• X1 i pochodzące od niego X2 stały się filarami statystyk sprzedaży BMW
  • Następna generacja będzie stylistyczną ewolucją obecnego modelu i wykorzysta istniejące już rozwiązania techniczne
  • Nowa platforma umożliwia zastosowanie dowolnego rodzaju napędu – od spalinowego przez hybrydę plug-in po elektryczny
  • Techniczny zwiastun następnego X1 – nowa seria 2 Gran Tourer – już w przyszłym roku, a następna generacja X1 – w 2022 r.

Czasy szybko się zmieniają. Jeszcze wczoraj mogłeś być samotnym pionierem, a dziś konkurencja depcze ci już po piętach. Gdy Bawarczycy w 2009 roku przedstawiali pierwszą generację BMW X1 – wtedy na bazie „trójki” Touring, dlatego tak dziwnie z dzisiejszego punktu widzenia wygląda – nikt jeszcze nie słyszał o Audi Q3 (zadebiutowało w 2011 roku) ani o Mercedesie GLA (na rynku od 2013 roku).

A teraz? Zarówno Audi, jak i Mercedes z powodzeniem szturmują klasę kompaktowych SUV-ów segmentu premium. Mimo to X1 stało się trwałą podporą statystyk sprzedaży BMW. W poprzednim roku Bawarczycy sprzedali globalnie 266 124 egzemplarze BMW X1 plus 91 812 sztuk bliźniaczego technicznie X2, co oznaczało prawie taki sam sukces rynkowy, jaki odniosła para większych SUV-ów X3 i X4 – w ich przypadku kupców znalazło w sumie 378 431 samochodów.

Nowe BMW X1 - znany wygląd, technika też już znana, choć zmodyfikowana

Jak to zwykle bywa z autami, które cieszą się wzięciem, rewolucyjne zmiany nie wchodzą w grę. Bo i po co? Lepiej rozwijać to, co się podoba, niż ryzykować, że radykalne przeobrażenie nie znajdzie uznania na rynku. Dlatego następne X1, które pojawi się na początku 2022 roku, będzie bardzo podobne do aktualnego modelu. Widać to wyraźnie na ilustracjach komputerowych, wykonanych na bazie zdjęć szpiegowskich i insiderskich informacji przez naszego kolegę Larsona.

Nawet wymiary nie bardzo się zmienią. Długość 4,5 m okazała się idealna dla BMW X1 – wystarczająco kompaktowa do sprawnego poruszania się po mieście i wystarczająco duża, żeby zapewnić pasażerom dość miejsca. Każdy, kto choć raz wdrapał się na tylną kanapę X1 pierwszej generacji, dobrze wie, że przestronność nie jest w tym modelu oczywistością.

Rozwiązania techniczne do nowego BMW X1 czekają gotowe w magazynie. Platforma nazywa się FAAR („niższa klasa”) i jest ewolucją dobrze znanej bazy do samochodów z napędzaną przednią osią, z której korzystają serie 1 i 2 Gran Coupé. Nowością w przypadku następnej generacji X1 jest to, że monachijski producent przystosował platformę do wymogów elektrycznej przyszłości motoryzacji. W zasadzie dowolny rodzaj napędu będzie mógł pracować w samochodzie skonstruowanym na FAAR – od silnika spalinowego przez hybrydę plug-in po napęd czysto elektryczny, co ułatwia zarówno prace konstrukcyjne, jak i późniejszą produkcję.

Nowe BMW X1 - tylko elektryki? Nie, w Monachium nie chcą ryzyka

W istocie BMW będzie mogło produkować wszystkie warianty na jednej taśmie i dzięki temu elastycznie reagować na zapotrzebowanie płynące z rynku. Zarząd monachijskiego koncernu nie chciał podejmować ryzyka, na które został wystawiony Volkswagen – wolfsburczycy przygotowali osobne fabryki, w których będą wytwarzane auta z napędem elektrycznym. BMW postąpiło ostrożniej, i to mimo prognozowanych milionowych sprzedaży samochodów elektrycznych w najbliższych latach.

Pod względem techniki następna generacja X1 odpowiada w dużej mierze aktualnej serii 1. Jednostki napędowe – z wyjątkiem małego 116i – są w zasadzie identyczne. Bazowa wersja X1 sDrive 18i osiąga moc 140 KM. Oznacza to jednak także, że zgodnie z dzisiejszą paletą silników najmocniejsza wersja X1 będzie rozwijała ok. 300 KM, podczas gdy Audi swoim RS Q3, a stuttgartczycy Mercedesem-AMG GLA 45 wyraźnie przekraczają granicę 400 KM. Niewykluczone, że BMW zareaguje nowym napędem hybrydowym, składającym się z turbodoładowanego benzynowego 4-cylindrowca o mocy 306 KM i zelektryfikowanej tylnej osi w stylu obecnej serii 2 Active Tourer. W ten sposób odmiana X1 M mogłaby rozwinąć także moc ponad 400 koni, korzystając przy okazji z trendu wzrostowego w sprzedaży hybryd plug-in.

Z dużym prawdopodobieństwem można już dziś powiedzieć, że następna generacja X1 będzie pierwszym modelem skonstruowanym na nowej platformie, który pojawi się jako elektryczny SUV pod nazwą „iX1”, z zasięgiem sięgającym 600 km, liczonym wg WLTP. Jak dowiedzieliśmy się od dobrze poinformowanych osób, Bawarczycy poczynili zdumiewające postępy zarówno w technologii produkcji akumulatorów, jak i pod względem wydajności napędu. Teslo, chyba powinnaś zacząć się obawiać.

Nowe BMW Z1 - w wnętrzu jeszcze niewiele wiadomo

Zupełnemu przeobrażeniu ulegnie umeblowanie kokpitu. Będzie tu więcej ekranów dotykowych, sprawniejsze sterowanie głosowe pod hasłem „Hej, BMW!” i ułatwiona obsługa. Ciekawe, czy BMW podąży tropem powiększania wyświetlaczy, jak ma to miejsce w Mercedesie lub nowym Oplu Mokce, czy też pozostanie przy podzielonych ekranach – osobne za kierownicą i na konsoli środkowej. W każdym razie nowe modele Mercedesa – klasy C i S – obrały odważny kierunek. Również Audi planuje w pełni cyfrowe wnętrze, co widać na pojawiających się także u nas wizualizacjach Audi Q4 e-trona Sportbacka.

Techniczny zwiastun następnej generacji X1 spodziewany jest już w przyszłym roku. Wtedy zadebiutuje nowa seria 2 Gran Tourer – wyraźnie większa zastąpi aktualnego Gran Tourera, który nie osiąga takiej sprzedaży, jakiej się w Monachium spodziewano.

Następne BMW X1 wraz z nową generacją X2 mają duże szanse na to, żeby stać się sprzedażowymi liderami wśród SUV-ów BMW.

Nowe BMW X1 – naszym zdaniem

Ponieważ X1 stało się ważną pozycją w przychodach firmy, zmiana generacji nie przyniesie rewolucyjnych zmian stylistycznych. Design aktualnego modelu zostanie delikatnie zmieniony. Większemu przeobrażeniu ulegnie technika – X1 i pokrewne X2 zostaną przygotowane do zelektryfikowanej przyszłości, a iX1 otrzyma napęd czysto elektryczny.