• Pod dobrze znaną karoserią skrywa się ośmiostopniowa automatyczna skrzynia biegów e-EAT8, benzynowy silnik spalinowy 1.6 PureTech 180 KM i elektryczny o mocy 80 kW
  • Francuska hybryda to odmiana plug-in, co oznacza możliwość ładowania z gniazdka (do 7 godzin lub w 2 godziny po podłączeniu do stacji Wallbox 32 A)
  • Hybryda Citroena pojawi się w europejskich salonach jeszcze przed wakacjami

Citroen jako ostatni debiutuje z hybrydowym SUV-em. Po Oplu Grandland X Hybrid i Peugeocie 3008 Hybrid Plug-in pora na propozycję dla miłośników szewronów na masce. Na salonie w Brukseli Citroen świętuje światową premierę modelu C5 Aircross Hybrid.

Pod dobrze znaną karoserią skrywa się ośmiostopniowa automatyczna skrzynia biegów e-EAT8, benzynowy silnik 1,6 l PureTech 180 KM oraz silnik elektryczny o mocy 80 kW. Łącznie jest zatem 225 KM oraz 320 Nm momentu obrotowego. Francuska hybryda to odmiana plug-in, co oznacza możliwość ładowania z gniazdka (do 7 godzin lub w 2 godziny po podłączeniu do stacji Wallbox 32 A) i całkiem przyzwoity zasięg. Citroen obiecuje jazdę na prądzie nawet na dystansie do 50 km.

Podróżowanie w trybie hybrydowym ma być dość oszczędne i niskoemisyjne (zaledwie 39 g CO2 na km). Producent obiecuje bowiem średnie zużycie paliwa jedynie 1,7 l (w cyklu WLTP) na 100 km. Otwartą kwestią pozostaje o ile wzrośnie apetyt na benzynę, gdy wyczerpiemy energię w baterii o pojemności 13,2 kWh (instalacja 200 V). Na odpowiedź trzeba pewnie będzie poczekać do pierwszych testów samochodu.

Hybryda Citroena pojawi się w europejskich salonach jeszcze przed wakacjami. Francuzi obiecują bowiem debiut pod koniec pierwszego półrocza. Nie będzie to żaden import z Chin, tylko produkcja na miejscu. Auto trafi bowiem do klientów z europejskich zakładów Citroena. Samochód będzie produkowany w zakładzie Rennes-La Janais we Francji.

Znane są już ceny we Francji. Za podstawową wersję trzeba będzie zapłacić ponad 39 tys. euro. W cenie 8-letnia gwarancja na baterię ograniczona przebiegiem do 160 tys. km.