• Pierwsza generacja systemu BMW iDrive zadebiutowała w 2001 r., tym samym w którym Apple zaprezentował iPoda, w kinach debiutował pierwszy Shrek, a Adam Małysz triumfował w Pucharze Świata
  • Pierwszymi testerami nowego iDrive'a będą nabywcy elektrycznego BMW iX oraz i4, potem system iDrive 8. generacji pojawi się „stopniowo we wszystkich klasach pojazdów”
  • BMW zapowiada nowego asystenta głosowego, któremu możemy nadać dowolnie wybraną nazwę

BMW nie ma sobie równych. W czasach, gdy materiał prasowy poświęcony premierze nowego samochodu liczy zwykle kilka lub nawet kilkanaście stron, Niemcy stali się niezwykle wylewni przy okazji premiery nowej generacji systemu iDrive. Podstawowy materiał liczy aż 25 stron (wliczając w to spis treści i nie licząc typowej stopki z informacjami kontaktowymi). Skrócona odmiana informacji prasowej to zaś 14 stron. Aż tyle o tym, jak będziemy komunikować się z samochodem i korzystać z wirtualnego kokpitu, nawigacji czy zestawu multimedialnego.

BMW iDrive, iPod, Steve Jobs, Adam Małysz i Mistrzostwa Świata

Aż trudno uwierzyć, że iDrive w BMW liczy sobie już 20 lat. Pierwsza generacja systemu zadebiutowała bowiem w 2001 r. Tym samym, w którym Apple zaprezentował iPoda, w kinach debiutował pierwszy Shrek, Adam Małysz wygrał Turniej Czterech Skoczni, polscy piłkarze awansowali do Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej (Korea – Japonia 2002) oraz powstały dwie znane partie polityczne (Platforma Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwość).

Ówczesny debiut iDrive trudno uznać za udany. BMW spotkało się z ogromną falą krytyki za zbytnie skomplikowane obsługi. Do dziś pamiętam, ile czasu potrzebowałem na opanowanie nowego zestawu multimedialnego. Wystarczyły dwa dni prób, by w końcu nauczyć się sprawnej obsługi.

BMW iX oraz BMW i4 na początek

Po 20 latach pora na 8. generację systemu. BMW przedstawia go jako „wszechstronne, inteligentne i wielozmysłowe doświadczenie”. Co więcej, producent twierdzi, że nowy system ma „angażować kierowcę na poziomie emocjonalnym”. Będziemy zatem jeszcze bardziej żywiołowo reagować w razie niepowodzeń?

Co zatem czeka kierowców BMW? Pierwszymi testerami będą nabywcy elektrycznego BMW iX oraz i4. Potem system iDrive 8 pojawi się „stopniowo we wszystkich klasach pojazdów”. Przed nami zatem era zakrzywionych wyświetlaczy skierowanych w stronę kierowcy. Na początek będzie to ogromna tafla dwóch ekranów o przekątnej 12,3 oraz 14,9 cala, rozdzielonych masywną ramką w miejscu, gdzie wieniec kierownicy zasłania widok prowadzącemu. Ramka przywodzi jednak na myśl skojarzenia z przedpotopowymi płaskimi telewizorami LCD z czasów, gdy nikt nie słyszał jeszcze o rozdzielczości Full HD a telewizory plazmowe wyceniano na dziesiątki tysięcy złotych.

BMW zapewnia, że na obu wyświetlaczach zadbano o minimalizm (i oczywiście skromne opcje indywidualizacji z trybami wyświetlania mapy i danych z odtwarzacza oraz aktywnymi widżetami, jak choćby z telefonów z systemem Android), by kierowca otrzymał tylko odpowiednią ilość informacji „w prosty i łatwy do zrozumienia sposób”. Nie zabrakło jednak futurystycznych tekstur i czegoś, co producent określa mianem „gry refleksów”. Wzorem telewizorów Philipsa z dodatkowym oświetleniem (Ambilight), wokół urządzenia BMW zaserwowało nam dynamiczną zmianę kolorów stosownie do barw okładki odtwarzanego utworu. Efekt pracy grafików można podziwiać na zdjęciach i samemu ocenić czy to co oferuje BMW jest rzeczywiście pożądane.

Jak sterować nowym BMW iDrive?

Nie tylko dotykowo poprzez ekran. Nie zabrakło klasycznych przycisków (choć ich liczbę zmniejszono o połowę), sterowania w kierownicy oraz obsługi gestami i głosem. Wciąż istnieje także kontroler w konsoli (już w wersji dotykowej z wykończeniem z efektem szkła i polerowaną ramką). Dla BMW kluczowy jest jednak asystent głosowy (z wizualizacją stosownej animowanej ikony), któremu można nadać dowolną nazwę. Możemy zatem zwracać się „cześć Janusz”, „cześć Heinz" czy „cześć Bożenka”, by wywołać cyfrowego towarzysza podróży. Sam asystent zresztą może samodzielnie rozważyć „kiedy i jak będzie się komunikować z osobami znajdującymi się na pokładzie”. Czy zatem jesteśmy coraz bliżej cyfrowej opiekunki, który upomni krnąbrne dzieci podróżujące na tylnej kanapie?

Nowy iDrive to system operacyjny z numerem 8, co oznacza jeszcze większe uzależnienie od łączności z internetem oraz tzw. chmurą. Nawigacja pobierze z sieci dane użytkownika i zapamięta nie tylko ulubione cele, ale i opanuje nasze drogowe nawyki oraz ulubione objazdy i skróty. Nie inaczej będzie z klimatyzacją i preferowanymi ustawieniami temperatury czy nadmuchu oraz ogrzewania siedzeń i kierownicy. Co więcej klimatyzacja będzie pracować stosownie do liczby pasażerów (im mniej osób w kabinie tym więcej energii można zaoszczędzić).

BMW śladami Tesli – zdalna aktualizacja oprogramowania

Każde oprogramowanie prędzej czy później starzeje się i wymaga poprawek. Stąd BMW chwali się, że wraz z systemem operacyjnym BMW 8 zdalne aktualizacje obejmą znacznie więcej funkcji samochodu niż do tej pory. Programem objęto także układy wspomagające kierowcę w trakcie jazdy oraz częściowo zautomatyzowaną jazdę (dobrze znane miłośnikom Tesli). Osobną kwestią pozostaje nie tylko ile będziemy płacić za przyjemność aktualizacji, ale także za aktywację poszczególnych funkcji dostępnych w samochodzie. W końcu zarobek na usługach w pojazdach to nowa żyła złota której żadna firma nie odpuści. BMW z pewnością nie będzie wyjątkiem.