Nowe odcinkowe pomiary prędkości: miejscowi bezkarnie przekraczają prędkość, ty dostaniesz mandat

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Przybywa tras z odcinkowymi pomiarami prędkości, na których kierowcy potrafią przekraczać dozwoloną prędkość bez obaw o mandat.
  • System odcinkowego pomiaru prędkości liczy średnią prędkość pojazdu na podstawie czasu wjazdu i wyjazdu z odcinka.
  • Kierowcy mogą uniknąć mandatów, wjeżdżając lub zjeżdżając z odcinka między kamerami.
  • Lokalne znane trasy sprzyjają kierowcom, którzy wykorzystują tę wiedzę, aby jeździć szybciej.
  • Nowe odcinkowe pomiary w rejonie Warszawy również pozwalają na pewne manewry polegające na opuszczaniu trasy w nieodpowiednich miejscach.
Mechanizm działania odcinkowych pomiarów prędkości jest bardzo prosty: kamery znajdujące się na początku odcinka rejestrują wszystkie auta, które się na nim pojawiają, wraz z precyzyjnym wskazaniem czasu. Na końcu odcinka pomiarowego znajduje się drugi zestaw kamer podłączonych do systemu, który rozpoznaje numery rejestracyjne i kontroluje czas. Znając dokładny czas wjazdu na odcinek i opuszczenia go, system wylicza średnią prędkość dla konkretnego pojazdu na całym odcinku. Jeżeli prędkość przekracza dozwolony limit, system wystawia wezwanie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jeśli ktoś wjedzie na odcinek zbyt szybko, ale później zwolni tak, że będzie jechał poniżej dopuszczalnego limitu, to średnia prędkość może się mieścić w dopuszczalnych granicach. Warunkiem koniecznym dla funkcjonowania takiego systemu jest to, żeby na całym nadzorowanym odcinku obowiązywało takie samo ograniczenie prędkości — przy czym może ono być inne dla aut osobowych, a inne dla autobusów, ciężarówek i zestawów pojazdów (auto z przyczepą), bo systemy rozpoznawania pojazdów z łatwością je rozróżniają — albo na podstawie ich cech, albo na podstawie danych z ewidencji pojazdów.

Jeśli nie przejedziesz pod dwoma kamerami, to...

Jak to możliwe, że na niektórych trasach objętych odcinkowymi pomiarami prędkości są kierowcy, którzy bezkarnie przekraczają prędkość? Ten efekt występował m.in. na rekordowych (zlikwidowanych już) OPP na przebudowywanej trasie A1 — odcinek od Tuszyna do Piotrkowa Trybunalskiego miał blisko 16 km, a drugi, od Kamieńska do obwodnicy Częstochowy niemal 41 km! Standardowo odcinki są znacznie krótsze, mają zwykle od kilkuset metrów do kilku kilometrów. Na wspomnianych, wyjątkowo długich odcinkach wystawiano nawet ponad 1200 mandatów dziennie. Po pierwsze dlatego, że po kilku kilometrach od minięcia tablicy "początek odcinkowego pomiaru prędkości" (D-51a), wielu kierowców traciło czujność i zapominało, że znajduje się na OPP. Po drugie, wielu kierujących ulegało "instynktom stadnym" — kiedy przez długi czas na trasie nie widać znaków, często odruchowo dopasowujemy prędkość do innych uczestników ruchu.
Odcinkowy pomiar prędkości
CANARD
Odcinkowy pomiar prędkości
Tyle że jeżdżący tamtymi trasami często, szybko zauważyli, że przez to, że odcinki są tak długie, to da się na nie wjechać albo już za bramkami wjazdowymi, albo zjechać zjazdem przed bramkami końcowymi. W takiej sytuacji, jeśli auto jest zarejestrowane tylko przez kamerę na wjeździe lub na zjeździe, a nie przez obie, to system nie może wyliczyć średniej prędkości — pod pojedynczą bramką można bezkarnie przejechać z dowolną prędkością. Szczególnie miejscowi, znający te trasy jak własną kieszeń, którzy pokonywali tylko część odcinka, chętnie z tego korzystali, wrabiając przy okazji innych. No bo skoro aż tyle aut jedzie tak szybko, to chyba można, prawda?
Tak działa odcinkowy pomiar prędkości
CANARD
Tak działa odcinkowy pomiar prędkości

Nowe OPP pod Warszawą. Nie patrz, jak jadą inni

Ten sam mechanizm, jaki działał kilka lat temu na OPP na trasie A1, funkcjonuje teraz m.in. na nowootwartym odcinkowym pomiarze prędkości na 10-kilometrowym odcinku trasy S2 (Południowa Obwodnica Warszawy), między węzłami Lubelska i Przyczółkowa. Na tym fragmencie, choć na pierwszy rzut oka wygląda on jak autostrada, ograniczenie prędkości to 100 km na godz. dla aut osobowych i 80 km na godz. dla ciężarówek. Po drodze, na tym długim odcinku, znajdują się jednak jeszcze węzły Patriotów i Wał Miedzeszyński. Wystarczy wjechać na trasę albo zjechać z niej na jednym z węzłów między początkową a końcową bramką, żeby pomiar odcinkowy nie zadziałał. Wielu kierowców już to zauważyło. Jeżdżę tą trasą codziennie i regularnie widzę auta, które jadą znacznie szybciej, niż pozwalają znaki, a często są to auta z okolicznymi rejestracjami! Jeśli spróbujecie jechać równo z nimi, ale w porę nie opuścicie trasy, to mandat macie jak w banku. Oczywiście, także na OPP pojawiają się niekiedy radiowozy z wideorejestratorami, ale jest ich jakby mniej niż kiedyś.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!