- Będą zmiany na trasie do Morskiego Oka. Transport na odcinku do Włosienicy (ok. siedmiu km) przejmą autobusy elektryczne, które będą funkcjonować w formie przewozów edukacyjnych
- Konie mają dalej wozić turystów na krótszym, 2,7-kilometrowym odcinku, a wozy będą lżejsze
- Pod porozumieniem podpisały się wszystkie strony sporu, co daje nadzieje, że w najbliższych latach nie będziemy już oglądać strasznych nagrań z tej trasy
- Jest to moment niewątpliwie historyczny, który – co ważne – jest wynikiem porozumienia. Konie będą od tej pory elementem kulturowym, a nie środkiem komunikacji. Wielu turystów mówiło, że konie to naturalny element krajobrazu i to postanowiliśmy uszanować. A jednocześnie będą pracowały znacznie lżej — komentuje minister klimatu i środowiska
Autobusy elektryczne będą wozić turystów nad Morskie Oko
Zmiany na trasie do Morskiego Oka w punktach
- Fiakrzy nadal będą mogli świadczyć usługi, ale na znacznie skróconym odcinku Palenica Białczańska – Wodogrzmoty Mickiewicza (2,7 km).
- Wozy zostaną zmodyfikowane, będą mniejsze i lżejsze.
- Transport na dalszym odcinku do Włosienicy (ok. 7 km) przejmą autobusy elektryczne, które będą funkcjonować w formie przewozów edukacyjnych.
- Podczas przejazdu podróżni będą mieli okazję wysłuchać informacji o przyrodzie Tatrzańskiego Parku Narodowego, ochronie środowiska i dziedzictwie kulturowym regionu.
- Tatrzański Park Narodowy będzie odpowiedzialny za organizację systemu transportowego, a powiat tatrzański wesprze utrzymanie drogi.
- Ministerstwo Klimatu i Środowiska wesprze finansowo zakup autobusów elektrycznych – ekologiczną alternatywę dla transportu konnego.
- Wdrażanie zmian będzie przebiegało etapowo, we współpracy wszystkich stron.
Trzymamy kciuki za jak najszybsze wprowadzenie tych punktów
Jest to moment niewątpliwie historyczny, który – co ważne – jest wynikiem porozumienia. Konie będą od tej pory elementem kulturowym, a nie środkiem komunikacji. Wielu turystów mówiło, że konie to naturalny element krajobrazu i to postanowiliśmy uszanować. A jednocześnie będą pracowały znacznie lżej
Walczyliśmy nie tylko o swoje. Zależało nam na zachowaniu naszych koni, ale też na możliwości zarobkowania liczniejszej grupy niż tylko fiakrzy. To rymarze, kowale, weterynarze. Będziemy teraz trzymać tu zebranych za słowo.