• Komplet siłowników w zawieszeniu Audi A8 może aktywnie regulować położenie nadwozia zależnie od przebiegu akcji w filmie
  • Aby wzmocnić doznania do akcji filmu dostosowuje się także praca układu klimatyzacji oraz oświetlenia ambiente
  • Wszelkie dodatkowe efekty kinowe wzmaga także 10 silniczków elektrycznych w przednich siedzeniach

Kabina samochodu zmienia się w prawdziwą salę kinową. Wydawać by się mogło, że to już nic odkrywczego, gdyż do wielu aut na polskim rynku możemy bez trudu zamówić fabryczny lub uniwersalny ekran, odtwarzacz filmów i zestaw kilkunastu głośników, dzięki którym możemy cieszyć się z namiastki kina domowego. Audi podczas tegorocznych targów CES udowodniło, że w kabinie można stworzyć coś znacznie bardziej efektownego – samochodowe kino przyszłości.

Ta rozrywka ma wciągać - dosłownie

Projekt nazwano Audi Immersive In-Car Entertainment. W dosłownym tłumaczeniu to wciągająca rozrywka samochodowa. A co to oznacza w praktyce? Przekonaliśmy się o tym na własnej skórze podczas targów w Las Vegas.

Jako salę kinową przyszłości wykorzystano egzemplarz najnowszego modelu A8. Nie była to jednak pierwsza lepsza sztuka zabrana z przyfabrycznego parkingu. Prezentowane A8 wyposażono bowiem w pakiet rozwiązań, z których część już niebawem trafi do produkcji. Chodzi przede wszystkim o nowe zawieszenie aktywne z elektromechanicznymi siłownikami, które z siłą 1100 Nm mogą obciążać lub odciążać każde z kół w samochodzie. Innymi słowy komplet siłowników może aktywnie regulować położenie nadwozia. Co więcej – robi to na tyle szybko, że cały samochód może błyskawicznie unieść aż o 85 mm. Potrzebuje na to zaledwie pięć dziesiątych sekundy.

Czy siłowniki przydadzą się do wzmocnienia efektów samochodowego kina? O, tak! Gdy niemal cudem udało mi się w końcu zająć miejsce na prawym przednim fotelu pasażera mogłem dosłownie poczuć co znaczą nowe doznania kina. Przed samochodem umieszczono bowiem ogromny ekran (2D a nie 3D), na którym wyświetlono scenę walki Hulka z jednego z filmów z cyklu Avengers. Zależnie od tego co się działo na ekranie samochód podnosił się i obniżał dokładnie tak samo jak w wielu symulatorach kina 4D jakie możemy spotkać w galeriach handlowych na całym świecie. Na tym jednak nie koniec.

Wstrząśnie, wytarmosi, podgrzeje i schłodzi

Stosownie do akcji reagowało także oświetlenie ambiente samochodu (przypomina to rozwiązanie stosowane w telewizorach Philipsa), klimatyzacja (zmniejszenie lub zwiększenie siły nadmuchu) oraz same fotele z masażem. W siedzenia przednich foteli wbudowano bowiem aż 10 małych silników, które generowały dodatkowe drgania, by zwiększyć doznania. Łatwo sobie wyobrazić co by się działo, gdy zamiast sceny akcji obejrzymy epizod z pustyni (dmuchnie na nas prawdziwy żar z klimatyzacji) albo z mroźnej Syberii (dobre na ochłodzenie w upalny dzień).

W sumie podczas bijatyki Hulka z przeciwnikiem Audi solidnie mnie wytarmosiło (lepiej zapiąć pasy!). W istocie dało się odczuć każdy cios (i to dosłownie dzięki silniczkom w fotelu), unik i demolowanie połowy miasta. Nikt też nie przegapi wybuchu (choć spodziewałem się intensywniejszego nadmuchu z układu wentylacji) i fruwających dookoła odłamków (nagłośnienie świetnie reaguje, jeśli chodzi o dekodowanie dźwięku przestrzennego). Szkoda, że dookoła była na tyle jasno, że trudno było śledzić reakcje 40 diod LED oświetlenia kabiny.

Po krótkim epizodzie wysiadłem wstrząśnięty, ale nie zmieszany. Błędnik nie zwariował. O bólu głowy nie było również mowy. Uszy również nie ucierpiały choć głośność systemu audio z 23 głośnikami wyraźnie podwyższono. Brawo Audi.

Wojna o miejsce w garażu?

Oczywiście nietrudno o wrażenie, że pokazowe kino może skończyć jedynie w formie efektownego pojazdu demonstracyjnego. Trudno bowiem wyobrazić sobie, że podobnych doświadczeń zaznamy podczas podróży samochodem. Audi przekonuje, że w przyszłości projekt może ujrzeć światło dzienne w seryjnie produkowanych autach (póki co w bagażniku mieści się spory komputer, by wszystko przetworzyć i kontrolować siłowniki). Twórcy snują bowiem plany wykorzystania nowego rozwiązania do samochodowych gier przyszłości oraz połączenia z innym konceptem – wirtualnej rzeczywistości na tylnej kanapie. Co więcej pomysłodawcy liczą na to, że nowe rozwiązanie może pomóc w walce z nudą, gdy utkniemy w korku czy staniemy dłużej przed czerwonym światłem.

Otwartą kwestią pozostaje wówczas jedno – jak ucierpią baterie, gdy po wyłączeniu silnika przez układ start/stop aktywuje się cały arsenał kina? Nie sposób zapomnieć również o sytuacji, gdy zamiast do domowego salonu z wielkim telewizorem udamy się do garażu i przy wyłączonym silniku zafundujemy sobie kino samochodowe…. Nie zdziwię się, gdy okaże się, że chętnych nie będzie wówczas brakować (a co się wydarzy, gdy będzie więcej zainteresowanych niż wolnych miejsc?).