• W żadnym aucie kierowca nie jest zmuszany do obsługi nadmiaru przełączników
  • Pod względem możliwości transportowych każdy z testowanych modeli pozwala na  wiele
  • Na przykładzie tych modeli widać, że jednakowa moc i pojemność skokowa nie oznaczają wcale identycznych osiągów

Sedany klasy B nie wyróżniają się niczym szczególnym. Są mniej praktyczne niż kombi czy hatchbacki, a na dodatek pomimo trzybryłowego nadwozia niewielkie rozmiary nie pozwalają poczuć się w nich jak w limuzynie. Jednak ten rodzaj nadwozia cieszy się u nas dużym zainteresowaniem.

Czym przekonują do siebie Dacia Logan, Renault Thalia oraz Skoda Fabia z 75-konnymi benzynowymi silnikami?

Najwięcej dobrego można powiedzieć o wyglądzie Fabii. Jej karoseria po zeszłorocznym, delikatnym liftingu wygląda zgrabnie i nowocześnie. Zmienione zostały nieznacznie przednie i tylne lampy oraz przekonstruowano przedni zderzak. Także znana od kilku lat Thalia została odnowiona w ubiegłym roku. Dzięki zastosowaniu innej kratki wlotu powietrza samochód z przodu wygląda teraz tak, jak jego protoplasta Clio. Jednak w sylwetce francuskiego sedana razi mało zgrabny bagażnik, który sprawia wrażenie przyklejonego na siłę. Najmniej nowocześnie prezentuje się najmłodsza w teście Dacia Logan. Kanciaste nadwozie przypomina konstrukcje sprzed kilku lat.

Stylistyka wnętrza wzbudza podobne odczucia jak wygląd zewnętrzny aut. Także pod tym względem najwyżej oceniliśmy Fabię, do wykończenia, której użyto miękkich tworzyw. Plastiki wykorzystane u konkurentów są twarde i łatwo się rysują. Poza tym podsufitki Thalii oraz Logana obito niezbyt ładną tapicerką.

Liczba wskaźników ograniczona do minimum

Wspólną cechą testowanych sedanów są przejrzyste kokpity. W żadnym aucie kierowca nie jest zmuszany do obsługi nadmiaru przełączników. O ile jednak w Skodzie i Renault nie mieliśmy zastrzeżeń do umieszczenia żadnego klawisza, to w Dacii niewygodnie używa się pokrętła do elektrycznego sterowania lusterek. Umieszczono go między fotelami, pod dźwignią hamulca ręcznego.

Pod względem funkcjonalności prym wiedzie Skoda, która jako jedyna ma dwupłaszczyznową regulację kolumny kierowniczej. W Renault musi wystarczyć jednopłaszczyznowe sterowanie, ale najgorzej jest w Dacii, gdzie kierownicę przytwierdzono na stałe. Wszystkie samochody mają za to w wyposażeniu seryjnym ustawiane także na wysokości siedzenie kierowcy.

Najwyżej oceniliśmy fotele czeskiego sedana, które są wygodne i dobrze podpierają z boku podczas jazdy na zakręcie. Jedynie wysokie osoby mogą narzekać na słabe oparcie pod udami z powodu krótkich siedzisk. Wadą foteli rywali jest przede wszystkim słabe podparcie z boku, natomiast naszych zastrzeżeń nie wzbudzała wygoda podróżowania.

Pod względem widoczności najlepiej sprawdza się Thalia. Umożliwiają to duże lusterka oraz opuszczane niemal na równo z oparciem tylne zagłówki. Gorzej jest w Fabii, bo obserwację sytuacji za samochodem utrudniają duże, zewnętrzne zagłówki (środkowy opuszczany) oraz prawe lusterko mniejsze od lewego. Pomaga to wprawdzie w parkowaniu blisko przeszkody prawą stroną, ale tak naprawdę w codziennym użytkowaniu takie rozwiązanie rzadko okazuje się przydatne. Niezbyt dobrze jest także w Loganie, w którym wszystkie trzy zagłówki zamontowano na stałe i poważnie zasłaniają widok w wewnętrznym lusterku.

