Test tego modelu zamieściliśmy w pierwszym numerze „Auto Świata” z 1996 r. Trzydrzwiowe Punto z zewnątrz niczym szczególnym się nie wyróżniało, ale pod maską miało silnik 1.4 z turbosprężarką Garett T2. To dzięki niej silnik rozwijał moc 133 KM oraz wysoki moment obrotowy 204 Nm.

Dziś takie parametry nikogo nie szokują, lecz 20 lat temu 133 KM w aucie, które ważyło 1147 kg, działały na wyobraźnię. Jeszcze bardziej podniecały osiągi: Punto GT do „setki” rozpędzało się w 7,7 s, a prędkość maksymalna wynosiła 205 km/h. Testujący Fiata Punto GT byli zachwyceni elastycznością doładowanego silnika – przyspieszanie od 60 do 100 km/h na 4. biegu trwało zaledwie 6,9 sekundy.

Takiego wyniku nie osiągały wówczas nawet popularne auta sportowe: Porsche 944 S2 oraz Nissan 200 SX turbo! Testujący „Auto Świata” chwalili zawieszenie Punto GT, które zarówno zapewniało dobrą przyczepność, jak i zapewniało wystarczający komfort jazdy („wytrącenie auta z równowagi jest praktycznie niemożliwe”), a także skuteczne hamulce tarczowe, zainstalowane na obu osiach (droga zatrzymania ze 100 km/h wynosiła 39,4 m).

Auto miało układ ABS. Punto GT poruszało się na 14-calowych kołach (alufelgi) z oponami 185/55 R 14. Słowa krytyki dotyczyły jakości materiałów użytych w kokpicie i dokładności wykończenia. Fiat Punto GT był produkowany w latach 1994-99, przy czym w latach 1994-97 silnik miał moc 133 KM, a od 1997, z powodu wprowadzenia norm emisji spalin Euro 2, moc zmniejszono do 130 KM.

Naszym zdaniem - Fiat Punto GT rzadki dziś klasyk

Punto GT miało w połowie lat 90. XX w. wiele zalet, wyróżniających je z ówczesnej oferty Fiata, a do tego wiele cech, żeby zostać cenionym klasykiem. Niestety, na polskim rynku było za drogie, poza tym miało zbyt niską jakość i auto nie przetrwało długiej próby czasu. Dziś Punto GT to rzadkość.

Materiał pochodzi z archiwalnego wydania Auto Świata, które ukazało się w 1996 roku

Foto: archiwum / Auto Świat
Archiwalne wydanie Auto Świata