• Zimą należy bezwzględnie zmienić nasze przyzwyczajenia i styl jazdy
  • Jak reagować, gdy wpadniemy w poślizg? Wyjaśniamy szczegółowo w tekście poniżej
  • Przed wyjazdem w dłuższą podróż w zimowych warunkach pamiętajmy o zatankowaniu samochodu do pełna i niezbędnym wyposażeniu - m.in. łopacie czy latarce
  • Więcej takich historii znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Jazda "na zderzaku"

Pamiętajmy, że odległości zachowywane pomiędzy pojazdami w zimie muszą być co najmniej dwukrotnie większe niż latem. Jeśli będziemy jechać zbyt blisko poprzedzającego nas samochodu, w razie potrzeby nie zdążymy go ominąć ani wyhamować przed nim. A jeśli on wpadnie w inny samochód, my uderzymy w niego z tym większą prędkością, im mniejsza odległość nas dzieliła.

Zbyt szybka jazda

Zimą trzeba bezwzględnie zmienić nasze przyzwyczajenia i styl jazdy. Prędkość, jaka latem przy suchej nawierzchni była odpowiednia, teraz może okazać się stanowczo zbyt duża. Mokra nawierzchnia przy niskiej temperaturze oznacza miejscowe oblodzenie, które przy wyższej prędkości staje się śmiertelnym zagrożeniem. Szczególnie ważne jest, byśmy zbliżając się do skrzyżowań czy zakrętów hamowali z wyczuciem i odpowiednio dalej, niż robiliśmy to w ciepłe, słoneczne dni. Pamiętajmy też, że nawet najlepsze opony zimowe nie zapewnią takiej przyczepności w zimie, jak letnie opony w lecie.

Zobacz też: UOKiK sprawdził zimowy płyn do spryskiwaczy od różnych dostawców

Gwałtowne reakcje przy poślizgu

Jeśli zdarzy nam się, że przód lub tył samochodu zacznie "uciekać" na śliskiej nawierzchni, nie reagujmy nerwowo. Jeśli nie jest za późno, należy delikatnie skontrować kierownicą, by samochód powrócił do właściwego toru jazdy. Oczywiście w zależności od rodzaju poślizgu, czy jest on podsterowny (przednie koła "uciekają" z zakrętu i auto jedzie niemal na wprost) czy nadsterowny (kiedy tył samochodu "ucieka" z zakrętu i zaczyna wyprzedzać przód) - reakcja powinna być inna.

Jak reagować, gdy wpadniemy w poślizg?

W przypadku samochodów przednionapędowych, których w Polsce jest najwięcej, najczęściej auto będzie wpadać w poślizg podsterowny, kiedy za szybko wjedziemy w śliski zakręt. Trzeba wówczas zdjąć nogę z gazu, by dociążyć przednie koła.

Jeśli wpadniemy w poślizg nadsterowny, wbrew powszechnej opinii nie powinno się dodawać gazu, ale też nie wolno mocno hamować. Żeby wyprowadzić auto z poślizgu, trzeba właściwie kontrować kierownicą, a zahamować dopiero po wyprostowaniu toru jazdy. Potwierdzają to instruktorzy w szkołach bezpiecznej jazdy. Jednak teoria to jedno, bowiem w rzeczywistej sytuacji nie ma czasu na przypominanie sobie zasad zachowania. Właściwą reakcję na poślizg najlepiej jest poćwiczyć na zamkniętym, bezpiecznym, zaśnieżonym placu.

Jazda bocznymi drogami

Jeżeli możemy, unikajmy bocznych dróg. Najczęściej są one nieodśnieżane, a samochody przejeżdżają tamtędy bardzo rzadko. W przypadku utknięcia w śnieżnej zaspie czy awarii auta nie będziemy w stanie uzyskać pomocy. Jeśli zdarzy nam się zatrzymać w głębokim śniegu, możemy spróbować odkopać auto (przyda się mała łopata wożona w bagażniku) i ostrożnie ruszyć dalej lub zawrócić i poszukać alternatywnej, bardziej uczęszczanej drogi.

Jazda brudnym lub zaśnieżonym autem

Zimą samochód brudzi się w znacznym stopniu, dlatego przed jazdą trzeba pamiętać o umyciu szyb oraz świateł. Jeśli auto jest zaśnieżone, bezwzględnie trzeba zrzucić śnieg z całego nadwozia. W przeciwnym razie nie dość, że zsuwająca się "czapa" może zasłonić nam widoczność, to jeszcze ryzykujemy mandatem. Szron pokrywający szyby również trzeba usunąć w całości. Niedopuszczalne jest pozostawianie jedynie małego oczyszczonego pola.

Zobacz też: Od dziś na stacjach benzynowych zatankujesz zimowe paliwo

Jazda bez niezbędnego w zimie wyposażenia

Bezwzględnie trzeba wozić w samochodzie skrobaczkę do szyb oraz zmiotkę do śniegu. Przydadzą się też preparaty odmrażające szyby czy zamki. Jeśli często wyjeżdżamy poza miasto, warto zaopatrzyć się w łańcuchy śniegowe czy niedużą łopatę do odgarniania śniegu. Przydatne mogą okazać się kable rozruchowe.

Przed wyjazdem w dłuższą podróż w zimowych warunkach pamiętajmy o zatankowaniu samochodu do pełna, by w razie utknięcia w zaspie nie zabrakło nam go, kiedy będziemy bronić się przed zamarznięciem w oczekiwaniu na pomoc. Dodatkowo przyda się latarka i koc, a także napoje i trwała żywność, np. w postaci batonów.

Nieprzygotowanie samochodu do zimy

Podstawą przygotowań samochodu do zimy jest wymiana opon na zimowe, co zapewni nam nie idealną, ale znacznie wyższą niż w przypadku opon letnich, przyczepność. Pamiętać trzeba o wymianie płynu do spryskiwaczy na zimowy czy wymianie akumulatora na nowy, jeśli obecnie posiadany odmawiał w przeszłości posłuszeństwa. Warto pojechać do warsztatu na przegląd poszczególnych podzespołów.

Dalsza część tekstu pod podcastem

Opuszczanie samochodu na odludziu

Jeżeli wjechaliśmy w drogę, która została zasypana, a nasz samochód został unieruchomiony, pod żadnym pozorem nie oddalajmy się od auta, szczególnie jeśli nie znamy okolicy, a w pobliżu nie ma zabudowań. Po pierwsze wezwijmy pomoc. W oczekiwaniu na służby ratunkowe najlepiej jest siedzieć w samochodzie, co godzinę włączając silnik na parę minut, by ogrzać wnętrze. Przed tym odgarnijmy śnieg z okolic wydechu.

Zobacz też: Jak odpalić auto przy minus 58 stopniach? W Jakucji mają sposób

Niesprawdzenie warunków pogodowych przed wyjazdem

Udając się w trasę podczas zimowych miesięcy, wcześniej trzeba sprawdzić warunki pogodowe na najbliższe godziny. Jeśli wyruszamy w odludne tereny, lepiej przeczekajmy ewentualne zamiecie śnieżne lub poszukajmy innej trasy. Jeśli to niemożliwe, poinformujmy znajomych o planowanej trasie i orientacyjnym czasie przybycia do celu, by w razie zagrożenia mogli wezwać dla nas pomoc. Ważne jest, by zatankować samochód do pełna, z powodów wymienionych we wcześniejszych punktach.

Zmęczenie przed podróżą

To wydaje się oczywiste: jeśli planujesz dłuższą podróż, zadbaj o to, by odpowiednio wypocząć. Choć jest to istotne niezależnie od pory roku, to zimą nabiera szczególnej wagi, ponieważ trudne warunki i szybko zapadająca noc wymagają od kierowcy maksymalnej koncentracji i dobrej ostrości widzenia.