Niecodzienną transakcję zakupu Subaru przeprowadzono w amerykańskim serwisie aukcyjnym "Bring A Trailer". Chodzi o jubileuszową Imprezę z rocznika 1998. Subaru Impreza 22B STi została wyprodukowana w 424 egzemplarzach, z czego ok. 400 przeznaczonych było na rynek japoński. I właśnie takie auto (nr 156 z 400, z kierownicą po prawej stronie, sprowadzone do Stanów przez sprzedającego w 2020 r.) znalazło nabywcę, który gotów był wyłożyć na nie 312 555 dolarów.

To pokazuje, jak dobry interes można zrobić na poszukiwanym, rzadkim samochodzie. Subaru Imprezę 22B STi w 2016 r. można było kupić w Wielkiej Brytanii za i tak bajońską sumę 130 500 funtów, w przeliczeniu 685 tys. zł. W porównaniu z tym cena osiągnięta na niedawnej licytacji, wynosząca w przeliczeniu 1,2 mln zł, robi wrażenie. Ale może nie należy się temu dziwić – jak głosi legenda, cała produkcja Imprezy 22B STi została sprzedana na pniu w ciągu 30 min albo 2 dni, zależy kogo spytać.

Subaru Impreza 22B STi – kultowy silnik, kultowy wygląd

Wylicytowane Subaru Impreza 22B STi napędzane jest 2,2-litrowym 4-cylindrowym turbodoładowanym bokserem o mocy 280 KM. Maksymalny moment obrotowy 363 Nm osiągany jest przy 3200 obr/min. Napęd trafia na 4 koła za pośrednictwem 5-biegowej skrzyni manualnej. Jak wszystkie auta tej serii ma poszerzone błotniki, aluminiową maskę silnika z charakterystycznym wlotem powietrza, wyczynowe zawieszenie Bilsteina, centralną szperę, jest polakierowany na niebiesko, zadaje szyku wielkim regulowanym skrzydłem i 17-calowymi złotymi felgami BBS, za którymi widać czerwone zaciski hamulcowe. Przyciemniany tylne szyby i elektrycznie składane lusterka to wyposażenie opcjonalne.

W chwili sprzedaży Subaru Impreza 22B STi miało na liczniku niespełna 40 tys. km. Ciekawe, czy nabywca będzie nim jeździł na co dzień.