Rondo za 1,5 mln euro w szczerym polu. Wszyscy śmieją się z Węgier. To symbol

Opracowanie: 
  • Paweł Krzyżanowski
Jak informuje BBC, rondo to miało obsługiwać terminal kontenerowy przy nowej linii kolejowej, która miała zapewnić temu regionowi Węgier lepszy dostęp do portów. Jednak mimo upływu lat, torów wciąż nie ma, rondo pozostaje nieużywane, a budowa terminala odbywa się bezobjawowo.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Po co na Węgrzech zbudowali rondo w szczerym polu?

Jak pisze BBC, projekt ten miał usprawnić transport towarów z wybrzeża Adriatyku przez zachodnią część Węgier do Słowacji, Czech, Polski i dalej, omijając Budapeszt. Inwestycja miała być symbolem rozwoju. Dziś jest przykładem niewykorzystanych możliwości i nieukończonych przedsięwzięć.
Krytycy premiera Viktora Orbána podkreślają, że podobnych projektów na Węgrzech jest znacznie więcej. Ich zdaniem, rząd przez lata korzystał z unijnych funduszy, jednocześnie prowadząc antyunijną retorykę. Wskazują, że Orbán budował swoją pozycję polityczną, demonizując Unię Europejską, a jednocześnie chętnie przyjmował jej wsparcie finansowe.

Miliardy euro na setki projektów

Rondo pod Zalaegerszegiem to tylko jeden z tysięcy projektów, które otrzymały wsparcie z UE od czasu objęcia władzy przez Viktora Orbana. W latach 2014-2020 Unia Europejska sfinansowała na Węgrzech aż 52 tysiące inwestycji. Jednak, jak zauważa w rozmowie z BBC István János Tóth, dyrektor Corruption Research Center Budapest, wiele z nich to kosztowne, lecz mało użyteczne przedsięwzięcia.
Rondo w pobliżu Zalaegerszeg, o którym po raz pierwszy poinformował węgierski portal śledczy Atlatszo jest jednym z dziesiątek tysięcy projektów na Węgrzech, które otrzymały dofinansowanie z UE od czasu dojścia Viktora Orbána do władzy.
Budowa feralnego ronda rozpoczęła się w obecnej perspektywie budżetowej UE, która potrwa do 2027 r. Firma logistyczna Metrans planowała stworzenie terminala kontenerowego, który miał być połączony z nową linią kolejową. W 2021 r. podczas uroczystości wmurowania kamienia węgielnego, węgierski minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó podkreślał znaczenie inwestycji. Do końca 2023 r., jak przekazał BBC burmistrz Zalaegerszegu Zoltán Balaicz, lokalny samorząd z pomocą środków unijnych wybudował rondo, które miało obsługiwać przyszły terminal.
Dziennikarze CNN odwiedzili to samo miejsce w kwietniu 2024 r. Jak stwierdzili — nie było tam żadnych oznak rozpoczęcia budowy linii kolejowej. Balaicz zapewnił ich, że inwestycja jest aktualnie na etapie przetargu publicznego. Według serwisu Atlatszo, zwycięzca przetargu będzie miał ponad dwa lata na realizację torowiska, co oznacza, że linia może powstać najwcześniej w 2029 r.
Balaicz poinformował BBC, że jeśli rząd zrealizuje budowę planowanej linii kolejowej, gmina będzie mogła wybudować drugie rondo, ułatwiające logistykę wokół terminala kontenerowego. Koszt tej inwestycji to kolejne 954 mln forintów (ok. 11 mln zł), również z funduszy unijnych.

Niedokończone inwestycje na Węgrzech

Rondo pod Zalaegerszegiem nie jest odosobnionym przypadkiem. Węgierskie media oraz międzynarodowi obserwatorzy wskazują na wiele innych projektów, które nie spełniły pokładanych w nich nadziei. Były ambasador USA na Węgrzech, David Pressman, zwracał uwagę, że nie wszystkie inwestycje finansowane przez UE przynoszą oczekiwane efekty. W mediach społecznościowych opublikował zdjęcia z tzw. "ścieżkowego szlaku koron drzew" w miejscowości Hatvan, gdzie... nie było ani jednego drzewa w zasięgu wzroku.
Wśród innych przykładów wymienia się "wieżę widokową", która miała przyciągać turystów, a mierzy niespełna metr wysokości.
Organizacja Transparency International uznała Węgry za najbardziej skorumpowany kraj Unii Europejskiej. Rząd w takich przypadkach zazwyczaj zaprzecza oskarżeniom o korupcję lub przerzuca winę na opozycję. István János Tóth podkreślił, że bez wsparcia finansowego z UE premier Orbán nie byłby w stanie stworzyć obecnego systemu.
Ekonomista Krisztián Orbán (niespokrewniony z premierem Węgier) ocenił, że napływ funduszy z UE przez pierwszą dekadę rządów Viktora Orbána pozwalał mu na wiele, w tym na tolerowanie korupcji i zaniedbywanie usług publicznych.
Opracowanie: 
  • Paweł Krzyżanowski
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu