Wiadomości Premiery Toyota C-HR po liftingu - dużo więcej mocy i nadrabianie zaległości

Toyota C-HR po liftingu - dużo więcej mocy i nadrabianie zaległości

Autor Tomasz Okurowski
Tomasz Okurowski

Trzy lata i starczy - Toyota C-HR doczekała się pierwszego liftingu, który oznacza nie tylko zmiany w wyglądzie. Prócz długo oczekiwanego Android Auto i CarPlay pojawiło się coś jeszcze – nowy silnik. Po liftingu Toyota C-HR dołącza do aut o mocy ponad 180 KM.

Toyota C-HR po liftingu
Zobacz galerię (5)
Toyota / Toyota
Toyota C-HR po liftingu
  • Toyota C-HR zyskała większą gamę silników. Oprócz 1,2 l 116 KM oraz 1,8 l 122 KM będzie jeszcze motor 2,0 l o mocy 184 KM
  • Android Auto i CarPlay w nowym systemie multimedialnym Toyoty C-HR dostępnym we wszystkich wersjach wyposażenia
  • Dwulitrowa Toyota C-HR zyskała także zmodyfikowane zawieszenie. Toyota obiecuje wyższy komfort jazdy

Lepiej późno niż wcale. Toyota z ogromnym opóźnieniem do konkurencji dołącza do grona producentów oferujących systemy multimedialne z Android Auto i CarPlay. Pierwszym modelem, na pokładzie którego znajdą się te rozwiązania jest Toyota C-HR po liftingu. Na pocieszenie pozostaje jedno. Japończycy nie wybrali drogi BMW, które oferuje w Android Auto i CarPlay w płatnym abonamencie. W Toyocie płacisz raz i masz.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Praktyczny system integracji ze smartfonami trafił wreszcie do modelu C-HR. Stało się tak przy okazji liftingu. Po trzech latach Toyota zafundowała bowiem pierwszą poważną modernizację C-HR.

W liftingu Toyoty C-HR na szczęście nie ograniczono się jedynie do kosmetyki (nieco zmieniono przednią i tylną część nadwozia) oraz poprawienia funkcjonalności (producent obiecuje światła LED klasy premium). Najważniejszą zmianą w zmodernizowanej Toyocie C-HR jest nowy silnik. Dzięki temu nabywcy zyskali większy wybór i więcej mocy. I to dużo więcej, bo nowa wersja ma aż 184 KM. Pozostaje jedynie przypomnieć, że do tej pory najmocniejszym wariantem była hybrydowa Toyota C-HR z silnikiem 1,8 l o mocy systemowej zaledwie 122 KM.

Po liftingu najmocniejsza Toyota C-HR jest dostępna z silnikiem o pojemności 2,0 l pracującym w układzie hybrydowym. Zastrzyk mocy oznacza coś jeszcze. Dwulitrowa Toyota C-HR zyskała także zmodyfikowane zawieszenie. Niestety Toyota nie zdradza szczegółów technicznych modernizacji. Ograniczono się jedynie do zapewnienia o zwiększeniu komfortu jazdy.

Przy okazji liftingu Toyoty C-HR poprawiono to, na co narzekali dotychczasowi użytkownicy samochodu – izolację akustyczną. Toyota obiecuje, że w zmodernizowanej Toyocie C-HR ma być ciszej za sprawą lepszego wytłumienia kabiny. Jak widać Japończycy dalej nie wyciągają wniosków. W przypadku poprzednich modeli (np. Avensis, Corolla czy RAV4) wyciszenie kabiny poprawiano zwykle dopiero po liftingu.

Na koniec jeszcze kwestia emisji spalin. Toyota podała, jak wygląda emisja CO2 dla obu testów (NEDC i WLTP). W hybrydzie 1,8 l wynosi odpowiednio: od 86 g/km (NEDC) i od 109 g/km (WLTP). W mocniejszej odmianie emisja jest nieco wyższa i wynosi odpowiednio: 92 g/km i 118 g/km.

Autor Tomasz Okurowski
Tomasz Okurowski
Powiązane tematy: