Każdy, kto pomyśli o Mercedesie, zwykle ma w głowie klasę S (auto stulecia, jak zwykł ją określać były szef koncernu Dieter Zetsche). Potem jednak i tak kupuje SUV-a. Spośród ponad 2,34 mln sprzedanych na całym świecie samochodów marki w 2019 roku aż 790 tys., czyli ponad jedną trzecią całego wolumenu, stanowiły SUV-y i crossovery. Po tym, jak Mercedes odnowił GLA (i znacznie poprawił) oraz wprowadził na rynek pełnoprawnego konkurenta dla VW Tiguana – model GLB – teraz nadchodzi czas na GLC.

Owszem, w ubiegłym roku ten popularny kompaktowy SUV przeszedł face lifting, ale przekroczył już półmetek 8-letniego cyklu produkcyjnego i zgodnie z harmonogramem prace nad następną generacją są już mocno zaawansowane. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, powinniśmy zobaczyć ją w pełnej krasie już za niewiele ponad 2 lata. Co wiemy na temat drugiej odsłony GLC? Podobnie jak pierwsza, skorzysta z rozwiązań klasy C, której nową odsłonę zobaczymy już w tym roku. Oznacza to ewolucyjne zmiany w designie, bez żadnych kontrowersji i udziwnień, za to więcej smukłości i gładkości – znikną m.in. wyraźne górne przetłoczenia na drzwiach, a reflektory zyskają elegancki styl, wzorowany bardziej na klasycznych modelach niż na tych z ostatnich lat. Totalna rewolucja nastąpi we wnętrzu. I nie chodzi tu o to, że Mercedes musi nadrobić jakieś zaległości, bo dzięki inteligentnemu sterowaniu głosem i systemowi multimedialnemu MBUX obecne modele mogą stanowić punkt odniesienia nie tylko w segmencie premium, ale o to, że inżynierowie koncernu zapowiadają kolejne zmiany.

Foto: Auto Bild/Larson / Auto Świat
Mercedes GLC II – Koncern wraca do klasycznych rozwiązań w stylistyce, a to oznacza mniej przetłoczeń i krawędzi, za to więcej spokojnych, ale i eleganckich obłości

Mercedes GLC II – Inteligentne multimedia

Po raz pierwszy nowy styl kokpitu zadebiutuje w najnowszej klasie S, której premiera nastąpi jesienią, a chwilę później – we wspomnianej klasie C i potem w GLC. Charakterystyczną cechą tego rozwiązania będzie stosunkowo mały wyświetlacz za kierownicą i gigantyczny na konsoli środkowej, która de facto cała stanie się dotykowym ekranem. Nie uciekniemy tu oczywiście od porównań z Teslą, ale to coraz popularniejszy trend w motoryzacji. Cały system multimedialny będzie stale połączony z internetem i jeszcze łatwiejszy w obsłudze głosem – GLC stanie się specjalistą IT. W palecie napędów nie będzie już tradycyjnych silników spalinowych. Wszystkie dostaną elektryczne wsparcie, czy to w postaci miękkiego układu hybrydowego z instalacją 48 V, czy plug-in z różnymi pojemnościami baterii. Następna generacja czysto elektrycznego EQC również wykorzysta rozwiązania z GLC II, którego zmodyfikowana platforma jest nawet lepiej przystosowana do tego rodzaju napędu. Zresztą jeśli chodzi o elektryki, to Mercedes przewiduje, że ich udział w sprzedaży do 2030 roku sięgnie 50 proc.

Mercedes GLC II – konkurenci

Alfa Romeo Stelvio

Foto: Igor Kohutnicki / Auto Świat
Alfa Romeo Stelvio

Na rynku od 2017 roku. Obecnie w ofercie wersje o mocach od 190 do 280 KM. Ceny od 159 900 zł.

Audi Q5

Foto: Audi / Auto Świat
Audi Q5

Na rynku od 2016 roku. W przyszłym dołączy Sportback. Do wyboru wersje o mocy 163-367 KM. Ceny od 184 500 zł.

BMW X3

Foto: BMW / Auto Świat
BMW X3

Na rynku od 2017 roku. W ofercie wersje o mocy od 150 do 480 KM. Ceny zaczynają się od 150 000 zł.

Nowy Mercedes GLC – naszym zdaniem

Już obecna generacja GLC jest jednym z najprzyjemniejszych kompaktowych SUV-ów na rynku. Solidnie wykonana, ze świetnymi multimediami i układami napędowymi. Następca, dzięki cyfrowemu wnętrzu i nowym ekonomicznym silnikom, będzie jeszcze lepszy.