Nowy Hyundai i20 będzie pierwszym modelem koreańskiej marki w Europie, reprezentującym język stylistyczny „Sensuous Sportiness”. Samochód zyska „ostrzejsze” kształty, okazały grill, nowe przednie i tylne lampy LED oraz nieco inne proporcje (niższy o 24 mm, szerszy o 30 mm i dłuższy o 5 mm przy większym o 10 mm rozstawie osi). Osoby lubiące się wyróżniać będą mogły zamówić 17-calowe felgi aluminiowe i dach w czarnym kolorze. Co istotne, kabina i20 będzie przestronniejsza, co pozytywnie odczują pasażerowie z tyłu. Większy o 25 l stanie się także bagażnik (351 l pojemności).

Hyundai nie zdradził jeszcze wyglądu wnętrza, ale chwali się wieloma nowymi rozwiązaniami. Wiemy, że w najwyższej wersji wyposażenia przed oczami kierowcy pojawi się cyfrowy zestaw wskaźników, a na środku kokpitu ekran dotykowy (oba o przekątnej 10,25 cala). Nie zabraknie opcji bezprzewodowego ładowania smartfonu czy funkcji Apple CarPlay i Android Auto. Możliwa będzie zdalna łączność z samochodem poprzez dedykowaną aplikację (Bluelink). W ten sposób będzie można znaleźć pojazd, zamknąć/otworzyć drzwi, przesyłać dane o celu podróży do samochodu, sprawdzić informacje z komputera pokładowego czy stan ciśnienia w oponach oraz otrzymać powiadomienie o włączeniu alarmu. Kolejną nowością będzie zaawansowany system nagłośnienia marki Bose.

Nowy Hyundai i20 – nowe systemy i miękka hybryda

Auto otrzyma bardzo rozbudowany pakiet układów wspomagających kierowcę. Na liście nowości znajdą się m.in. inteligentny tempomat oparty na danych z nawigacji, asystenci unikania kolizji z pojazdem znajdującym się w martwym polu i podczas cofania, układ automatycznego parkowania, funkcja informująca o odjechaniu poprzedzającego pojazdu, a także system automatycznego hamowania przed przeszkodą z funkcjami wykrywania pieszych i rowerzystów.

Na szczycie gamy silnikowej znajdzie się trzycylindrowy motor 1.0 T-GDI, generujący 100 lub 120 KM. Po raz pierwszy będzie on oferowany z 48-woltowym układem „mild hybrid” (opcja w słabszej wersji, standard w mocniejszej), który ma obniżać zużycie paliwa i emisję CO2 o 3-4 proc.. Do wyboru będą skrzynia automatyczna (dwusprzęgłowa, siedmiostopniowa) lub nowa ręczną (sześciobiegowa iMT), odłączająca silnik od skrzyni biegów po zdjęciu nogi z pedału przyspieszenia, umożliwiając przejście samochodu w tzw. tryb żeglowania. W wersji bez hybrydy dostępny będzie zwykły manual.

Rolę podstawowego silnika będzie pełnić starsza, mniej zaawansowana jednostka 1.2 MPI (wolnossąca, czterocylindrowa) o mocy 84 KM, współpracująca z pięciobiegową ręczną przekładnią. System start/stop będzie standardowy dla wszystkich wersji. Producent informuje, że na niższe spalanie wpłynie także niższa masa własna pojazdu.

Nowy Hyundai i20 powinien trafić do sprzedaży w drugiej połowie bieżącego roku.