System FSD w Tesli dopuszczony w pierwszym kraju UE. Jazda bez rąk na kierownicy

RDW, holenderski urząd zajmujący się certyfikacją samochodów, potwierdza to, czym chwali się Tesla w serwisie X: wydano dopuszczenie dla systemu wsparcia kierowcy montowanego w Teslach. Chodzi o FSD – Full Self Driving Supervised (ang. pełna autonomiczna jazda pod nadzorem). Ciekawostką może być to, że starsza i o wiele mniej doskonała wersja tego systemu w USA w przeszłości była nazywana przez Teslę "Autopilotem" – mocno na wyrost. System ten, nadużywany przez kierowców, do czego poniekąd zachęcały ich reklamy, "wziął udział" w wielu nieszczęśliwych wypadkach, a procesy w USA ciągną się za Teslą do dziś. Nazwa została zmieniona – obecnie jest to FSD – a sam system wiele razy był już udoskonalony. Teraz najpierw będzie działał na drogach Holandii i – być może już wkrótce – w innych krajach UE, także w Polsce.
Sama Tesla twierdzi, że żaden producent nie oferuje takiej funkcjonalności, a na wielu filmikach pokazuje, że samochody wyposażone w ten system potrafią jeździć same.

Kto odpowiada, gdy "samojeżdżący" samochód spowoduje wypadek?

Samochód z systemem FSD Supervised nie jest samochodem autonomicznym – tłumaczą holenderscy urzędnicy. – To kontrolowany przez kierowcę zaawansowany system wsparcia, co oznacza, że kierowca jest odpowiedzialny przez cały czas za to, co robi jego samochód. Kierowca musi zawsze zachować nad nim kontrolę.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dalej RDW tłumaczy, że system ten wykonuje bardzo wiele zadań związanych z prowadzeniem samochodu (steruje kierownicą, przyspiesza, zwalnia, może obsługiwać kierunkowskazy – red.), co wyręcza kierowcę w wielu zadaniach, ale nigdy w pełni go nie zastępuje. Gdy system jest włączony, szereg czujników kontroluje, czy kierowca patrzy na drogę i czy w razie potrzeby jest zdolny przejąć kierowanie. Gdy system stwierdzi, że kierowca jest nadmiernie rozproszony, wysyła szereg sygnałów, a jeśli to nie pomaga, wyłącza się.
Kierowca nie ma prawa podczas jazdy np. czytać gazety.

Czy system FSD jest bezpieczny?

Tesla podczas jazdy w trybie półautonomicznym – z włączonym systemem FSD
Tesla podczas jazdy w trybie półautonomicznym – z włączonym systemem FSDBeach Media / Shutterstock
Zdaniem specjalistów, którzy certyfikowane system FSD, poprawnie używany system ma pozytywny wpływ na bezpieczeństwo jazdy, ponieważ wspiera kierowcę. Szczegółowo analizowaliśmy możliwości systemu przez 18 miesięcy, by mieć pewność – tłumaczą urzędnicy.
Jednak w oświadczeniu RDW znajdziemy i to, czym Elon Musk wolałby się nie chwalić. Otóż system certyfikowania i ich wyposażenia w Europie jest zupełnie inny niż w USA. W USA, aby dopuścić samochód czy wyposażenie do sprzedaży, wystarczy tak zwana autocertyfikacja – producent sam stwierdza, że samochód i jego wyposażenie są bezpieczne, a odpowiednie organy nadzorcze dopiero z czasem sprawdzają to w czasie użytkowania. W Europie jest inaczej: najpierw trzeba uzyskać stosowne "zatwierdzenia typu", a dopiero potem można sprzedawać i dopuszczać do ruchu samochody. Europejskie wymagania w odniesieniu do bezpieczeństwa samochodów są znacznie wyższe niż te w USA. Oczywiście jest sporo wyjątków w europejskich przepisach, które bywają nadużywane przez różnych importerów np. chińskich aut, ale to osobna historia.
Istotne: RDW wyjaśnia, że europejska wersja systemu FSD Tesli opiera się na innym oprogramowaniu niż wersja amerykańska i w związku z tym nie są to w żadnym wypadku systemy porównywalne pod względem swoich możliwości.
Warto wiedzieć, że system FSD nie jest nieomylny – także stosunkowo nowe odmiany tego systemu mają na koncie poważne wypadki. Zazwyczaj wynikały one z tego, że kierowca miał nie dość szybki refleks, by zareagować na niespodziewane zachowanie systemu.

FSD Tesli – czy to jedyny taki system w Europie?

Wybrane modele BMW potrafią same jeździć po niektórych niemieckich autostradach
Wybrane modele BMW potrafią same jeździć po niektórych niemieckich autostradachMaciej Brzeziński / Auto Świat
Systemy pozwalające na długotrwałą jazdę bez trzymania kierownicy ma już w Europie kilku producentów samochodów, m.in. BMW i Ford; przy czym każdy z dostępnych systemów ma inne funkcjonalności, możliwości oraz ograniczenia. Obecnie do grona marek oferujących "jazdę bez trzymanki" dołącza Tesla.
Tesla ma nadzieję, że dostępność systemu FSD w Europie pobudzi sprzedaż samochodów tej marki, które zresztą ostatnio sprzedają się wyraźnie lepiej m.in. w Niemczech za sprawą gwałtownie drożejących paliw.
Na razie nie wiadomo, na jakiej zasadzie Tesla będzie udostępniać funkcjonalność FSD Supervised w swoich samochodach w Europie i jakie konkretnie są możliwości europejskiej wersji systemu.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Maciej Brzeziński
Pasjonat technologii, prywatnie także zapalony kolarz
Pokaż listę wszystkich publikacji

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu