• Funkcjonariusze policji mają prawo zatrzymać kierowcy prawo jazdy w kilku sytuacjach
  • Kodeks drogowy wymienia sytuacje, w których kierowca traci prawo jazdy niemal automatycznie
  • Przepisy pozostawiają funkcjonariuszom możliwość zatrzymania prawa jazdy w sytuacji "dyskusyjnej" – gdy styl jazdy kierowcy powoduje ich zdaniem zagrożenie na drodze i może być przyczyną ukarania przez sąd zakazem prowadzenia pojazdów

Z punktu widzenia kierowcy Tesli interwencja policji musiała być zaskakująca, a w każdym razie zaskakujący był jej finał: funkcjonariusze zatrzymali mu prawo jazdy. Bo cóż się takiego stało? Kierowca przekroczył prędkość o nieco ponad 70 km/h, za co jeden taryfikator przewiduje 2500 zł grzywny, a drugi 15 punktów karnych – i zapewne po wstępnych ochłonięciu kierowca Tesli przyjąłby taką karę z wdzięcznością. Policjanci byli jednak nieugięci – zatrzymali prawo jazdy, przekazując decyzję o ukaraniu sprawcy szeregu wykroczeń w ręce sądu. Cóż – zapewne mieli rację, a na pewno mieli do tego prawo.

Kierowca Tesli "siał terror" na drodze

Z punktu widzenia innych jadących tego dnia obwodnicą Warszawy (w tym miejscu ma ona status drogi ekspresowej, dozwolona na tym odcinku prędkość to 120 km/h) kierowca Tesli to "kolejny idiota". Na filmie widać, że na stosunkowo krótkim odcinku co najmniej trzy razy "przegania" innych z lewego pasa światłami, wyprzedza wolniej jadących niczym na wyścigu, jadąc od lewa do prawa, co najmniej raz przekracza ciągłą linię, osiąga prędkość blisko 200 km/h. Można domyślać się, że na decyzję policjantów miała wpływ także postawa kierującego Teslą. Całą jazdę nagrywał pasażer jadący na prawym fotelu, na filmiku pojawiają się zbliżenia na prędkościomierz – a zatem to była nie tylko "po prostu szybka jazda" – panowie dobrze się bawili, korzystając z drogi ekspresowej niczym z toru wyścigowego, na którym inni kierujący są łatwym przeciwnikiem, gdyż nie wiedzą, że biorą udział w zawodach. Być może kierowca nie wyraził z miejsca skruchy – to zawsze ułatwia decyzję o odstąpieniu od ukarania mandatem i skierowania sprawy na drogę sądową. Grzywna nałożona przez sąd niemal na pewno będzie wyższa niż 2500 zł, a zakaz prowadzenia pojazdów jest realny.

Tymczasem – nie każdy to wie – obwodnicę Warszawy regularnie patrolują policyjne zamaskowane radiowozy i "klientów" im nie brakuje. Na dobrej drodze limit 120 km/h okazuje się dla wielu za niski, jadą więc 180-200 km/h. Kto tak jedzie, zdecydowanie wyróżnia się z tłumu i ryzykuje mandat, a gdy zasłuży – może nawet odpowiadać przed sądem.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

Kiedy policja może zatrzymać prawo jazdy?

Jest kilka sytuacji, w których policjant na drodze nie tyle może, co musi zatrzymać kierowcy prawo jazdy. Dzieje się tak m.in. gdy:

  • kierowca przekroczy dozwoloną prędkość o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym. Ta sytuacja nie dotyczy jednak drogi ekspresowej, która co do zasady nie jest terenem zabudowanym;
  • w razie uzasadnionego podejrzenia, że kierowca jest w stanie po użyciu alkoholu, w stanie nietrzeźwości albo pod wpływem środków działających podobnie do alkoholu;
  • gdy kierujący w pierwszym roku posiadania prawa jazdy przekroczył limit 20 punktów karnych
  • gdy kierowca przewozi pojazdem większą liczbę osób niż wskazana w dowodzie rejestracyjnym – w przypadku samochodów osobowych liczba osób "nadmiarowych" musi być wyższa niż dwie

Ponadto – uwaga – policjant może zatrzymać prawo jazdy kierowcy za wykroczenie lub serię wykroczeń, za które sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów:

"Policjant może zatrzymać wydane w kraju prawo jazdy za pokwitowaniem w przypadku uzasadnionego podejrzenia, że kierowca popełnił przestępstwo lub wykroczenie, za które może być orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów."

I prawdopodobnie ten przepis był podstawą zatrzymania prawa jazdy – konsekwencją w tym przypadku musi być skierowanie do sądu wniosku o ukaranie kierowcy. Za popełnione wykroczenia kierowcy grozi do 30 tys. zł grzywny i zakaz prowadzenia pojazdów na okres od 6 miesięcy do 3 lat.