Sedany z przyzwoitą ilością miejsca

Przestronność z przodu we wszystkich trzech autach wystarczy, żeby nawet wysokie osoby wygodnie zmieściły nogi i aby nie brakowało miejsca nad głowami. Jedynie w Fabii czuliśmy się przytłoczeni z powodu zbyt wąskiego nadwozia. Jeżeli z tyłu będą chciały podróżować trzy osoby, to najwygodniej będzie im w Loganie. Jednak także i tu przewiezienie kompletu pasażerów może się odbywać na krótkich trasach, bo wnętrze jest zbyt wąskie, żeby zapewnić wystarczający komfort podczas dłuższych podróży. Jednak to typowa cecha wszystkich małych samochodów. Także na nogi najwięcej przestrzeni oferuje z tyłu Logan. Tu nawet wysokie osoby nie powinny mieć problemu z wygodą podczas jazdy. We wnętrzach konkurentów pod tym względem jest gorzej. Najmniej korzystnie przedstawia się w tej dziedzinie Thalia, która w dodatku oferuje najmniejszą przestrzeń nad głową. To wina obniżającej się linii dachu. Konkurenci mają więcej miejsca nad głowami.

Skoda ma mały, ale za to funkcjonalny bagażnik

Pod względem możliwości transportowych każdy z testowanych modeli pozwala na  wiele. Nawet Skoda, której kufer jest mniejszy niż u konkurentów, potrafi zmieścić cały urlopowy ekwipunek. Jednak w bagażniku czeskiego auta można łatwiej wykorzystać przestrzeń, bo zawiasy – inaczej niż u rywali – nie wnikają do wnętrza, a poza tym nadkola najmniej przeszkadzają w ułożeniu walizek. Zaletą czeskiego sedana są również instalowane seryjnie zaczepy do mocowania walizek. Takiego udogodnienia u rywali nie można nabyć nawet za dopłatą.

Poważniejsze problemy pojawiają się, gdy trzeba przewieść większe przedmioty. W Fabii kanapa jest dzielona asymetrycznie i składa się zarówno siedzisko, jak i oparcie. Wada to pozostający na podłodze próg oraz konieczność wyjmowania dwóch zagłówków. Thalia także ma składane tylne siedzenie, ale w jej przypadku żadna część kanapy nie jest dzielona. Podobnie jak w Skodzie na podłodze pozostaje schodek, a w dodatku mały otwór pozostający po złożeniu siedzenia umożliwia przewiezienie tylko niskich przedmiotów. Przy powiększaniu bagażnika nie trzeba demontować zagłówków.

W Loganie transport większych przedmiotów okazuje się w ogóle niemożliwy, bo kanapę umieszczono w nim na stałe. Zaletą Logana stanowi bardzo wysoka (560 kg) jak na małe auta ładowność. Fabia i Thalia wyraźnie ustępują pod tym względem rywalowi, ale trzeba przyznać, że 515 i 520 kilogramów to także dobre wyniki w tej klasie aut. Z czeskiego sedana będą także najmniej zadowoleni amatorzy karawaningu, ponieważ tym autem można uciągnąć przyczepę o masie 800 kilogramów, podczas gdy Dacia umożliwia holowanie ciężaru o masie 1100, a Renault nawet 1150 kilogramów.

75 KM to wystarczająca moc w małych autach

Na przykładzie tych modeli widać, że jednakowa moc i pojemność skokowa nie oznaczają wcale identycznych osiągów. Na różnice w przyspieszeniu wpływ ma z pewnością różna masa testowanych modeli. Dacia oraz Renault wyposażone są w ten sam silnik, ale o odmiennej charakterystyce momentu obrotowego. Lżejsza Thalia wcześniej osiąga „setkę” i ma wyższą szybkość maksymalną. Skoda, która jest wyraźnie cięższa od rywali, znacznie ustępuje im pod względem dynamiki. W jej przypadku trzeba czekać na 100 km/h jeszcze ponad sekundę dłużej niż w Loganie. Jednak dzięki wyższemu momentowi obrotowemu subiektywnie ma się wrażenie lepszej elastyczności Skody.

