Honda Civic kontra Seat Leon i VW Golf: oto trzy sposoby na sukces
rrybicki, autor: Piotr Wróbel, wydanie: 48/11, 14.04.2012SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, ...
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
Co łączy Hondę Civic VIII, Seata Leona II i VW Golfa V? Zbliżona cena zakupu: mniej więcej 30-35 tys. zł. Jeśli wybieramy jedno z tych aut, liczymy też (przynajmniej w teorii) na dość spokojną eksploatację. Każdy z prezentowanych modeli może się jednak pochwalić wieloma atutami – sprawdźmy, który ma ich najwięcej
Poszukiwania przymiotów naszych bohaterów rozpoczniemy od karoserii – wszak pierwsze wrażenie często bywa decydujące. I tak gusta indywidualistów najlepiej zaspokoją futurystycznie wyglądająca Honda Civic i dynamiczny Seat Leon (projekt Waltera de Silvy, odpowiedzialnego m.in. za Alfę Romeo 156).
A Golf? Cóż, przy tych dwóch autach wygląda trochę jak ubogi krewny. Pod blachą sytuacja przedstawia się już nieco inaczej: VW i Seat korzystają z tej samej płyty podłogowej. W rezultacie oba modele w zasadzie nie różnią się wymiarami wnętrza i – co ważne – plasują pod względem przestronności kabiny w czołówce segmentu C. W hiszpańskim aucie przeszkadzać może jedynie opadająca linia dachu i dość małe, klaustrofobiczne okienka tylne. Jednak jeśli chodzi o wnętrze, to nieznacznie wygrywa Honda: większy o 5 cm niż u rywali rozstaw osi robi swoje.
Civic oferuje najwięcej miejsca w drugim rzędzie siedzeń, a z przodu wszystkie trzy auta wypadają podobnie. Honda wyróżnia się także pod względem funkcjonalności: bagażnik japońskiego kompaktu ma pojemność od 456 do 1352 l, a pomysłowo zaprojektowaną tylną kanapę można ustawić pionowo jednym ruchem ręki, co pozwoli przewieźć różne „dziwne” i niewymiarowe ładunki w kabinie samochodu. Kufer Golfa pomieści od 350 do 1305 l bagażu, najgorzej wypada zaś Leon – od 341 do 1166 l.
>>> Renault Megane II 1.6 kontra 1.5 dCi: cena podobna, problemy zupełnie inne
W Hondzie trzeba się przyzwyczaić do futurystycznych kształtów kokpitu, niezbyt intuicyjnej obsługi i... trzeszczących plastików. Deska rozdzielcza Golfa jest ergonomiczna, ale niektóre elementy (przyciski, dźwigienki) pokryto nietrwałym lakierem, który z czasem zaczyna brzydko się łuszczyć. Ponadto użytkownicy narzekają na awarie sterowników szyb. Ten sam problem trapi zresztą właścicieli Leonów, dodatkowo narzekają oni na niską jakość plastików zastosowanych we wnętrzu.
Wyposażenie? Najlepiej wypadają Honda i Seat – Volkswageny pochodzące z polskich salonów bywały niestety gołe (zwłaszcza na początku produkcji). Wyraźnie lepiej prezentują się auta sprowadzone.
Czas jednak zajrzeć pod maskę i... do portfela. Jeśli chodzi o Hondę, na rynku dominuje godny polecenia benzyniak 1.8/140 KM, wyposażony w zmienne fazy rozrządu i-VTEC. Auta z początku produkcji (2006-07) są wyceniane na 33-34 tys. zł. W tej wersji Civic jest dynamiczny, lecz w wyniku żwawej jazdy spala średnio ponad 10 l/100 km, a moc oddaje w górnym zakresie obrotów. Jednak spokojny styl prowadzenia pozwala osiągnąć spalanie nawet 6 l/100 km. Diesel 2.2 i-CTDI/140 KM to udany i dość trwały silnik, ale podnosi koszt zakupu auta (od 36 tys. zł). Wspólną cechą obu jednostek okazuje się rozrząd napędzany łańcuchem – w obu przypadkach bezobsługowy. Jak pokaże przykład VW, wcale nie jest to oczywiste.
ASO Hondy są niestety dość drogie, a oferta zamienników – uboższa niż u rywali. Przeglądy wykonujemy co 20 tys. km (700-1 tys. zł; po 120 tys. km: 1,7 tys. zł).
Wybór silników jest największy w przypadku Golfa (łącznie 18 wersji!). Skupimy się na popularnych: benzyniaku 1.4 TSI (od 31 tys. zł) oraz dieslu 2.0 TDI (od 23 tys. zł). Nie dajcie się jednak zwieść. Po pierwsze, jeśli porównamy egzemplarze z tego samego rocznika (np. 2007), to okaże się, że VW kosztuje niemal tyle samo, co Honda.































