W drugiej generacji Audi SQ5 oferowany był początkowo 345-konny silnik benzynowy, ale nie można go już kupić. Niebawem w tym modelu pojawi się za to mocny diesel, również o pojemności 3 litrów. Co ciekawe będzie to tzw. miękka hybryda z 48-woltową instalacją elektryczną, która będzie odzyskiwać energię z hamowania. To nie koniec nowinek – silnik będzie wyposażony w turbinę i elektrycznie napędzany kompresor. Takie rozwiązanie ma zapewnić szybszą reakcję na gaz.

Audi SQ5 TDI – szybszy niż TFSI

Zestaw ten będzie generował 347 KM mocy i aż 700 Nm maksymalnego momentu obrotowego – to aż o 200 Nm więcej niż wersja benzynowa. Standardowo będzie współpracować z ośmiostopniowym automatem tiptronic i napędem quattro, który w zależności od potrzeby może kierować maksymalnie 85 procent siły na tylną oś lub do 70 procent na koła przednie. Nowe Audi SQ5 TDI będzie rozpędzało się do 100 km/h w czasie 5,1 s – o 0,3 s. szybciej niż wersja benzynowa.

Audi SQ5 TDI – stworzony na autostrady

Standardowo Audi SQ5 TDI będzie wyposażony w 20-calowe felgi (w opcji będą dostępne jeszcze obręcze 21-calowe). Opcjonalnie będzie można zamówić także zawieszenie adaptacyjne i układ kierowniczy o zmiennym przełożeniu. Widać, że w takiej specyfikacji jazda poza utwardzonymi drogami nie będzie miała większego sensu, a inżynierowie skupili się głównie na walce z wyżej położonym środkiem ciężkości podczas szybkiej jazdy.

Producent nie podał jeszcze polskich cen. W Niemczech bazową wersję wyceniono na 67 750 euro, czyli niespełna 300 000 złotych.