Najlepszą skrzynię biegów ma Fabia. Poszczególne przełożenia włącza się precyzyjnie i bez haczeń. Przyjemność z jazdy u konkurentów obniża niska precyzja podczas włączania biegów oraz długie skoki lewarków. W Thalii po dodaniu gazu dźwignia trzęsie się.

Spalanie oceniliśmy na podstawie danych producenta. To kolejna konkurencja, w której najlepiej prezentuje się Skoda ze średnim spalaniem 6,5 l na 100 km. Jest to o 0,3 litra mniej niż w przypadku Logana i o 0,6 litra mniej niż w przypadku najbardziej paliwożernej Thalii. Jeszcze większa rozpiętość występuje podczas jazdy w mieście. Tym razem Skoda jest lepsza od Dacii o pół litra, a od Renault aż o litr. Podczas jazdy pozamiejskiej zużycie paliwa wszystkich samochodów jest niemal identyczne.

We wszystkich autach komfort jest wystarczający

Pod względem zestrojenia zawieszenia najwyżej oceniliśmy Fabię. Jej sprężysty układ jezdny poprawnie tłumi nierówności nawierzchni, a jednocześnie pozwala na szybką jazdę na zakrętach. Konkurenci dorównują Fabii tylko pod względem komfortu. Jednak w ich przypadku dynamiczna jazda może okazać się nieprzyjemna. W Loganie odczuwa się nerwowe zachowanie zawieszenia podczas szybkiego pokonywania zakrętów. Z kolei Thalia przy nagłej zmianie obciążenia miewa tendencje do nadsterowności. W opanowaniu francuskiego auta przeszkadza także niezbyt precyzyjny układ kierowniczy.

Najlepsze wyposażenie seryjne ma Skoda

Dacia oraz Renault występują w teście w najbogatszych wersjach wyposażeniowych. Pomimo tego ustępują Skodzie pod względem elementów wpływających na bezpieczeństwo jazdy. Wszystkie modele mają seryjnie airbag kierowcy oraz komplet zagłówków i trzypunktowych pasów z tyłu. Poduszkę dla pasażera zapewniają Renault i Skoda, a ABS wyłącznie ten ostatni model.

W dziedzinie komfortu także prowadzi Fabia, która obecnie seryjnie ma instalowane czujniki parkowania. Logan ustępuje Skodzie tylko z powodu braku tego elementu, a Thalię oceniliśmy najniżej, bo w przeciwieństwie do konkurentów w standardzie brakuje jej komputera pokładowego.

Pod względem kosztów zakupu liderem okazała się Dacia, która jest o około 5 tys. zł tańsza od konkurentów. W przypadku Skody uwzględniliśmy cenę promocyjną, która jest o 5 tys. zł niższa od wyjściowej. Zdecydowaliśmy się na to, ponieważ obniżka jest długoterminowa. W przypadku Fabii również pakiet ubezpieczeniowy, kosztujący 1250 zł, oferowany jest na preferencyjnych warunkach.

Podsumowanie

Najbardziej dopracowana okazała się Skoda Fabia. Jest najlepiej wykonanym samochodem, który przy nieznacznie gorszych osiągach ma niższe zużycie paliwa oraz zapewnia dobry komfort jazdy. Czeski sedan ulega konkurentom przede wszystkim pod względem ceny i wielkości bagażnika. Thalia dysponuje najlepszą dynamiką, za którą trzeba niestety zapłacić wyższym spalaniem. Podobnie jak w przypadku trzeciego w teście Logana. Francuski maluch ma duży bagażnik oraz wysoką ładowność. Dacia przewyższa konkurentów w kategorii przestronność wnętrza oraz cena, jednak traci punkty za słabe wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa oraz niedopracowany układ jezdny.

Punktacja końcowa:

Skoda Fabia – 195 pkt

Renault Thalia – 182 pkt

Dacia Logan – 179 pkt

Test ukazał się w 19 numerze Auto Świata z 2005 roku