Foto: Auto Świat
Car Audio - Tanie radia!

Obecnie wszystkie nowe modele dostosowane są do nagrywanych płyt, więc można do woli korzystać z samodzielnie stworzonych składanek. Modele ze starszych serii mogą jednak sprawiać kłopoty z odtwarzaniem, więc lepiej upewnić się przed zakupem, że producent sprzętu gwarantuje kompatybilność z formatami CD-R oraz CD-RW. Problem ten nie dotyczy radioodtwarzaczy wzbogaconych o dekodery MP3 i WMA, gdyż ich czytniki seryjnie dostosowane są do dysków nagranych w domu. Radioodtwarzaczy płyt CD nie trzeba się obawiać ze względu na ryzyko przerywania odtwarzania w trakcie jazdy. Jeszcze kilka lat temu tanie modele nie radziły sobie ze wstrząsami typowymi w aucie. Konstruktorzy jednak w końcu poradzili sobie z problemem, stosując czytniki wyższej jakości. Dopracowano także zawieszenia precyzyjnych mechanizmów. Obecnie powszechnie stosowane są charakterystyczne, kuliste amortyzatory wypełnione odpowiednio dobranym olejem silikonowym, który wykazuje się doskonałymi parametrami pracy w szerokim zakresie temperatur. Radioodtwarzacze dobrze sprawują się zarówno zimą, jak i w trakcie gorącego lata. Naturalnie przy dużych mrozach lepiej ogrzać kabinę przed włączeniem sprzętu, szczególnie że kłopoty może także sprawiać wyświetlacz ciekłokrystaliczny. Współcześnie wykorzystywane ekrany pozostają ciemne, dopóki nie osiągną właściwej temperatury pracy.

strona 2

Jeśli zatem podczas dużych mrozów wyświetlacz się nie świeci, trzeba jedynie ogrzać kabinę, by zaczął poprawnie działać. Zmrożony amortyzator olejowy jest natomiast dużo bardziej podatny na wstrząsy, więc jazda po nierównościach staje się wówczas większym wyzwaniem. Zbyt wysoka temperatura to także zagrożenie dla odtwarzacza. Wówczas istnieje ryzyko przegrzania i uszkodzenia wzmacniacza.Oferta w specjalistycznych sklepach jest obecnie ogromna. Prócz produktów firmowanych przez wielkie światowe i uznane marki sprzedawcy coraz częściej proponują alternatywę w postaci oryginalnego sprzętu mało znanych producentów. Wybraliśmy zatem do porównania także tanie propozycje holenderskiej marki Caliber oraz szwajcarskiej firmy Roadstar. Przy obecnym spadku cen markowych produktów zdecydowanie lepiej brać pod uwagę renomowane firmy niż kompletnie nieznane i bardzo tanie propozycje.Radioodtwarzacze przetestowaliśmy wspólnie z fachowcami z warszawskiego Bemocaru. Przy wykorzystaniu specjalistycznego programu pomiarowego CLIO używanego przez renomowanych producentów sprzętu sprawdziliśmy moc nominalną i maksymalną oraz największą ilość niepożądanych zniekształceń dźwięku. Porównaliśmy również jakość brzmienia, które potraktowaliśmy priorytetowo.

Do odsłuchu w specjalnie przygotowanej sali wykorzystaliśmy także wyśmienite kolumny głośnikowe Qba (tzw. monitory). Każde urządzenie poddane zostało długiemu wygrzewaniu przedoceną jakości brzmienia. Tylko w chwili, kiedy radioodtwarzacze osiągną optymalną temperaturę pracy, są w stanie zaprezentować pełnię walorów brzmieniowych. Podczas pomiaru mocy uwzględniliśmy typowe warunki panujące w samochodzie. Sprzęt sprawdzaliśmy przy napięciu 13,5 V. Przy standardowej instalacji elektrycznej samochodu spadek napięcia jest niestety nieunikniony (choćby po włączeniu świateł, a także innych odbiorników prądu). Moc mierzyliśmy także przy małych zniekształceniach (na poziomie 1 proc.). Im większa ilość zniekształceń, tym słuchanie muzyki staje się uciążliwsze, zwiększa się także ryzyko uszkodzenia głośników. Nadmierne forsowanie poziomu głośności nie ma zatem żadnego sensu.Bardzo ważny jest także komfort obsługi. Nawet najlepsze radio, które jest nieprzyjazne w obsłudze, nie może być rekomendowane. Przeprowadziliśmy zatem kompleksowy redakcyjny test ergonomii. Skupiliśmy się na sprawdzeniu, jak łatwo operuje się podstawowymi funkcjami radioodtwarzacza, z których korzysta się na co dzień - klawiszami (lub pokrętłem) głośności, tunerem radiowym i odtwarzaczem CD.Podziękowania dla firmy Bemocar w Warszawie za okazaną pomoc w trakcie testu i użyczenie profesjonalnej sali odsłuchowej.