dla Warszawy) napędzane były silnikami sześciocylindrowymi.

W sumie po ulicach stolicy poruszało się 45 autobusów Somua i Somua Six. Czterem z nich udało się przetrwać wojnę i służyły jeszcze pasażerom do 1949 roku. Potem je zezłomowano.

Zabytkowy egzemplarz, który 22 września wyjechał na część historycznej trasy przedwojennej linii „A” na odcinku między Placem Teatralnym a Placem Zbawiciela, został sprowadzony z Holandii. Wyprodukowano go w 1932 roku, ale został gruntownie wyremontowany i odrestaurowany do wersji z roku 1928 przez pracowników zajezdni MZA Stalowa oraz specjalistów z firmy Abcar Oldtimers.

Jest jednym z najstarszych przedwojennych autobusów, jakie obecnie mamy szansę zobaczyć w Polsce. Na stanie MZA jest jeszcze Renault TN6 z 1933 roku, a w Krakowie amerykański Durant Rugby Express z 1929 roku.

Warszawski Somua Six dołączył do floty MZA w roku stulecia warszawskich autobusów, a jego premierowy przejazd był świetną okazją nie tylko do zrobienia zdjęć lecz także poznania historii warszawskiej komunikacji miejskiej. Co ważne, przedstawiciele MZA już zapowiadają, że takich przejazdów będzie więcej – niebawem będą mogli przejechać się tym autobusem laureaci konkursów organizowanych przez firmę na jej profilach społecznościowych na Facebooku i Twitterze.